Facebook
kontakt
logo
Strona główna > Piłka nożna > Archiwum > 2009/2010 > Podkarpacie > Seniorzy > II liga (wschód)
Menedżerowie już dzwonią do Niecieczy (video)2010-06-06 21:16:00 MAS

Bruk-Bet zadanie na ten sezon wykonał - awansował do I ligi piłkarskiej - ale z tego powodu nie zamierza litować się nad rywalami, nawet jeśli są w takiej sytuacji jak Sokół. - Trudno się odzwyczaić od wygrywania - śmieje się trener niecieczan Marcin Jałocha po zwycięstwie nad Sokołem Aleksandrów Łódzki w przedostatniej kolejce II ligi. Przez to wygrywanie Bruk-Bet zawędrował nawet do Faktów TVN


Sokół Aleksandrów Łódzki - Bruk-Bet Nieciecza  1-2 (1-0)

1-0 Słyścio 24, karny
1-1 Szczoczarz 52
1-2 Cios 82

Sędziował Marcin Śledź (Biała-Podlaska). Żółte kartki: Obi Uche, Świętosławski - Szałęga, Wójcik. Widzów 400.
SOKÓŁ: Chachuła - Noga, Słyścio, Turek (73 Karp), Woźniczak (67 Jałocha), Kukieła, Białek, Obi Uche, Bartos - Iheanacho (60 Tarkowski), Świętosławski.
BRUK-BET: Budka - Jacek, Czarny, Cios, Wójcik - Szałęga, Prokop, Cygnar (60 Dzierżanowski), Kwiek (46 Kot) - Smółka (46 Szczoczarz), Ryguła (66 Fijał).

- Byliśmy dużo lepsi od Sokoła, więc ciężko byłoby z nim choćby zremisować, a co dopiero przegrać - ocenia mecz szkoleniowiec Bruk-Betu.

Niespodziewanie jednak po pierwszej połowie prowadził marzący jeszcze o utrzymaniu Sokół. - Straciliśmy piłkę przy rozegraniu, poszła kontra, w polu karnym jeden z obrońców, bodajże Michał Czarny, zahaczył rywala. Sędzia uznał, że należy się Sokołowi rzut karny. Wykorzystał go Słyścio - relacjonuje kierownik drużyny Bruk-Betu Krzysztof Kozik.

Niecieczanie odrobili straty z nawiązką po przerwie. - Bramkowa akcja i gol Łukasza Szczoczarza były telewizyjnej urody. Z kolei Janek Cios zwieńczył trafieniem trójkowe rozegranie rzutu wolnego pośredniego,  w którym uczestniczył wspólnie z Marcinem Szałęgą i Arturem Prokopem - mówi Marcin Jałocha.  

Po środowym zwycięstwie nad Pelikanem Łowicz  Bruk-Bet awansował i od razu oddał się świętowaniu, ale jak widać nie zaszkodziło mistrzowi grupy wschodniej II ligi. - Jak się trenuje cały rok, to jeden dzień świętowania formy nie zabierze. Chcemy także zwycięstwem zakończyć rozgrywki, bo w środę odbędzie się w Niecieczy większa feta - zapowiada szkoleniowiec Bruk-Betu. Jego zespół kończy rozgrywki mecze,m z Concordią.

Praca nad przygotowaniami do I ligi już w Niecieczy trwają. - Menedżerowie już dzwonią, ale my dotychczasowego systemu podejmowania decyzji nie zmieniamy. Najpierw rozmawiają z wiceprezesem i dyrektorem klubu Tadeuszem Brodą. Potem dyskutujemy w większym gronie. Chcemy podjąć rozważne i dobre decyzje. Wiadomo, że musimy znaleźć piłkarzy na I-ligowym poziomie. Dotąd nam się udawało dokonywać dobrych wyborów, liczymy, że tym razem też tak będzie - podkreśla  trener  Jałocha. Klub musi też szybko prowadzić prace na stadionie tak, aby spełnił wymogi licencyjne I ligi.

W niedzielę materiał o fenomenie zespołu z liczącej 700 mieszkańców wioski poświęciły Fakty TVN. Zawarła się w nim nadzieja, którą mają wszyscy dumni dziś niecieczanie, że ich zespół nie podzieli losu wielu z małych miejscowości, które z większym hukiem z ligi spadały niż do niej awansowały.

 

Ewenement z Niecieczy - zobacz materiał o Bruk-Becie w Faktach TVN

Za plecami niecieczan wciąż toczy się walka o drugie premiowane awansem miejsce. Trener mistrza grupy wschodniej przygląda się jej z dużą ciekawością: - Nie spodziewałem się aż tak zdecydowanego zwycięstwa Okocimskiego nad Resovią, ale cały paradoks polega na tym, że dzięki niemu bliżej I ligi jest Kolejarz. To bardzo dobrze, że do ostatniej kolejki liga jest tak ciekawa. Ale ja się bardzo cieszę, że my już tę walkę możemy sobie obserwować z daleka i ze spokojem - śmieje się Marcin Jałocha.

Aktualizacja 23:12


MAS


WIADOMOŚCI

REKLAMA

REKLAMA

2009 Sportowetempo.pl © Wszelkie prawa zastrzeżone ^
Web design by Raszty