Facebook
kontakt
logo
Strona główna > Piłka nożna > Archiwum > 2009/2010 > Podkarpacie > Seniorzy > II liga (wschód)
Antysemicki skandal w Rzeszowie2010-05-13 09:28:00

„Śmierć garbatym nosom” taki napis pojawił się na trybunach w Rzeszowie. PZPN, sędzia i media udają, że nic się nie stało.


Sobota 8 maja. Derby piłkarskie drugoligowych Stali i Resovii. Na stadionie w Rzeszowie ponad 6 tysięcy kibiców. Kibole Resovii już na mecz maszerowali z transparentem „Nadchodzi aryjska horda”. Pilnowała ich policja, ale nikt nie zareagował na hasło. W trakcie meczu wywieszono kolejne transparenty.
– Została na nich zaprezentowana postać mężczyzny żydowskiego pochodzenia z charakterystyczną jarmułką w barwach Izraela: biel i błękit – relacjonuje czytelnik „Rzeczpospolitej”.
Te kolory to też barwy klubowe Stali. A sama jarmułka była stylizowana na pasiak obozowy z czasów Holokaustu. Nad karykaturą był napis: „Śmierć garbatym nosom”.

Nikt nie zareagował
Płótna z rasistowskimi hasłami i rysunkiem były olbrzymie. Tymczasem w mediach próżno szukać informacji o tym zajściu. Lokalne gazety zrelacjonowały tylko sportowy przebieg spotkania. Transparentów nie zarejestrowała też kamera publicznej telewizji.
W trakcie meczu także nikt na zachowanie kiboli nie zwrócił uwagi.– Nikt na to nie reagował – mówi dziennikarz „Gazety Wyborczej” w Rzeszowie Marcin Lew. Nie pamięta, by jakieś działania podjęli spiker, sędzia, a zwłaszcza delegat PZPN.

PZPN odnotował
– Widziałem ten obrzydliwy transparent i wiedziałbym, co w takiej sytuacji należało zrobić, ale decyzję mógł podjąć tylko delegat PZPN, który odpowiada za mecz i bierze za to słone pieniądze – tłumaczy szef Podkarpackiego OZPN Kazimierz Greń, który na stadionie komentował mecz dla radia.
„Rz” sprawdziła, że delegatem związku był Jan Kowalski z Małopolskiego PZPN.
Do Rzeszowa delegował go Andrzej Bińkowski, odpowiedzialny w związku za bezpieczeństwo na stadionach.

Prokuratura się zajmie?
Jak sprawdziliśmy, o sprawie nic nie wie prokuratura. – Nie mamy żadnego sygnału o jakimkolwiek rasistowskim zachowaniu kibiców – mówi zastępca szefa rzeszowskiej prokuratury Łukasz Harpula. – Jeżeli coś takiego miało miejsce, to się tym na pewno zajmiemy – zapewnia.
Zareagował Piotr Kadlcik, przewodniczący Gminy Wyznaniowej Żydowskiej w Warszawie. Wczoraj wysłał protest do prezesa Polskiego Związku Piłki Nożnej i prezydenta Rzeszowa.
Więcej w "Rzeczpospolitej"

 

OD REDAKCJI
Z naszych informacji wynika, że delegat PZPN Jerzy (a nie Jan, jak pisze gazeta) Kowalski reagował na bieżąco na to co się działo na trybunach i w Raporcie Delegata nie tylko wyczerpująco, ale i krytycznie opisał zachowanie publiczności gospodarzy i gości.
- Rzeczony transparent rozwieszono w 74. minucie i po apelu spikera (tak jak w kilku poprzednich sytuacjach) został zwinięty - trwało to półtorej do dwóch minut. Byłem w bezpośrednim i stałym kontakcie ze spikerem, gdyby apel okazał się nieskuteczny nakazałbym przerwanie meczu do czasu usunięcia transparentu - powiedział nam Jerzy Kowalski.
"Rzeczpospolita" nie dała delegatowi PZPN szansy na wypowiedź w tej kwestii, łamiąc zasadę "audiatur et altera pars". Naprawiamy to "niedopatrzenie", by dać Czytelnikowi pełniejszy obraz "meczu na trybunach".
rst

 

Aktualizacja 14.05.2010 23:45




WIADOMOŚCI

REKLAMA

REKLAMA

2009 Sportowetempo.pl © Wszelkie prawa zastrzeżone ^
Web design by Raszty