Facebook
kontakt
logo
Strona główna > Piłka nożna > Archiwum > Małopolska 2012/2013 > Seniorzy > III liga (Kraków-Kielce)
Wiślanie zakończyli przygodę w Pucharze Polski, Dalin w półfinale2013-06-27 20:20:00

Piękna passa V-ligowych Wiślan Jaśkowice w Pucharze Polski została w czwartek zakończona. W finałowym spotkaniu okręgu krakowskiego - rozegranym na boisku Milenium w Skawinie - lider okręgówki uległ III-ligowemu Dalinowi Myślenice 2-4.


W półfinale na szczeblu MZPN zespół z Myślenic zmierzy się w niedzielę 30 czerwca o godz. 18 na wyjeździe z IV-ligowym Tymbarkiem, zwycięzcą w okręgu nowosądeckim.

Wiślanie Jaśkowice - Dalin Myślenice 2-4 (1-1)

0-1 Andrzej Biel 10

1-1 Michał Morawski 40 (karny)

1-2 Adrian Kasprzyk 60

1-3 Adrian Kasprzyk 68

2-3 Maciej Wcisło 76

2-4 Filip Bednarz 80

Sędziowali: Michał Krzyżak - Łukasz Mnich, Kamil Sikora (Kraków). Żółte kartki: Kazek, Łukasik - Kasprzyk, Mistarz.

WIŚLANIE: Kłos - Łukasik, Janusz Morawski (46 Kłyś), Marcin Morawski, Sady - Rzeszótko, Kazek, Michał Morawski, Ignyś - Węgrzyn - Wcisło.

DALIN: Kulma - Tokarz, Serafin, Kasprzyk, Słonina, Madej (46 Wojtan), Mistarz, Litewka, Pyzio, Bednarz, Biel.


W I połowie Dalin nie miał właściwie sytuacji, ale mimo to w 10. minucie objął prowadzenie, po kardynalnym błędzie bramkarza gospodarzy. Piłka odbiła się jego klatki piersiowej i po dobitce Biela z 5 metrów wpadła do siatki. Wyrównał przed przerwą Michał Morawski z karnego podyktowanego za faul na Kazku.


Kwadrans po przerwie myśleniczanie zdobyli drugiego gola, z wolnego z prawie połowy boiska trafił Kasprzyk. Znów nie bez winy był golkiper miejscowych. Goście podwyższyli po indywidualnej akcji i dograniu do środka, strzelcem był ponownie Kasprzyk. Wiślanie zdołali jeszcze złapać kontakt. Po strzale Michała Morawskiego futbolówka odbiła się od dalszego słupka, dobił ją z 2 metrów Wcisło. Za moment Dalin przypieczętował wygraną, przyjezdni "rozklepali" obronę drużyny z Jaśkowic, do bramki z 5 metrów uderzył Bednarz.


- W pierwszej połowie byliśmy trochę lepsi, mieliśmy więcej sytuacji. Kto wie jak potoczyłby się mecz, gdyby nie dwa gole stracone po głupich błędach. Po przerwie zaczęło nam brakować sił i rywale nas "pogonili" - skwitował Janusz Morawski, piłkarz i działacz Wiślan.


ST




WIADOMOŚCI

REKLAMA

REKLAMA

2009 Sportowetempo.pl © Wszelkie prawa zastrzeżone ^
Web design by Raszty