Facebook
kontakt
logo
Strona główna > Siatkówka > Ekstraklasa mężczyzn
Skra Bełchatów goni Asseco Resovię2012-04-21 21:40:00

Siatkarze PGE Skry Bełchatów nadal walczą o mistrzostwo Polski. Po dwóch porażkach w Bełchatowie w sobotę pokonali Asseco Resovię w Rzeszowie 3:1 i w walce o złoto przegrywają już tylko 1:2. W niedzielę kolejny mecz w Rzeszowie.


Asseco Resovia Rzeszów - PGE Skra Bełchatów 1:3 (19:25, 15:25, 25:16, 20:25)

W play-off (do 3 zwycięstw) 2-1.

Asseco Resovia: Tichacek, Lotman, Kosok, Grozer, Achrem, Nowakowski, Ignaczak (libero) oraz Bojić, Mika, Dobrowolski.
PGE Skra: Falasca, Winiarski, Kłos, Wlazły, Kurek, Pliński, Zatorski (libero) oraz Bąkiewicz, Woicki, Cupković, Atanasijević.
 
W pierwszych dwóch setach mistrzowie Polski wręcz przejechali się po swoich rywalach, którzy nie grali już tak dobrze i szczęśliwie, jak w Bełchatowie. A bełchatowianie, skupieni od pierwszej do ostatniej piłki, zdecydowanie górowali nad rywalami we wszystkich elementach. Przyjęcie silnej zagrywki rzeszowian nie było już problemem dla siatkarzy z Bełchatowa. Bardzo skuteczni w ataku byli Bartosz Kurek i Mariusz Wlazły, a na siatce królował Daniel Pliński, który blokiem doprowadzał rywali do szału.

W pierwszym secie rzeszowianie prowadzili na początku 3:1, a później cieszyli się, jak doprowadzili do remisu 12:12. Cóż z tego, skoro kilka chwil później było już 16:12 dla PGE Skry. W drugim secie Resovii udało się odrobić straty z początkowej fazy seta, ale później nie miała już szans z mistrzami Polski. PGE Skra wygrywała 6:2, później był remis 7:7, aż wreszcie od stanu 10:13 mistrzowie Polski zdobyli siedem punktów pod rząd. I było pewne, że rozbiją gospodarzy.

W trzeciej partii to jednak rzeszowianie uciekli, a później nie dali się dogonić. Jeszcze na pierwszej przerwie technicznej było 8:7 dla PGE Skry, ale gdy drużyny znów podeszły do ławek, to już wygrywała Resovia i to 16:12. Gra mistrzów Polski wyraźnie się posypała i trener Jacek Nawrocki szybko wpuszczał zmienników, by podstawowi gracze mogli odpocząć. Ale gdy w czwartej Resovia prowadziła 8:3, zaczęło być niepokojąco. Od tego momentu jednak PGE Skra zdobyła dziewięć punktów, a straciła dwa i prowadziła 10:8. A później uciekła i wyraźnie wygrała.

skra.pl





więcej wiadomości >>>
2009 Sportowetempo.pl © Wszelkie prawa zastrzeżone ^
Web design by Raszty