Facebook
kontakt
logo
Strona główna > Piłka nożna > Archiwum > Małopolska 2010/2011 > Seniorzy > II liga (wschód)
Stale podzieliły się punktami

Stal Rzeszów - Stal Stalowa Wola 0-0

Sędziował Artur Mitał (Ciechanów). Żólte kartki: Orzechowski - Wieprzęć. Czerwona kartka - Wieprzęc(86, druga żółta)
Stal Sandeco Rzeszów: Wietecha - Konrad Hus, Duda, Rzucidło, Lebioda, Krauze - Reiman, Orzechowski (78 Wójcik), Prokić (74 Iwanicki), Fabianowski (84 Weres), Maca (84 Jędryas).
Stal Stalowa Wola: Dydo - Demusiak, Kusiak, Wieprzęć, Witek, Radawiec, Kachniarz, Horajecki, Getinger (65 Turczyn), 20. Piątkowski (88 Drozd),  Gęśla (90 Gilar).

Po słabym meczu podkarpackie Stale podzieliły się punktami.

 

Zdaniem trenerów
Andrzej Szymański, Stal Rzeszów: – Spodziewałem się ciężkiego dzisiejszego meczu, natomiast chcieliśmy zdecydowanie ten mecz wygrać. Myślę, że z przebiegu gry, tak jak tutaj trener zauważył, faktycznie Stalowa miała dwie wyborne sytuacje, tak naprawdę nie stworzone po jakichś akcjach całego zespołu, ale po indywidualnych błędach naszych zawodników. Stąd mam o to dużo pretensji, szczególnie do naszych obrońców o nonszalancję, bo tak nie może się zachowywać obrońca, że podaje przeciwnikowi i praktycznie przeciwnik sam na sam wychodzi z bramkarzem.
Co do samego meczu ja myślę, że byliśmy zespołem przeważającym, natomiast zagraliśmy słaby mecz. Nie mogliśmy jakoś rozwinąć skrzydeł. Ciężko nam się grało ze skomasowaną obroną Stalowej Woli, która tak naprawdę broniła się bardzo dobrze. Cóż, jak się nie da wygrać, trzeba się cieszyć z jednego punktu. Natomiast tak jak podkreśliłem zagraliśmy słaby mecz, myślę, że jeden z najsłabszych w tej rundzie. Także szanujemy ten punkt.

Sławomir Adamus, Stal Stalowa Wola: – Jako trener Stalowej, wiadomo mam serce z tą drużyną i żeby nie zabrzmiało, może nieskromnie, ale uważam, że w tym meczu zasłużyliśmy na wygraną. Wiadomo, że rozlicza się z bramek i nam tych bramek zabrakło. Szczególnie w pierwszej połowie, gdzie sztuką było takich sytuacji nie wykorzystać, co miał Gęśla, co miał Piątkowski i myślę, że ten mecz byśmy wygrali. Czuję i zadowolenie, i niedosyt. Ale drużyna widziała co ma grać, jak się ustawiać na tym boisku, co realizować i szczególnie jeszcze do przerwy potrafiła stworzyć sobie sytuacje. Cieszymy się bo wiadomo Stal Rzeszów to jest zawsze groźny przeciwnik, szczególnie tutaj na własnym boisku, przeciwnik, który ma naprawdę wysokie cele i ten punkt tu na pewno nas cieszy.

pilka.stal.rzeszow.pl

WIADOMOŚCI

2009 Sportowetempo.pl © Wszelkie prawa zastrzeżone ^
Web design by Raszty