Facebook
kontakt
logo
Strona główna > Piłka nożna > Archiwum > 2009/2010 > Małopolska > Seniorzy > II liga (wschód)
Trzeci raz Stali bez punktów

Start Otwock – Stal Rzeszów 3-1 (1-0)

1-0 Endzelm 12
2-0 Bobrowski 51
3-0 Stańczuk 73
3-1 Tomasik 87
Sędziował Marcin Szrek (Kielce). Żółte kartki: Kęska, Warszawski, Mroczka, Bułka – Sikorski, Majda. Czerwona kartka - Sikorski (28, druga żółta). Widzów 500.
START:
Bułka – Bobrowski, Warszawski, Szwed, Nowotka – Kęska (77 Kępek), Mazurkiewicz, Endzelm (21 Stańczuk), Herman (86 Gromulski) – Luke, Okafor-Agu.
STAL: Nalepa – Tomasik, Duda, Majda (67 Wolański), Hus (52 Udoudo) – Krauze, Kiema, Chałas, Reiman (60 Mroczka) – Sikorski, Wójcik.

Rzeszowska Stal po trzech spotkaniach ligowych w dalszym ciągu nie ma na swoim koncie ani jednego punktu. Mecz w Otwocku zaczęli obiecująco, ale wracają na tarczy. W dodatku znowu kończyli mecz w „dziesiątkę”.
Już w 3. minucie znakomitą okazję na wyprowadzenie rzeszowian na prowadzenie miał Wojciech Krauze. Ładnie złożył się do strzału, ale piłką trafił w słupek. Chwilę później mocnym uderzeniem z dystansu popisał się Krzysztof Majda – tym razem z kolei jakimś cudem strzał wybronił Bułka.
Niewykorzystane sytuacje szybko się zemściły. W 12. minucie piłkę pod poprzeczką bramki strzeżonej przez Nalepę, ładnym uderzeniem zza pola karnego zmieścił bowiem Jan Endzelm. Kilka minut później w pojedynku z bramkarzem Stali znalazł się z kolei Uzoma Luke – górą był Nalepa.
Start zaczął przeważać, a jakby tego było mało, w 28. minucie za drugą żółtą kartkę boisko opuścić musiał Sylwester Sikorski. Tak, tak! Ten sam, który dokładnie tak samo zakończył występ w Stróżach w pierwszej kolejce...
Po zmianie stron obraz gry nie uległ zmianie. Start, za sprawą Bobrowskiego, szybko podwyższył wynik i mógł sobie pozwolić na odrobinę rozluźnienia. Autorem trzeciego trafienia okazał się Stańczuk, który przedarł się przez szyki obronne Stali, wpadł w pole karne i nie dając szans Nalepie pozbawił rzeszowian wszelkich złudzeń. Stal stać było jedynie na honorowe trafienie – po dośrodkowaniu Krauzego z rzutu rożnego piłkę do bramki z bliskiej odległości skierował Tomasz Tomasik.
Tomasz Pasternak

Powiedzieli po meczu

Czesław Palik, trener Stali:
- Nasza gra nie była zła, na początku mieliśmy sporą przewagę. Mecz mógł wyglądać całkiem inaczej, gdyby Krauze zamiast w słupek, trafił do bramki. Później z niczego rywale strzelili nam gola, a gdy boisko opuścił Sikorski, trudno było odwrócić losy spotkania.
Wojciech Krauze, pomocnik Stali:
- Zabrakło pięciu centymetrów, bym mógł cieszyć się ze zdobycia bramki i objęcia prowadzenia. Robiliśmy, co w naszej mocy, ale sytuację skomplikowała czerwona kartka Sylwestra. Nie mamy na swoim koncie ani jednego punktu, ale skazywanie nas na dół tabeli jest przedwczesne. Trzeba się podnieść i wygrać kolejny mecz w Zamościu.

WIADOMOŚCI

2009 Sportowetempo.pl © Wszelkie prawa zastrzeżone ^
Web design by Raszty