Facebook
kontakt
logo
Strona główna > Piłka nożna > Archiwum > 2009/2010 > Małopolska > Seniorzy > II liga (wschód)
W derbach Rzeszowa bez zmian - Resovia skuteczniejsza od Stali

Resovia - Stal Sandeco Rzeszów 3-1 (1-0)

1-0 Hajduk 42
2-0 Kusiak 50, karny
2-1 Gryboś 64
3-1 Walaszczyk 79
Sędziował Artur Ciecierski (Warszawa). Żółte kartki: Bogacz, Szkolnik, Piątkowski, Kantor, Hajduk - Gryboś, Kiema, Wójcik. Widzów 3000.
RESOVIA:
Pietryka - Kozubek, Kusiak, Bogacz, Szkolnik - Zawiślan (60 Piątkowski), Fryc, Morawski (46 Walaszczyk), Turczyn (90 Łanucha) - Kantor (37 Kamiński), Hajduk.
STAL: Wróbel - Hus, Tomasik, Duda, Chałas - Krauze (82 Udoudo), Kiema, Kloc, Majda (50 Sikorski) - Wójcik, Gryboś.

 

 

Łatwo ostatnio przewidzieć wynik derbów Rzeszowa. Stal nie grała źle, ale to Resovia znów była skuteczniejsza. Dwunastego gola zdobył Sebastian Hajduk, w trzecich kolejnych derbach trzeci raz do siatki trafił obrońca "pasiaków" Marek Kusiak, kibicom przypomnieli się również wracający po kontuzjach Kamil Walaszczyk i Ireneusz Gryboś.

Stal traci w drugiej lidze gole w kluczowych dla losów spotkania momentach. A to przed zakończeniem pierwszej połowy, a to przed gwizdkiem arbitra oznajmiającego koniec meczu. Albo wtedy, gdy zaczyna się rozpędzać i wydaje się, że zaraz przejmie inicjatywę. Nie inaczej było w sobotę. Goście utrzymywali się przy piłce, grali daleko od własnego pola karnego i wyprzedzali resoviaków, którzy ratowali się faulami. W 32 minucie Marcin Pietryka naprawił błąd Marka Kusiaka, powstrzymując szarżującego Grybosia. Napastnik Stali sprzed kontuzji do niechlujnie zagranej przez obrońcę Resovii piłki zdążyłby dobiec. Na razie brakuje mu jednak dynamiki i szybkości. Stal dobrze wyglądała, ale lepsze okazje stwarzała Resovia, która powinna prowadzić już od 5 minuty. Tyle, że Rafał Zawiślan składał się do strzału całe wieki i mało zwrotny skądinąd Artur Chałas go zablokował.

Hajduk skuteczny i nieodpowiedzialny

Gdy stalowcy myśleli o taktyce na drugą część spotkania, miejscowi wyprowadzili cios. Beznadziejny w polu karnym rywala Zawiślan z pięciu metrów strzelił wprost w Tomasza Wróbla, piłka spadła jednak pod nogi Sebastiana Hajduka, a ten okazji nie zmarnował. Zdobyta bramka odebrała napastnikowi "pasiaków" rozum - Hajduk pognał pod sektor zajmowany przez fanów Stali i tam dał upust swojemu szczęściu. Sprowokowani szalikowcy zaczęli rzucać w piłkarza różnymi przedmiotami, niektórzy starali się sforsować ogrodzenie, momentalnie wywiązała się awantura z ochroniarzami. Hajduk zachował się tak, jakby nie wiedział, że stadion Resovii dopuszczony jest do rozgrywek warunkowo i kolejne ekscesy mogą skutkować jego zamknięciem. Sędzia ukarał go żółtą kartką, trener Mirosław Hajdo na konferencji prasowej rozgrzeszył. Tymczasem w Anglii Emmanuel Adebayor z Manchesteru City za identyczne niemal zachowanie po golu wbitym Arsenalowi został odsunięty przez związek na kilka spotkań.

Walaszczyk wchodzi i zostaje bohaterem

Drugą połowę Resovia rozpoczęła z Kamilem Walaszczykiem. Rozgrywającym, który wrócił na boisko po 3-tygodniowej przerwie spowodowanej kontuzją pleców. Walaszczyk nie zawsze dokładnie podawał, za to walczył dzielnie i strzelił z wolnego pięknego gola. Gola, który odebrał Stali nadzieję na korzystny wynik. Piętnaście minut wcześniej aktywny Wojciech Krauze uciekł Piotrowi Szkolnikowi i dośrodkował w pole karne Resovii. Michał Bogacz i Wiesław Kozubek nie byli w stanie zatrzymać Grybosia, Stal zdobyła kontaktową bramkę i wróciła z dalekiej podróży. Skoncentrowała się na odrabianiu strat, a nie rozpamiętywaniu sytuacji z początku II połowy, gdy sędzia liniowy pomógł głównemu w podjęciu decyzji o podyktowaniu dla gospodarzy "11". Krzysztof Hus powalił na ziemię Piotra Kamińskiego, ale zdaniem stalowców, uczynił to przed linią pola karnego. - Stawiam wszystkie swoje pieniądze, że tak właśnie było. Niestety, sędzia widział co innego - irytował się trener gości Czesław Palik.

WIADOMOŚCI

2009 Sportowetempo.pl © Wszelkie prawa zastrzeżone ^
Web design by Raszty