Facebook
kontakt
logo
Strona główna > Piłka nożna > Archiwum > 2009/2010 > Małopolska > Seniorzy > A klasa (Kraków I)
PP Kraków - studenci w IV rundzie2010-04-21 20:31:00

W III rundzie Pucharu Polski na szczeblu podokręgu krakowskiego Bratniak Kraków pokonał Wiślanych Jaśkowice 5-3. Kolejnym rywalem zespołu opartego na studentach będzie zwycięzca meczu Garbarnia II - Borek.


Bratniak Kraków - Wiślanie Jaśkowice 5-3 (1-2)

1-0 Kułaj
1-1 M. Morawski
1-2 Kazek
2-2 Kułaj
2-3 M. Morawski
3-3 C. Górka
4-3 Popławski
5-3 Popławski
Sędziował Marcin Przysiężniak. Żółte kartki: Kułaj, Kaczkowski, Łukacz - Kwiatkowski, Skrzyński, M. Morawski.
BRATNIAK:
Stolarski - Pieprzyk (75 Fanderowski), Birut (46 Gdula), Mazurek, Matusik - Kaczkowski (66 Popławski), Pszczoła (46 Stec), C. Górka, Kutrzyk - Łukacz - Kułaj.
WIŚLANIE:
Kwiatkowski - M. Morawski, Cygan, Karnia, Skrzyński, Kazek, Kapusta (60 Kowalczyk), Sady, Wcisło (46 J. Morawski) - Ożóg, Hynek (75 Trela).

A-klasowy Bratniak podejmował wicelidera innej grupy A klasy krakowskiej na boisku Nadwiślanu.

Gospodarze objęli prowadzenie już w 6. minucie. Po ładnej wymianie piłki pomiędzy Kułajem a Łukaczem, ten pierwszy zakończył ją mocnym strzałem tuż zza szesnastki z powietrza pod poprzeczkę. 5 minut później był remis. Po wrzutce z wolnego z lewej strony, spod linii autowej, M. Morawski "urwał się" Pszczole i strzelił, Stolarski świetnie obronił, ale odbita piłka trafiła napastnika w kolano i od słupka wpadła do siatki.

Kolejne akcje nie przyniosły zmiany wyniku aż do 34. minuty, kiedy po sprytnym wyrzucie z autu, po kilku przebijankach piłka trafiła do Kazka, który w zamieszaniu zdobył gola dającego prowadzenie drużynie spod Skawiny.

Zaraz na początku II połowy Bratniak wyrównał. Kułaj doszedł do rzuconej przez Mazurka prostopadłej piłki na 16. metrze i strzelił nad wychodzącym z bramki Kwiatkowskim. Goście znowu podkręcili tempo i znowu objęli prowadzenie. Stec niedokładnie wybił piłkę, przed polem karnym przejął ją M. Morawski i ładnym strzałem pod poprzeczkę zdobył trzeciego gola dla zespołu z Jaśkowic. C. Górka nie chciał być gorszy i też pokazał, że umie strzelać z dystansu. Pomocnik Bratniaka posłał bombę z 30 metrów, a futbolówka dostała dziwnej rotacji i myląc bramkarza wpadła w środek bramki pod poprzeczkę. 3-3.

W 66. minucie na boisku pojawił się Popławski, jak się okazało, była to kluczowa zmiana w zespole krakowian. Kilka minut po wejściu otrzymał on podanie w okolicy narożnika szesnastki, zrobił zwód w prawo mijając obrońcę i uderzył ściągając pajęczynę z lewego "okienka" bramki gości. Kwiatkowski tylko odprowadził piłkę wzrokiem, słowem: gol - stadiony świata.

Popławski przypieczętował wygraną krakowian golem na 5-3. Padł on po świetnie rozegranym rzucie wolnym w trójkącie: C. Górka, Łukacz, Popławski. - Tego wolnego mamy dość dobrze wyćwiczonego, dwie "klepy" i Popławski uderzył po "długim" kładąc wcześniej na ziemi bramkarza Wiślan - opisuje ostatnią akcję Waldemar Słowakiewicz, trener Bratniaka.

Goście w końcówce grali w dziesiątkę, gdyż po faulu na bramkarzu Stolarskim jeden z ich napastników nabawił się kontuzji, a na zmianę nie było już nikogo.

Mecz mógł się podobać ze względu na dużą ilość zdobytych goli i do tego niecodziennej urody. Należy również pochwalić trójkę sędziowską, która prowadziła zawody wzorowo i w bardzo sympatycznej atmosferze.


W.SŁ.


bratniak-poplawskia.jpg
bratniak-gorkaa.jpg
bratniak-kulaja.jpg


WIADOMOŚCI

2009 Sportowetempo.pl © Wszelkie prawa zastrzeżone ^
Web design by Raszty