Facebook
kontakt
logo
Strona główna > Piłka nożna > Archiwum > Małopolska 2012/2013 > Seniorzy > I liga
Kolejarz dwa razy gonił Stomil, aż przegonił2013-04-13 21:15:00

Kolejarz Stróże wywalczył trzy punkty w trudnym  starciu z broniącym się przed spadkiem Stomilem Olsztyn. Goście dwukrotnie z powodzeniem gonili rywala, który prowadził 1-0 i 2-1, by ostatecznie wygrać 3-2.


Stomil Olsztyn - Kolejarz Stróże 2-3 (1-1)

1-0 Paweł Piceluk 12
1-1 Marcin Stefanik 38
2-1 Paweł Baranowski 53
2-2 Kamil Kurowski 59
2-3 Kamil Nitkiewicz 80
Sędziował Erwin Paterek (Lublin). Żółte kartki: Kaczmarek, Piceluk, Glanowski, Remisz, Łukasik - Bocian, Cichy, Giesa.

STOMIL: Skiba - Bucholc, Remisz,  Baranowski, Hempel - Kun (67 Suchocki), Glanowski (74 Łukasik),  Jegliński, Lech, Kaczmarek -  Piceluk.
KOLEJARZ: Zarychta - Cichy, Markowski, Szufryn, Nitkiewicz - Pietrzak (71 Giesa),  Niane (46 Bocian),  Stefanik, Adamek (57 Kurowski), Wolański - Kowalczyk.

Mecz dobrze się zaczął dla olsztyńskiej drużyny. W 14 min po strzale Pawła Piceluka prowadziła, olsztyński napastnik dobrze wykończył rzut rożny egzekwowany przez Pawła Kaczmarka.

Kolejarz wyrównał jeszcze przed przerwą. Z lewej strony w pole karne wpadł Marcin Stefanik i oddał strzał. Piłkę z linii próbował jeszcze wybić Hempel, ale bez powodzenia.

Po przerwie Stomil ruszył do ataków. Druga bramka padła znowu po stałym fragmencie. Po dośrodkowaniu z rzutu wolnego najwyżej do piłki wyskoczył Paweł Baranowski i było 2-1. W 58 min gospodarze liczyli na rzut karny - po starciu Piceluka z Zarychtą, piłkarz Stomilu padł w polu karnym. Trybuny już cieszyły się z rzutu karnego, tymczasem sędzia ukarał Piceluka żółtą kartką za symulowanie i jedenastki nie zarządził. Trener Zbigniew Kaczmarek miał o to ogromne pretensje do arbitra na pomeczowej konferencji prasowej.

Chwilę później Kolejarz ponownie wyrównał - tym razem po trafieniu Kamila Kurowskiego, który chwilę wcześniej wszedł na boisko i przytomnie wykorzystał błąd olsztyńskiej defensywy. Stomil ruszył do ataku i został skarcony po raz trzeci. Po dośrodkowaniu z prawej strony Nitkiewicz trafił do całkiem odsłoniętej bramki.

Zdaniem trenerów
Przemysław Cecherz, Kolejarz:
 - Myślę, że obejrzeliśmy bardzo dobre widowisko sportowe. Obydwie drużyny grały z poświęceniem, z determinacją, dążyły do zwycięstwa. Może w różny sposób, ale to było widać na boisku i takie mecze chce się oglądać. Mieliśmy problem podczas stałych fragmentach wykonywanych przez Stomil. Uczulałem na to zespół. Wiedziałem kto jest wtedy groźny. Niestety nie udało się i dwa razy musieliśmy gonić wynik. I tutaj ogromny szacunek dla mojego zespołu, moi zawodnicy ani razu nie opuścili głowy i cały czas dążyli do zwycięstwa. Powiem szczerze, że sposobem na strzelenie dzisiaj bramki było minięcie środkowej linii Stomilu i te trzy akcje, które wypracowaliśmy właśnie szły przez środek. Nie ma większej radości dla trenera jak zespół wykonuje to, co trenowało się w środku tygodnia. Jestem bardzo szczęśliwy. Ten mecz dał nam częściowy spokój w tabeli, bo sytuacja do dzisiejszego meczu nie była pewna.

Zbigniew Kaczmarek, Stomil:
- Było to dobre spotkanie. Niestety dla nas zakończyło się porażką, dla nas to tragedia. Ważna rolę w tym meczu odegrał sędzia. Moim zdaniem popełnił karygodny błąd, bo gdy napastnik pierwszy dotyka piłkę to jest ewidentny rzut karny. Rozmawiałem z tym zawodnikiem i wydaje mi się, że karny był. Nie wiem czy nasz zawodnik strzeliłby na 3:1. Wydaje mi się, że to był bardzo ważny moment w tym spotkaniu. Kolejny raz sędziowie mają duży wpływ na nasz wynik, bo w Ząbkach też mogło to inaczej wyglądać gdyby nie decyzje arbitra. Stomilu nie lubi się na arenie pierwszoligowej. Często dochodzi do takich błędów. Nie wiem czy to z chciejstwa czy po prostu ten sędzia jest słaby. Dzisiaj wypaczył dzisiaj wynik spotkania. Szkoda mi chłopaków, bo bardzo chcieli dzisiaj wygrać. Wiemy w jakim jesteśmy położeniu, ale nie możemy składać broni, choć są różne przeciwności losu, żebyśmy się mogli utrzymać. Będziemy robić wszystko, bo jest wiele jeszcze spotkań. Będziemy walczyć teraz z Zawiszą i zobaczymy jak to się skończy. Bitwa została przegrana, ale jeszcze wojna nie. Walczymy do końca!

ST/stomil.olsztyn.pl




WIADOMOŚCI

2009 Sportowetempo.pl © Wszelkie prawa zastrzeżone ^
Web design by Raszty