Facebook
kontakt
logo
Strona główna > Piłka nożna > Archiwum > Małopolska 2012/2013 > Seniorzy > I liga
Zamiast w lidze grali sparingi2013-03-23 17:44:00

Zamiast odwołanych z powodu złych warunków atmosferycznych spotkań I i II ligi piłkarze rozgrywali sparingi na sztucznych boiskach.


W Myślenicach Sandecja pokonała Puszczę Niepołomice 1-0 po golu Jakuba Nowaka w 81 min.
Sandecja, I połowa: Marcin Cabaj - Marcin Makuch, Sebastian Duda, Arkadiusz Czarnecki, Petar Borovićanin - Piotr Kosiorowski, Piotr Mroziński, Paweł Nowak, Maciej Górski, Jozef Čertík - Piotr Giel. II połowa: Daniel Bomba - Jakub Nowak, Sebastian Spiewak, Peter Petrán, Adam Mójta - Maciej Bębenek, Sebastian Szczepański, Wojciech Mróz, Kristof Kurczynski, Adrian Danek - Patryk Tuszyński.


Na sztucznym boisku Resovii z II-ligowcem grał Okocimski. Padł bezbramkowy remis.
Resovia - Okocimski 0-0
Resovia: Pietryka (46 Goszka) - Kozubek, Domoń (65 Baran), Makowski, Słaby - Ogrodnik, Frankiewicz (46 Czapa), Tunkiewicz (65 Świechowski), Brągiel (75 Miazga) - Zaniewski (75 Hajduk), Ciećko (80 Buczek).
Okocimski: Mieczkowski (46 Kozioł) - Wieczorek (46 Baliga, 68 Zając), Kucharski (46 Cegliński), Byrtek (46 Jacek), Niechciał (46 Wawryka) - Kowalski (55 Sosnowski), Koman (46 Darmochwał), Chyła (46 Jeriomenko), Flis (46 Wojcieszyński), Łytwyniuk (46 Pyciak) - Smółka (46 Termanowski).

Resoviacy po raz kolejny zagrali lepiej dopiero po przerwie. W 50 minucie meczu okazję do zdobycia bramki miał skrzydłowy rzeszowskiej jedenastki Dariusz Brągiel. Dobrze w tej sytuacji zachował się bramkarz gości, który wybił piłkę poza pole bramkowe. W 62 minucie Michał Ogrodnik strzelał z 16 metrów, ale piłka wylądowała na bocznej siatce bramki. Goście najlepszą okazję do zdobycia bramki mieli w 78 minucie, kiedy to Rafał Cegliński przeegzaminował Goszkę soczystym strzałem. Dwie minuty później po stałym fragmencie gry Mirosław Baran uderzał z główki, ale zabrakło precyzji.

W 84 minucie dał osobie znać Sebastian Hajduk. Napastnik Resovii znalazł się w idealnej sytuacji , ale po raz kolejny na stanowisku był golkiper "Piwoszy". W ostatnim kwadransie meczu goście podkręcili tempo gry i mecz toczył się głównie na połowie Resovii, która próbowała wyprowadzać skuteczne kontrataki. W 90 minucie jedna z takich akcji powinna zakończyć się bramką dla "biało-czerwonych". Resoviacy przechwycili piłkę na własnej połowie i trzy podania wystarczyły, aby Sebastian Hajduk znalazł się z piłką przed bramką rywali. Po raz kolejny górą w pojedynku sam na sam" był Aleksander Kozioł.


ST/sandecja.com.pl/cwks.resovia.pl




WIADOMOŚCI

2009 Sportowetempo.pl © Wszelkie prawa zastrzeżone ^
Web design by Raszty