Facebook
kontakt
logo
Strona główna > Piłka nożna > Archiwum > Małopolska 2010/2011 > Seniorzy > Ekstraklasa
Arka goniła, Górnik gonił: podział punktów w Zabrzu

Górnik Zabrze - Arka Gdynia 2-2 (1-1)

1-0 Banaś 24
1-1 Noll 38
1-2 Noll 52
2-2 Wodecki 79

Sędziował Marcin Borski (Warszawa). Żółte kartki: Noll, Labukas, Ross.Górnik: Stachowiak - Bemben, Banaś, Jop, Magiera - Bonin, Marciniak, Przybylski, Gasparik (72 Wodecki) - Jeż (84 Gierczak) - Sikorski (72 Zahorski).
Arka: Moretto - Bruma, Żołnierewicz, Szmatiuk, Noll - Giovanni (59 Ivanovski), Płotka, Bożok (78 Czoska), Zawistowski, Ross - Labukas (90+3 Skela).

 

 

 

Bohaterem Arki w meczu 18. kolejki ekstraklasy został Emil Noll, który zdobył dwa gole, natomiast punkt Górnikowi uratował Marcin Wodecki, który wszedł na boisko w 72. minucie i chwilę później zdobył bramkę dającą remis.

 

Od początku spotkania do ataku ruszyli gospodarze, z nadzieją podtrzymania dobrej ligowej passy. Już w drugiej minucie po akcji aktywnego Roberta Jeża gola mógł zdobyć Michal Gasparik. W 12 min powinno być 1:0, ale po strzale Jeża piłka odbiła się jednak od obydwu słupków i wyszła w pole, gdzie zaopiekowali się nią obrońcy. Górnik dążył dalej do zdobycia bramki, co przyniosło efekt w 24. min. Z rzutu wolnego z prawej strony pięknie zacentrował Robert Jeż, a dośrodkowanie na bramkę zamienił Adam Banaś. Na tym jednak popisy bramkowe Górnika się skończyły, mimo że gospodarze prowadzili grę.

Bramkę już przed przerwą zdobyła za to Arka. Tym razem rzut wolny strzałem głową wykończył Emil Noll, który wyskoczył ponad obrońców Górnika i umieścił piłkę tuż przy słupku, nie dając szans Stachowiakowi. Arka próbowała iść jeszcze za ciosem, ale strzał Juniora Rossa przeleciał nad bramką Górnika.

Druga połowa rozpoczęła się niespodziewanie od ataków gdynian. Najpierw w 50 min uderzał na bramkę Górnika Labukas, a w 52 min świetną indywidualną akcję przeprowadził Noll i po przedryblowaniu rywali uderzył zza pola karnego tuż przy lewym słupku. Stachowiak nie dał rady sięgnąć piłki i było 2:1 dla gości.

Górnik nie zamierzał załamywać się takim obrotem sprawy i szybko przejął kontrolę na boisku. Bardzo długo jego częste ataki nie przynosiły jednak efektu bramkowego. Brakowało dokładności i szczęścia. Upór przyniósł jednak efekt w 79 min spotkania. Wprowadzony kilka minut wcześniej Marcin Wodecki przyjął w polu karnym piłkę wrzuconą z rzutu wolnego z ponad 40 metrów i po wymanewrowaniu dwóch obrońców uderzył nie do obrony.

W końcówce oba zespoły szukały swoich szans, jednak nie stworzyły już groźnych sytuacji. Z remisu bardziej cieszą się z pewnością goście, którzy jednak mogą żałować, że nie udało się dowieźć zwycięstwa do końcowego gwizdka.


Marcin Szczepański, ekstraklasa.net

WIADOMOŚCI

2009 Sportowetempo.pl © Wszelkie prawa zastrzeżone ^
Web design by Raszty