Facebook
kontakt
logo
Strona główna > Piłka nożna > Euro 2012
Smuda już wie kto w bramce na Czechów2012-06-14 20:13:00

22 zawodników wzięło udział w czwartkowym treningu reprezentacji Polski na stadionie warszawskiej Polonii. W zajęciach nie brał udziału Dariusz Dudka. Trener Franciszek Smuda dziś zdecydował kogo postawi w bramce na mecz z Czechami.


Na boisko Polonii wybiegł z drużyną Eugen Polanski, który narzekał na uraz kolana po meczu z Rosją. Damien Perquis trenował natomiast na siłowni. W zajęciach nie brał udziału Dariusz Dudka. O jego udziale w jutrzejszym treningu na stadionie we Wrocławiu zadecyduje w piątek lekarz kadry Mariusz Urban.

Po treningu selekcjoner reprezentacji Polski Franciszek Smuda zdecydował kto stanie w bramce w meczu przeciwko Czechom. Decyzję trenera jako pierwsi mieli poznać zawodnicy. Kibice i media poznają wyjściową jedenastkę na półtorej godziny przed meczem. W rozmowie z TVP Smuda sugerował, że być może będzie się kierował zasadą, że składu, który nie przegrał nie powinno się zmieniać. - Trudno teraz dyskutować, czy ten czy ten będzie bronił, obaj są dobrzy. Normalnie jest zasada, że nieprzegranego składu się nie zmienia, i też można pójść tą zasadą - odpowiadał na pytanie o pbsadę bramki.


To by znaczyło, że postawi na Tytonia. Z drugiej strony zaraz po meczu z Rosją powtarzał, że nr 1 dla niego jest nadal Szczęsny.


Sprawa obsady polskiej bramki wykroczyła poza polskie podwórko. Na konferencji prasowej Czechów bramkarz reprezentacji Petr Cech został zapytany na kogo on by postawił. Odpowiedział z szerokim uśmiechem, że na Lewandowskiego...

Po kiksie z meczu z Grecją to całkiem zrozumiałe marzenie czeskiego bramkarza,  taki napastnik jak Lewandowski w pobliżu, to dla Cecha duże zmartwienie. Przyjemniej byłoby go mieć z drugiej strony boiska...


Polska reprezentacja przyleci do Wrocławia, gdzie w sobotę o godz. 20. 45 odbędzie się ostatni mecz w gr. A,  w piątek około południa.

Polski sztab zakłada, że w zespole Czech wystąpi Tomas Rosicky, bez względu na komunikaty o jego stanie zdrowia. 32-letni piłkarz to kapitan reprezentacji. W 2004 z zespołem narodowym dotarł do półfinału Euro. Na co dzień występuje w Arsenalu. Dobrą grą przyczynił się do zajęcia przez londyński klub trzeciego miejsca w angielskiej ekstraklasie w minionym sezonie ligowym. We wtorkowym meczu Czechy – Grecja (2:1) asystował przy pierwszej bramce swojego zespołu. Po spotkaniu narzekał na bóle ścięgna Achillesa. - W kadrze Czech nie ma drugiego takiego pomocnika, jeżeli więc ktoś go będzie musiał zastąpić, to gra drugiej linii Czech będzie wyglądała inaczej – powiedział Hubert Małowiejski, asystent trenera Smudy i szef banku informacji kadry Polskiej. – Jesteśmy przygotowani na różne warianty, ale zakładamy, że Rosicky wystąpi od pierwszej minuty.

Według Małowiejskiego, Czechy to zespół, który lepiej czuje się w ofensywie niż defensywie: – Paradoksalnie, fakt, że Czechom może wystarczyć remis do awansu, nie oznacza, że wpłynie to na taktykę, jaką obiorą przeciwko nam. Spotkania z Rosją i Grecją Czesi rozpoczęli od ataków, szczególnie w pierwszym kwadransie forsując mocne tempo i nie można wykluczyć, że z nami spróbują podobnego wariantu.

Asystent selekcjonera reprezentacji Polski przestrzega jednak przed opiniami, że w akcjach ofensywnych biało-czerwonym będzie łatwiej o wypracowanie sytuacji bramkowych niż przeciwko Grecji i Rosji: – Cały czeski zespół jest dobrze zorganizowany, gole z Rosją i Grecją tracili po indywidualnych błędach. Naszym zadaniem jest, aby także zmusić Czechów do popełnienia błędów.
ST/pzpn.pl


1tyton1.jpg



więcej wiadomości >>>
2009 Sportowetempo.pl © Wszelkie prawa zastrzeżone ^
Web design by Raszty