Facebook
kontakt
logo
Strona główna > Piłka nożna > Euro 2012
Dwa ciosy na wstępie i Czesi wracają do gry2012-06-12 19:52:00

Czesi, po klęsce z Rosją, dziś wrócili do gry w UEFA EURO 2012. Pokonali we Wrocławiu Greków 2-1.


Wrocław: Grecja - Czechy 1-2 (0-2)

0-1 Jiráček 3
0-2 Pilař 6
1-2 Gekas 53
Sędziował Stéphane Lannoy (Francja). Żółte kartki: Torossidis, K. Papadopoulos, Salpingidis - Rosický, Jiráček, Kolář.
GRECJA: Chalkias (23 Sifakis) - Torossidis, K. Papadopoulos, Katsouranis, Holebas - Fotakis (46 Gekas), Maniatis, Karagounis - Salpingidis, Samaras, Fortounis (71 Mitroglou).
CZECHY: Čech - Gebre Selassie, Sivok, M. Kadlec, Limberský - Hübschman, Plašil - Jiráček, Rosický (46 Kolář, 90 Rajtoral), Pilař - Baroš (64 Pekhart).

Czesi zrobili we Wrocławiu z Grekami to co powinni byli zrobić biało-czerwoni w pierwszym meczu. W I połowie wykorzystali jedyne dwie sytuacje, a że wypracowali je zaraz na początku, więc można powiedzieć, że znokautowali rywali.

Już w 3. minucie Hübschman wypuścił w czeską uliczkę Jiráčka, ten znalazł się sam na sam przed bramkarzem i strzelił dołem w lewy dolny róg. Piłka po ręce Chalkiasa wpadła do siatki. W 6. minucie było już 2-0 dla Czechów! Z prawego skrzydła w pole karne wpadł prawy obrońca, czarnoskóry Gebre Selassie i dograł spod linii bramkowej do środka. Bramkarz Greków nieudolnie próbował przeciąć podanie, futbolówka doleciała na piąty metr, gdzie byli wprawdzie dwaj obrońcy Katsouranis i Torossidis, ale sprytniejszy okazał się Pilař, który wepchnął ją do bramki.

Błyskawiczne gole uspokoiły naszych południowych sąsiadów, którzy w I połowie właściwie jeszcze tylko raz poważniej zagrozili bramce Sifakisa (zastąpił kontuzjowanego Chalkiasa), który w 29. minucie sparował na rzut rożny strzał Rosický'ego z ponad 20 metrów. Grecy grali na Salpingidisa, którego obrońcy czescy trzy razy łapali na spalonym. W 41. minucie piłka wpadła do bramki Čecha, po główce Fotakisa. Sędzia odgwizdał ofsajd i była to kontrowersyjna decyzja.

Po przerwie reprezentacja Hellady, tak jak w meczu z Polską, zdobyła gola z prezentu. Samaras niegroźnie dośrodkował z lewej strony, Čech popełnił koszmarny błąd jaki nie powinien zdarzyć się golkiperowi tej klasy, w efekcie Gekas strzelił do pustej bramki! Grecy nie mieli armat, by pójść za ciosem, dopiero od 70. minuty przejęli inicjatywę. Tyle że nie potrafili wypracować choćby jednej sytuacji bramkowej...


ST





więcej wiadomości >>>
2009 Sportowetempo.pl © Wszelkie prawa zastrzeżone ^
Web design by Raszty