Facebook
kontakt
logo
Strona główna > Piłka nożna > Euro 2012
Rosjanie wyrastają na faworytów2012-06-08 22:37:00

Drugi mecz "polskiej" grupy EURO 2012 zakończył się zdecydowanym zwycięstwem Rosjan. We Wrocławiu pokonali aż 4-1 Czechów.


Wrocław: Rosja - Czechy 4-1 (2-0)

1-0 Dzagojew 15
2-0 Szirokow 24
2-1 Pilař 52
3-1 Dzagojew 79
4-1 Pawliuczenko 82
Sędziował Howard Webb (Anglia).
ROSJA: Małafiejew - Aniukow, Bieriezucki, Ignaszewicz, Żirkow - Szirokow, Denisow, Zyrianow - Dzagojew (85 Kokorin), Kerżakow (73 Pawliuczenko), Arszawin.
CZECHY: Čech - Gebre Selassie, Hubnik, Sivok, M. Kadlec - Plašil, Jiráček (76 Petržela) - Pilař, Rosický, Rezek (46 Hübschman) - Baroš.

Nasi grupowi rywale zagrali na wysokim poziomie i stworzyli bardzo emocjonujące widowisko. Wygrali Rosjanie demonstrując... holenderski futbol, w ich grze widać rękę trenera Dicka Advocaata.

W I połowie grali Czesi, ale gole zdobywali... Rosjanie, którzy perfekcyjnie przeprowadzali kontrataki. W 15. minucie padł pierwszy gol dla nich po naprawdę pięknej akcji. Po długim przerzucie z prawej na lewo Kerżakow główkował w dalszy słupek, a Dzagojew z zimną krwią dobił futbolówkę do siatki. W 19. minucie, po kolejnej kontrze, Dzagojew mógł podwyższyć, ale w sytuacji sam na sam uderzył obok lewego słupka. W 24. minucie było 2-0 dla Rosji. Po kapitalnym diagonalnym podaniu Arszawina piłkę przepuścił Kerżakow, a Szirokow wyszedł na czystą pozycję i uprzedził Čecha. Sborna miała w tej części gry jeszcze jedną okazję, lecz Kerżakow z 10 metrów nie trafił w bramkę. Czesi, mimo że w polu nie byli gorsi, takich okazji nie mieli...

Po przerwie w końcu i do nich uśmiechnęło się szczęście. Jiráček wypuścił w (czeską) uliczkę Pilařa, ten ograł bramkarza i skierował piłkę do pustej bramki. Wydawało się, że Czesi będą teraz dążyć do remisu. Tymczasem sytuacje zaczęli stwarzać Rosjanie. I to oni zaczęli dominować. Kerżakow miał jednak fatalnie ustawiony celownik i - będąc na doskonałych pozycjach - fatalnie pudłował w 64. i 70. minucie. Kwadrans przed końcem zaskakująco uderzył z dystansu Rosický, Małafiejew szczęśliwie obronił i nie dopuścił do dobitki. To był - jak się okazało - łabędzi śpiew Czechów.

W 79. minucie Rosjanie zadali trzeci cios. Po krosowym podaniu Pawliuczenki Dzagojew huknął z 14 metrów pod poprzeczkę. Po chwili, po indywidualnej akcji, z tej samej odległości kapitalnie strzelił Pawliuczenko.


ST





więcej wiadomości >>>
2009 Sportowetempo.pl © Wszelkie prawa zastrzeżone ^
Web design by Raszty