Facebook
kontakt
logo
Strona główna > Piłka nożna > Archiwum > Małopolska 2012/2013 > Juniorzy starsi > Małopolska Liga JS
Brązowi rzutem na tarczę wygrali trudny mecz w Bochni

BKS Bochnia - Garbarnia Kraków 1-2 (0-0)

1-0 Klesiewicz 76

1-1 Kaczor 85

1-2 Kaczor 89 (karny)

Sędziowali (wzorowo): Michał Fudala oraz Sławomir Pudło i Jarosław Bogusz. Żółta kartka: Styrna (Bochnia).

BKS BOCHNIA: Jaszczyński - Mazur, Kołdras, Bukowiec, Słaby (46 Kosiarski), Klesiewicz, Kaczmarczyk (85 Krokosz), Mus, Dobranowski, Kruk, Styrna. 

GARBARNIA: Bruzda - Gawor, Mucha, Kopeć, Śwituszak, Kokoszka, Ropek, Barabasz (58 Rakowski), Kaczor (90 Zygmunt), Marut (78 Kozak), Homoncik (70 Chmura).

Prowadzeni przez Roberta Włodarza młodzi Garbarze ugruntowali swą pozycję wicelidera Małopolskiej Ligi Juniora Starszego. Dziś Brązowi wrócili z kompletem punktów z wyprawy do Bochni. Trzeba jednak zaznaczyć, że uczynili to dopiero w ostatniej chwili. A rywale podyktowali twarde warunki.

Zdecydowanie najlepszą sytuację do przerwy miał w 37. minucie Homoncik, który po zagraniu Kaczora minął dwóch rywali oraz bramkarza, ale z odległości 7-8 metrów wypalił wysoko nad poprzeczką. Tuż przed pauzą strzał Maruta obronił nogami Jaszczyński. Natomiast gospodarze byli bliscy uzyskania prowadzenia w 34. minucie, ale Mucha Mucha w ostatniej chwili zneutralizował uderzenie jednego z graczy miejscowych.

Jeszcze przy stanie bezbramkowym, w 65. minucie Marut i w 72. minucie Kaczor oddali piękne strzały, lecz interwencje bramkarza Bochni były najwyższej klasy. W 73. minucie ładnie uderzył Mus, a Bruzda kapitalnie obronił. Jednak chwilę później Klesiewicz zaskoczył Bruzdę strzałem z wolnego, choć od bramki dzieliła odległość 30 metrów. 

Brązowi jednak do końca wierzyli w sukces. W 85. minucie z autu wyrzucał piłkę Ropek, jeden z defensorów zbyt krótko wyekspediował futbolówkę i strzał Kaczora z 14 metrów trafił do siatki. Za moment Styrna zmarnował doskonałą sytuację, Bruzda wygrał ten pojedynek z gatunku „sam na sam”. Decydujący o wyniku rzut karny był konsekwencją sfaulowania w obrębie „16” rozpędzonego Kokoszki. Kaczor pewnie wykonał „11”. 

- Zachował w tym najważniejszym momencie zimną krew - skomentował trener Robert Włodarz. - Takie zwycięstwa cieszą szczególnie, bo dobrze świadczą o morale Garbarni - dopowiedział  kierownik drużyny, Jerzy Wojciechowski.

cst

WIADOMOŚCI

2009 Sportowetempo.pl © Wszelkie prawa zastrzeżone ^
Web design by Raszty