Facebook
kontakt
logo
Strona główna > Sporty zimowe > Wiadomości sporty zimowe
ZIO: Na półmetku prowadził Hula przed Stochem, ale Polacy bez medalu2018-02-10 17:01:00

22-letni Niemiec Andreas Wellinger zdobył złoto w konkursie skoków narciarskich na normalnej skoczni podczas Zimowych Igrzysk Olimpijskich w PyeongChang. Biało-czerwoni znaleźli się tuż za podium, czwarty był Kamil Stoch, a piąty Stefan Hula.


A zapowiadało się wspaniale, bo po I serii na skoczni Alensia zdecydowanie prowadził Hula, a drugi był Stoch, ex aequo z Norwegiem Johannem Andre Forfangiem. Nie powiodło się Dawidowi Kubackiemu, który trafił na złe warunki atmosferyczne i nie awansował nawet do "30".


Wiatr zresztą dzielił i rządził, loteryjny konkurs trwał prawie trzy godziny i zakończył się już po północy, w niedzielę, czasu koreańskiego.


W drugiej serii zaatakowali Wellinger i Norweg Robert Johansson, awansując odpowiednio z 5. i 10. miejsca, a przy okazji wyrównując rekord skoczni należący do Austriaka Stefana Krafta - 113.5 m. Forfang utrzymał drugą lokatę, Stoch miał najgorsze warunki z czołówki i do medalu zabrakło mu ostatecznie 0.4 pkt. Hula nie wykorzystał dobrego wiatru i spadł na piąte miejsce...


SKOKI NARCIARSKIE, normalna skocznia:

1. Andreas Wellinger (Niemcy) 259.3 pkt (104.5+113.5 m)

2. Johann Andre Forfang (Norwegia) 250.9 (106+109.5 m)

3. Robert Johansson (Norwegia) 249.7 (100.5+113.5 m)

4. Kamil Stoch (Polska) 249.3 (106.5+105.5 m)

5. Stefan Hula (Polska) 248.8 (111+105.5 m)

6. Daniel Andre Tande (Norwegia) 242.3 (103.5+111.5 m)

7. Ryoyu Kobayashi (Japonia) 240.8 (108+108 m)

8. Markus Eisenbichler (Niemcy) 240.2 (106+106.5 m)

9. Richard Freitag (Niemcy) 240.0(106+102.5 m)

10. Karl Geiger (Niemcy) 236.7 (103.5+105 m)

...

19. Maciej Kot 217.0 (99+102 m)

35. Dawid Kubacki 92.0 (88 m)


Konkurs olimpijski na dużej skoczni - w przyszłą sobotę, a drużynowy - w poniedziałek, 19 lutego.


st


Stoch: "Skoki były na medalową pozycję"


- Zabrakło 25 centymetrów, to jest tyle co moja stopa - powiedział nieco rozżalony Kamil Stoch, po konkursie na skoczni normalnej, w którym zajął czwarte miejsce.


- Co mogę zrobić, przecież nie pójdę i się nie rozpłaczę, choć mógłbym. Wiem, że jestem w dobrej dyspozycji, wiem, że te skoki były na medalową pozycję, ale zabrakło trochę szczęścia. Na to niestety nie miałem wpływu. Muszę jednak patrzeć pozytywnie, gdyż przede mną jeszcze dwa konkursy. To, co się wydarzyło dzisiaj, to już historia i nic z tym nie mogę zrobić - powiedział dwukrotny mistrz olimpijski z Sochi.


Pierwszy z konkursów olimpijskich wzbudził wiele kontrowersji, ze względu na zmienne warunki atmosferyczne, które spowodowały, że zawody trwały bardzo długo. Stoch z dystansem skomentował to co się działo na skoczni: - Nie chcę gdybać, wolę iść do wioski olimpijskiej, odpocząć, zjeść coś ciepłego. Konkurs się zakończył, amen. Oczywiście trzeba wyciągnąć wnioski, co się zrobiło, co można było zrobić lepiej. Wiem, że mogę poprawić moje skoki i z takim nastawieniem chcę przystąpić do kolejnych dni.


Lider Pucharu Świata odniósł się także do występu Huli, dla którego brak medalu by dużym rozczarowaniem: - Stefan to dzisiaj wybombił takiego skoka w pierwszej serii, zresztą w drugiej też i do tej pory nie wiem, jak mu to policzyło, bo chorągiewki stały, a dostał minus 15 punktów…


Hula: "Punkty z kosmosu"


- Jest to dla mnie ogromny sukces, ale… mogło być wspaniale, a jest pięknie - powiedział po zakończeniu konkursu Stefan Hula. Piąte miejsce w PyeongChang to największy sukces Huli, który debiutował na igrzyskach olimpijskich w 2006 roku w Turynie.


- Zarówno skok próbny, jak i ten w pierwszej serii czułem, że będzie dobry. Wszystko spasowało i to były udane skoki. Ten finałowy też był ok, chociaż po wyjściu z progu brakowało trochę powietrza. Później punkty z kosmosu się pojawiły. Nie czułem, aby było, aż tak, abym odjęto mi tyle punktów. Jest jednak po zawodach i nic nie mogę z tym zrobić.


- Czułem się dobrze, nie denerwowałem się, bo wiem, na co mnie stać. Pokazywałem to w skokach treningowych i w konkursie. Starałem się wykonywać krok po kroku to samo co w poprzednim skoku. Takie są jednak skoki, że nie wszystko zależy od nas.


- Mamy to, co mamy, ciężko gdybać i komentować, gdy mamy po konkursie. Powinniśmy być z siebie zadowoleni i dumni, bo pokazaliśmy się z dobrej strony i, że jesteśmy w dobrej dyspozycji. Dla mnie, choć nie mam tego medalu, a był tak blisko, jest to piękny czas.


www.olimpijski.pl


hula2.jpg



więcej wiadomości >>>

REKLAMA

REKLAMA

2009 Sportowetempo.pl © Wszelkie prawa zastrzeżone ^
Web design by Raszty