Facebook
kontakt
logo
Strona główna > Piłka nożna > Ligi zagraniczne > Premiership
Piorunująca „bomba” Maloudy2009-11-21 21:03:00 JC

Lider Premiership nie zwalnia tempa. Chelsea, zresztą zgodnie z oczekiwaniami, rozgromiła u siebie Wolverhampton 4-0. Parszywy los „Wilków” został  przesądzony bardzo szybko, w 22. minucie było już 3-0. Ozdobą  spotkania na Stamford Bridge był bez wątpienia gol Florenta Maloudy, który z dystansu fantastycznie wypalił w górny róg.


Ten cudowny strzał otworzył wynik. Właśnie po dośrodkowaniu Maloudy z kornera skutecznie uderzył głową Michael Essien i było 2-0. Essien oddał następnie płaski strzał, po którym fatalnie zachował się golkiper Wolverhampton, Wayne Hennessey. Rozmiary klęski gości ustalił Joe Cole, który borykając się z kontuzjami czekał okrągły rok, aby znów wpisać się na listę. W ekipie Carlo Ancelottiego zadebiutował Gael Kakuta, którego podejrzane okoliczności wytransferowania z Lens do Chelsea spowodowały nałożenie przez UEFA sankcję zakazu transferów na klub Romana Abramowicza. Londyńczycy odwołali się od tej surowej decyzji.
Dramatyczny mecz rozegrano na Anfield Road, gdzie z powodu kontuzji musiało szybko opuścić murawę aż dwóch graczy FC Liverpool: Daniel Agger i Ryan Babel. Kontuzję Holendra spowodował akurat jego rodak, Nigel De Jong, z którym Babel występował kiedyś w barwach Feyenoordu Rotterdam. Już w drugiej połowie, po centrze Stevena Gerrarda z wolnego, Emmanuel Adebayor zapomniał upilnować Martina Skrtela i „The Reds” objęli prowadzenia. Nikt jeszcze nie wiedział, że niebawem odwrócą się losy. Manchester City wywalczył korner, po nim z kolei Adebayor łatwo skorzystał z gapiostwa Skrtela. Dzięki asyście Shauna Wright-Phillipsa wkrótce z bliska posłał piłkę do siatki Stephen Ireland i fani Liverpoolu mieli w tym momencie bardzo nietęgie miny. Humory poprawiło wepchnięcie piłki do bramki przez Yossiego Benayouna, ale drużyna Rafy Beniteza znów nie potrafiła wygrać na własnych śmieciach. 
Arsenal od dawna zapomniał  o porażkach, ale ta długa seria złożona z 13 spotkań została przerwana na Stadium of Light w Sunderlandzie. Do pauzy mieli okazje dla gości Tomas Rosicky i Eduardo, lecz Marton Fullop zachował czyste konto. Za to w 71. minucie skapitulował Manuel Almunia. Nastąpiło to po kornerowym zamieszaniu, w którym przytomnie zareagował Darren Bent. Manchester natomiast był zdecydowanie lepszy od Evertonu. Do pauzy pięknie strzelił z półwoleja Darren Fletcher. Po zmianie stron Ryan Giggs przytomnie wycofał piłkę do Michaela Carricka i ten technicznym uderzeniem zmusił Toma Howarda do kapitulacji. W końcu, dzięki asyście Paula Scholesa, to samo uczynił Antonio Valencia.

Birmingham City - Fulham 1-0 (1-0)

1-0 Bowyer 16
Sędziował Foy. Żółta kartka Bowyer. Widzów 23 659.
BIRMINGHAM: Hart - Carr, R. Johnson, Dann, Ridgewell, Larsson, Ferguson, Bowyer, McFadden, Jerome, Benitez (71 Fahey).
FULHAM: Schwarzer - Kelly (74 Duff), Hughes, Hangeland, Konchesky, Davies, Baird (81 Etuhu), Greening, Gera, Dempsey, Zamora.

Burnley - Aston Villa 1-1 (1-0)

1-0 Caldwell 9
1-1 Heskey 86

Sędziował Webb. Żółte kartki: Dunne, Sidwell, Cuellar. Widzów 21 178.
BURNLEY: Jensen - Mears, Carlisle, Caldwell, Jordan, Alexander, Bikey, Eagles (69 McDonald), Elliott, Blake (81 Gudjonsson 81), S. Fletcher (74 Nugent).
ASTON VILLA: Friedel - L. Young (80 Heskey), Cuellar, Dunne, Warnock, Milner, Petrow, Sidwell (70 Downing), A. Young, Carew, Agbonlahor.

Chelsea - Wolverhampton 4-0 (3-0)

1-0 Malouda 5
2-0 Essien 12
3-0 Essien 22
4-0 J. Cole 56

Sędziował Mason. Żółte kartki: Craddock, Keogh. Widzów 41 786.
CHELSEA: Cech - Belletti, Alex, Terry, A. Cole, Essien, Mikel, J. Cole, Malouda (69 Matić), Anelka (59 Kakuta), Kalou (78 Borini).
WOLVERHAMPTON: Hennessey - Berra, Craddock, Stearman, Halford, Edwards, Henry, Castillo (53 Kightly), Surman, Ebanks-Blake (62 Keogh), Jarvis.

Hull - West Ham 3-3 (3-2)

0-1 Franco 5
0-2 Collison 11
1-2 Cole 27, samob.
2-2 Zayatte 44
3-2 Bullard 45, karny
3-3 Da Costa 69

Sędziował Clattenburg. Żółte kartki: Stanislas, Franco, Hines, Jimenez. Czerwona kartka Mendy (54). Widzów 24 909.
HULL: Duke - Mendy, Gardner, Zayatte, Dawson, Garcia (57 McShane), Marney, Bullard, Hunt (85 Geovanni), Fagan, Altidore (73 Vennegoor of Hesselink).
WEST HAM: Green - Faubert, Da Costa, Upson, Gabbidon, Collison, Parker, Behrami (60 Hines), Stanislas, Franco (70 Jimenez), Cole.

Liverpool - Manchester City 2-2 (0-0)

1-0 Skrtel 50
1-1 Adebayor 69
1-2 Ireland 76
2-2 Benayoun 77

Sędziował Dowd. Żółte kartki: Carragher, Lucas. Widzów 44 164.
LIVERPOOL: Reina - Carragher, Skrtel, Agger (11 Kyrgiakos), Insua, Mascherano, Lucas, Kuyt, Gerrard, Babel (18 Benayoun, 85 Aurelio), Ngog.
MANCHESTER CITY: Given - Zabaleta, Toure (46 Onuoha), Lescott, Bridge, De Jong, Barry (61 Tevez), Wright-Phillips, Ireland, Bellamy, Adebayor.

Manchester United - Everton 3-0 (1-0)

1-0 Fletcher 35
2-0 Carrick 67
3-0 Valencia 76

Sędziował Bennett. Żółte kartki: Rafael, Carrick - Cahill, Fellaini. Widzów 75 169.
MANCHESTER UNITED: van der Sar - Rafael, Brown, Vidić, Evra, Valencia, Fletcher, Carrick, Giggs, Rooney (74 Obertan), Owen.
EVERTON: Howard - Neill, Yobo, Distin, Baines, Gosling (46 Yakubu), Rodwell, Heitinga, Cahill, Fellaini, Saha.

Sunderland - Arsenal 1-0 (0-0)

1-0 Bent 71
Sędziował Wiley. Żółte kartki: Bardsley, Richardson - Traore. Widzów 44 918.
SUNDERLAND: Fulop - Bardsley, Da Silva, Mensah (82 Ferdinand), McCartney, Malbranque (66 Campbell), Cana, Richardson, Henderson, Reid (78 Zenden), Bent.
ARSENAL: Almunia - Sagna, Vermaelen, Gallas, Traore, Song Billong, Ramsey (60 Arszawin), Fabregas, Rosicky (72 Walcott), Eduardo (72 Vela), Nasri.


JC



więcej wiadomości >>>
2009 Sportowetempo.pl © Wszelkie prawa zastrzeżone ^
Web design by Raszty