Facebook
kontakt
logo
Strona główna > Sportowe Podkarpacie
KTS Tarnobrzeg bliżej finału, Bronowianka powalczyła2010-05-05 18:58:00 MAS

Pingpongistki KTS Tarnobrzeg pokonały Bronowiankę w pierwszym meczu półfinału mistrzostwo Polski. Emocjonujące, pełne dobrej gry spotkanie miało kilka sensacyjnie się zapowiadających momentów, ale skończyło się zgodnie z planem - kolejną wygraną mistrzyń Polski.

 


Bronowianka Kraków - KTS Tarnobrzeg 2-3


Wyniki  gier: Wang Qian – Zhou Xiao 3-1 (11-3, 11-7, 9-11, 11-8), Renata Gumula – Li Qian 0-3 (12-14, 4-11, 7-11), Antonina Szymańska – Kinga Stefańska 3-1 (11-2, 8-11, 11-9, 12-10), Wang Qian – Li Qian 1-3 (11-7, 9-11, 6-11, 7-11), Renata Gumula – Zhou Xiao 0-3 (7-11, 6-11, 14-16).

Od jakiegoś czasu Bronowianka jest zaskakująco niewygodnym rywalem dla tarnobrzeżanek. W ostatnim meczu sezonu zasadniczego KTS wygrał tylko 3-2 i tak samo było dziś w hali Bronowianki w pierwszym meczu półfinału play-off.

Kilka momentów spotkania mogło dawać krakowiankom nadzieję na sensacyjne rozstrzygnięcie (KTS nie zaznał w tym sezonie porażki, jest finalistą Pucharu ETTU), ale skończyło się jak zwykle - wygraną mistrzyń Polski. Okoliczności o tyle sprzyjały Bronowiance, że po ich rywalkach, zwłaszcza liderce zespołu Li Qian i jej rodaczce Zhou Xiao,  widać zmęczenie wyczerpującym sezonem i jego organizacyjnymi trudami. KTS ma za sobą na przykład karkołomną i wycieńczającą wyprawę do Władywostoku, odbytą ekstremalną drogą, bo akurat w czasie paraliżu lotniczego.

 

Kiedy Bronowianka mogła wierzyć w powodzenie dzisiejszej misji? Po pierwszej grze, bo jej Chinka wygrała z tarnobrzeską Azjatką 3-1. Przegrana Renaty Gumuli z najlepiej w świecie notowaną z Polek Li Qian (ma już nasze obywatelstwo) też wcale nie musiała podcinać skrzydeł. Po pierwsze Gumula grała odważnie i całkiem nieźle, po drugie Li Qian nie potrafiła wejść w swój rytm gry.


Po trzech grach było 2-1dla Bronowianki. Antonina Szymańska po ciekawej grze pokonała Kingę Stefańską, a gdy Wang Qian wygrała pierwszego seta z Li Qian zrobiło się już bardzo ciekawie. Li Qian przeżyła jednak odrodzenie w drugim secie i w kolejnych grała już coraz bardziej błyskotliwie, z zębem i rosnącą pewnością siebie. Wang Qian nie była wystarczająco cierpliwa, by z doświadczoną, choc wciąz młodziutką, obrończynią wygrać. Zrobiło się więc 2-2, a w decydującym spotkaniu Zhou Xiao raczej pewnie, choć po walce w III secie, rozprawiła się z Gumulą.
- Tarnobrzeg ma o wiele wieksze pole manerwu kadrowego niż my, zapewne wykorzysta go w rewanżowym meczu, bo ma przecież w zanadrzu jeszcze jedną Chinkę. Mimo porażki muszę pochwalić swój zespół za dobrą grę i walkę - oceniał trener Bronowianki Xu Kai.

Rewanż w środę w Tarnobrzegu. Rywalizację w drugiej parze półfinałowej wygrał już Nadarzyn (3-1 i 3-2 z AZS-em Wrocław). Przegrani w półfinałach otrzymują brązowe medale.


W sobotę KTS gra pierwszy już mecz w finale Pucharu ETTU z zespołem z Cartageny.


MAS


REKLAMA

REKLAMA

2009 Sportowetempo.pl © Wszelkie prawa zastrzeżone ^
Web design by Raszty