Facebook
kontakt
logo
Strona główna > Sportowa Małopolska
RYSZARD NIEMIEC o niedoszłym renesansie wielkiej krakowskiej koszykówki, piłki ręcznej i siatkówki2020-03-14 19:41:00 Ryszard Niemiec

LEKCJA GIMNASTYKI (542)

Hale stoją, wyczyn leży!


Kiedy na granicy Czyżyn, Dąbia i Wieczystej ruszyła budowa wielkiej hali sportowo-widowiskowej, środowisko działaczy sportów zespołowych zacierało ręce… Wielu wyobraźnia podsuwała renesans wielkiej koszykówki wiślackiej z epoki „Wawelskich Smoków, ci z krakowskiej cywilizacji pasiastej, rozważali możliwości zbudowania sekcji hokejowej na miarę Montreal Canadiens, pozostałości kadrowe wielkiego Hutnika żyły nadzieją powrotu czasów Karbarza, Szymczyka, braci Sańków, Golca, Martyniuka…


Tylko jeden, świętej pamięci trener Edward Surdyka, twórca legendarnej drużyny piłkarek ręcznych Cracovii, sceptycznie odniósł się do perspektywy zawodów handballu kobiecego w dzisiejszej Tauron Arenie. Życie przyznało mu rację: wielka, 15-tysięczna hala, kosztowna w eksploatacji, okazała się mekką dla imprez sportowych i artystycznych europejskiego i światowego wymiaru. Żaden samofinansujący się klub wyczynowy nie był i nie jest w stanie wynająć obiektu do swoich celów startowych, nie mówiąc o mega kosztach każdego treningu. Przy najbardziej ulgowym podejściu dyrekcji hali udało się wynegocjować preferencyjne ceny koszykarkom Wisły i hokeistom Cracovii, ale próby „zasiedzenia” obiektu na dłużej skazane były na perspektywę bankructwa. Dyrekcja Tauron Areny korzystała z przywileju największego w Polsce obiektu sportowego pod dachem, miała poczucie monopolisty i rzuciła się w wir przyjmowania imprez zlecanych przez światowe federacje siatkówki, piłki ręcznej, hokeja, na aspiracje biednych klubów krakowskich machając ręką…


Tymczasem racjonalista - Edward Surdyka, swoje marzenia ulokował w innym obiekcie, na który pokolenia koszykarzy i piłkarek ręcznych Cracovii z pokorną cierpliwością bezskutecznie czekały. Piszący te słowa dobrze pamięta obietnicę przewodniczącego Miejskiej Rady Narodowej Zbigniewa Skolickiego. Jakoś w styczniu 1960 roku stanął on przed I-ligowym zespołem koszykarzy, tułających się po halach Wisły i Korony. Przyjął zaproszenie prezesa klubu prof. Juliana Rejducha, obwieszczając z dużą dozą pewności, że „zanim koledzy Korpak i Rouppert, skończą karierę, zdążą jeszcze zagrać parę sezonów na nowej hali Cracovii”… Skolicki na stanowisku dotrwał dobre 10 lat, lecz jego zapewnienie zmaterializowało się, niestety, dopiero za pięć dekad bez mała! Budowa hali dla Cracovii przez ten czas stawała się pustym hasłem, zwłaszcza że następcy Skolickiego w krakowskim Ratuszu nie mieli, jak on, serca w pasy.


Bodaj na początku lat 80-tych wydawało się, że wytęskniona hala wreszcie stanie przy ulicy Szenwalda. Konstrukcje kupiono w NRD, niestety, przeleżawszy pod gołym niebem, zostały upłynnione przez ówczesny zarząd klubu, co skończyło się doniesieniem do prokuratury, złożonym przez następną ekipę włodarzy Cracovii… Dopiero w nowym już wieku, kiedy sprawę wyczekiwanej inwestycji wziął w swoje ręce Janusz Winnicki, były koszykarz, a przede wszystkim wielka postać polskiego pochodu budowlanego, budowniczy elektrowni m.in. w Połańcu i czeskim Pruneżovie, hala zaczęła wchodzić w fazę realizacji. Właśnie z nią, a nie z Tauron Areną, wiązał nadzieje na odbudowę mistrzowskiej drużyny wspomniany trener Surdyka. Posadowiona naprzeciw stadionu Zwierzynieckiego, zaprojektowana jako centrum sportowe niepełnosprawnych, otworzyła szansę dla Cracovii 1906, wiernie kontynuującej wielkie, klubowe tradycje szczypiórniakowej siódemki kobiecej i koszykarskiej. Nie doczekali zwieńczenia swoich pasji, wysiłków i planów Surdyka i Winnicki, co raz jeszcze pozwoliło nam się przekonać o ważnej konstatacji, że bez właściwych ludzi na właściwym miejscu, nie da się wypełnić ich testamentu. Hala, owszem funkcjonuje, obie rzeczone sekcje egzystują, tyle tylko, że na poziomie, któremu daleko do tego, co prezentowały pokolenia Szwabowskiej, Krupy, Toboły, Siodłak, Golik, Tomaszewskiej…


Ryszard Niemiec


REKLAMA

REKLAMA

2009 Sportowetempo.pl © Wszelkie prawa zastrzeżone ^
Web design by Raszty