Facebook
kontakt
logo
Strona główna > Sportowa Małopolska
Garbarze zdobyli Katowice2018-10-23 23:17:00

W zaległym meczu 14. kolejki Fortuna 1 Ligi Garbarnia wygrała wyjazdowy mecz z GKS Katowice 2-1. 


GKS Katowice - Garbarnia Kraków 1-2 (0-2)

0-1 Tomasz Ogar 12

0-2 Tomasz Ogar 28

1-2 Arkadiusz Woźniak 90

Sędziował Daniel Kruczyński (Żywiec). Żółte kartki: Michalik - Masiuda, Pyciak (2). Czerwona kartka: Pyciak (86, druga żółta). Widzów 1050.

GKS: Pawełek – Frańczak, Lisowski, Wawrzyniak, Puchacz – Anon (55 Tabiś), Poczobut, Piesio, Michalik (87  Śpiączka), Błąd (46 Woźniak) – Rumin.

GARBARNIA: Cabaj – Pyciak, Czekaj, Garzeł, Nieśmiałowski – Wójcik (88 Kobusiński), Kostrubała (65 Pietras), Masiuda, Nowak (71 Węsierski), Gawle – Ogar.


W deszczu na Bukowej krakowianie zagrali bardzo dobrą I połowę, zdobywając w niej dwa gole. Pierwszy padł w szczęśliwych okolicznościach. Nowak podał na wolne pole, Gawle wprawdzie przegrał pojedynek z Lisowskim, ale ten zderzył się z wybiegającym z bramki Pawełkiem, któremu piłka wypadła z rąk, z czego skorzystał nadbiegający Ogar kierując ją do siatki.

Drugi gol padł z kontry. Wójcik odebrał futbolówkę Poczobutowi, przebiegł z nią pół boiska, po czym z prawej strony zagrał do środka, a Ogar z 9 m celnie uderzył.


W zespole gospodarzy bardzo aktywny był Rumin, który kilka razy minimalnie spóźnił się do podań, a raz nawet trafił do bramki, tyle że ze spalonego.


Po przerwie, w 53. minucie, goście mieli szczęście, że arbiter nie zauważył zagrania Czekaja ręką i nie podyktował karnego. Później Garbarze bardzo umiejętnie się bronili, nie dopuszczając rywali do sytuacji bramkowych.


W 86. minucie Pyciak powstrzymał przed polem karnym szarżującego Wawrzyniaka, w efekcie zobaczył czerwoną kartkę (za drugą żółtą). I zaczął się mały horror dla krakowian. Miejscowi mocno przycisnęli i w 90. minucie uzyskali kontaktowego gola. Poczobut zagrał z lewej strony na prawo, a Woźniak skontrował na 7. metrze piłkę głową trafiając w dalszy róg.


Sędzia przedłużył mecz o 4 minuty, ale ponieważ Cabaj w starciu z zawodnikiem gospodarzy dochodził do siebie przez dwie minuty, więc w efekcie doliczony czas trwał o tyle dłużej. W 90+4. minucie Rumin ponownie strzelił do bramki i ponownie ze spalonego. A w ostatniej akcji spotkania Puchacz zaatakował lewą stroną, mocno uderzył, ale Cabaj obronił tę "bombę".


Garbarni lepiej idzie na wyjazdach, gdzie odniosła już drugie zwycięstwo, podczas gdy w Krakowie wygrała tylko raz.


st


pietrzaktrener.jpg


REKLAMA

REKLAMA

2009 Sportowetempo.pl © Wszelkie prawa zastrzeżone ^
Web design by Raszty