Wiślanie Jaśkowice - Pozowianka Pozowice 2-1 (0-1)
0-1 ??? 44
1-1 Michał Morawski 63
2-1 Adrian Ignyś 77
WIŚLANIE: Chmura - Sady, Lachowski, Woźniak, Ignacok (77 Wilkoński) - Rzeszótko, Michał Morawski, Kazek, Ignyś - Meus, Węgrzyn (85 Natkaniec).
Bardzo ciężką przeprawę miała drużyna lidera z jednym z outsiderów, Pozowianką. Wiślanie przegrywali do przerwy, a od 55. minuty grali w dziesiątkę. Mimo to odrobili stratę w nawiązką.
Ambitni goście niespodziewanie w 44. minucie objęli prowadzenie - po stałym fragmencie, przedłużeniu podania głową i strzale z 10 m w "długi" róg.
10 minut po przerwie czerwoną kartkę zobaczył Lachowski i sytuacja zespołu z Jaśkowic stała się trudna. Gospodarze grali jednak w dziesięciu lepiej niż w jedenastu... Wkrótce wyrównał Michał Morawski, który po wrzutce Ignysia z kornera uderzył z 7 metrów nie do obrony. A na 13 minut przed końcem Ignyś zdobył zwycięskiego gola - uderzona przez niego lobem z 20 m piłka (ni to centra, ni to strzał) wpadła w samo "okno".
Wiślanie mogli wygrać wyżej. Szanse miał Rzeszótko, jednej nie wykorzystał, a w drugim przypadku trafił w poprzeczkę.
st