Facebook
kontakt
logo
Strona główna > Piłka nożna > Archiwum > Małopolska 2012/2013 > Seniorzy > V liga (Kraków II)
W Branicach zwycięski gol samobójczy (ZOBACZ BRAMKI)

Złomex Branice - LKS Śledziejowice 2-1 (0-0)

0-1 Krzysztof Michalczyk 72
1-1 Paweł Brak 78
2-1 Łukasz Zawalonka 90 (samob.)
ZŁOMEX: Bartyzel - J. Kalisz (78 Biernacik), Brak, Kapusta, Górka - Małota, A. Przeniosło, Gorzkowski, S. Kalisz (60 Gruchała) - Sikora, Zegarek (27 W. Kalisz).
ŚLEDZIEJOWICE: Mazur - Postawa, Zawalonka, Lekki, Eumanow - Michalczyk, Makieła, Najder, Książek - Myszkowski, Jaworski.
Rezerwa: Chrobak, Nowak, Krauss, Maliński.

Złomex Branice po pięciu latach spotkał się z drużyną ze Śledziejowic, wygrywając 2-1.

Gospodarzy nie mogli się początkowo przebić przez żelazną obronę Śledziejowic. Bliżsi zdobycia pierwszego gola byli goście, którzy nie mieli jednak szczęścia w wykańczaniu akcji. W 23. minucie po niepewnym wyjściu z bramki Michała Bartyzela futbolówka uderzona przez napastnika przyjezdnych trafiła w słupek.

Wpływ na słabą grę braniczan w ofensywie miał na pewno uraz Pawła Zegarka, który już po 27 minutach gry musiał opuścić plac gry. Złomex pierwszą i jedyną w pierwszej odsłonie okazję stworzył sobie dopiero w 44. minucie. Po dośrodkowaniu w pole karne piłkę w siatce mógł umieścić Sikora. Świetnym refleksem popisał się jednak bramkarz Śledziejowic wybijając uderzoną głową piłkę na rzut rożny.

Druga połowa przyniosła nieco więcej emocji i długo oczekiwane bramki. Złomex próbował różnych sposobów, by zdobyć gola, który uspokoiłby chaotyczną grę drużyny. Oskrzydlające akcje najczęściej kończyły się dośrodkowaniem, a następnie przechwytem przez obrońców rywali lub interwencją ich bramkarza. Z kolei strzały z dystansu były bardzo niecelne. Goście nie zaprzestali swoich ataków i to oni mogli się cieszyć z bramki. W 71. minucie spotkania w sytuacji sam na sam z Bartyzelem znalazł się zawodnik Śledziejowic, który nie zdołał pokonać świetnie interweniującego golkipera Złomeksu. Niebawem goście cieszyli się jednak z prowadzenia. Po świetnej obronie przyszedł fatalny kiks Bartyzela, który spóźnił się z interwencją i przepuścił pod rękami niegroźny strzał Michalczyka.

Na odpowiedź zespołu z Branic trzeba było czekać kilka minut. Z 25 metrów w "długi" róg bramki piłkę posłał pomocnik braniczan Paweł Brak. Podopieczni trenera Tomasza Kępskiego do końca walczyli o zwycięstwo. Nerwowa końcówka zakończyła się pomyślnie dla Złomeksu, który objął prowadzenie tuż przed końcem. Po świetnej, składnej akcji gospodarzy piłka trafiła na prawe skrzydło do Damiana Gruchały, ten dośrodkował w pole karne, a futbolówkę do własnej bramki wpakował Zawalonka.

zlomex-branice.futbolowo.pl (hutniczek1950)


Materiały filmowe z meczu. Autor Filip Koroza

WIADOMOŚCI

REKLAMA

REKLAMA

2009 Sportowetempo.pl © Wszelkie prawa zastrzeżone ^
Web design by Raszty