Facebook
kontakt
logo
Strona główna > Piłka nożna > Archiwum > Małopolska 2012/2013 > Seniorzy > V liga (Kraków II)
Pcimianka w końcu znalazła sposób na Wiślan

Wiślanie Jaśkowice - Pcimianka Pcim 2-3 (1-2)


0-1 Piotr Muniak 10
0-2 Tomasz Rojek 20
1-2 Kazek 25
2-2 Kłyś 60
2-3 Sebastian Sekuła 70
PCIMIANKA: Kipek (35 Nowicki) - Pawlik, Czepiel, Wiechniak, Bajak - P. Muniak, Marszalik, Chmiel, Rojek (85 Rapacz), Burtan (65 Sekuła) - Kuboń (89 Pandyra).

Po niezwykle zaciętym i emocjonującym meczu Pcimianka wygrała na wyjeździe z Wiślanami Jaśkowice 3-2.

Wiślanie to rywal bardzo niewygodny dla wszystkich drużyn. Szczególnie Pcimiance nigdy nie leżał, gdyż wszystkie 4 mecze w ostatnich dwóch sezonach z nią wygrał. Goście wiedzieli, że tylko walką i nieustępliwością od pierwszej do ostatniej minuty mogą wygrać.

Od początku Pcimianka rzuciła się na rywali. I dość szybko to przyniosło efekt. W 10. minucie Piotr Muniak wykorzystał znakomite, prostopadłe podanie od Marka Marszalika i goście objęli prowadzenie. Druga bramka padła w 20. minucie, gdy Tomasz Rojek idealnie uderzył tuż przy słupku z 20 metrów. Wiślanie dość szybko odpowiedzieli uzyskując kontaktowe trafienie. Po wrzucie z autu w pole karne wysoki napastnik gospodarzy skierował piłkę do siatki głową. W 35. minucie po zderzeniu się ze słupkiem boisko z kontuzją musiał opuścić bramkarz Pcimianki Konrad Kipek. Jego miejsce zajął drugi golkiper Paweł Nowicki.

Pierwsza połowa to z obu stron gra długą piłką na napastników i skrzydłowych. Obie drużyny zdawały sobie sprawę, że na małym boisku praktycznie nie da się grać krótkimi podaniami. Więcej było fauli niż dogodnych sytuacji bramkowych. Toczyła się walka o każdą piłkę, o każdy centymetr boiska.

Druga połowa niewiele różniła się od pierwszej. Obie drużyny nie starały się koronkowo rozgrywać piłki. Wolały szybko kopnąć ją w pole karne przeciwnika. Wiślanie, podrażnieni niekorzystnym dla nich wynikiem, z każdą minutą coraz odważniej atakowali i stawali się coraz groźniejsi. W 60. minucie dopięli swego strzelając wyrównującą bramkę. Z bliskiej odległości Nowicki obronił strzał napastnika gospodarzy, jednak przy dobitce innego z graczy był już bez szans.

Wiślanie dalej odważnie atakowali, ale to Pcimianka zdobyła bramkę. W 70. minucie wprowadzony chwilę wcześniej Sekuła otrzymał dobre podanie od Muniaka i strzałem pod nogami bramkarza ponowie dał gościom prowadzenie.

Gospodarze za wszelką cenę chcieli doprowadzić do wyrównania i coraz większą ilością zawodników atakowali. Pcimianka jednak była bardzo zdyscyplinowana w grze defensywnej i umiejętnie się broniła wyprowadzając przy tym kontry. Wiślanie co chwilę wrzucali piłki w pole karne gości, na swoich bardzo wysokich graczy. W 85. minucie mieli rzut wolny zza szesnastki, jednak piłka trafiła w mur. W 90. minucie z kilku metrów strzelał były gracz Pcimianki Ignyś, jednak został zablokowany przez Pawlika. Ostatecznie Pcimianka w końcu wygrała z Wiślanami!

W zwycięskim zespole wszyscy zagrali niezwykle walecznie i agresywnie. Szczególnie należy wyróżnić Mariusza Bajaka, który w drugiej połowie walczył za dwóch i wygrywał niemal każdy pojedynek główkowy. Bardzo dobrze zagrali również Adam Chmiel, Marek Marszalik oraz dwójka stoperów, która nie miała w tym meczu łatwego zadania.

kspcimiankapcim.futbolowo.pl

WIADOMOŚCI

REKLAMA

REKLAMA

2009 Sportowetempo.pl © Wszelkie prawa zastrzeżone ^
Web design by Raszty