Facebook
kontakt
logo
Strona główna > Piłka nożna > Archiwum > Małopolska 2011/2012 > Seniorzy > I liga
Emocjonujące derby Sądecczyzny i podział punktów

Sandecja Nowy Sącz - Kolejarz Stróże 1-1 (1-0)

1-0 Jędrzejowski 6

1-1 Stefanik 81, karny

Sędziował Tomasz Radkiewicz (Łódź). Żółte kartki: Makuch, Janić, Berliński, Wiśniewski, Burkhardt - Gryźlak. Czerwona kartka - Makuch (56, 2. żółta)
SANDECJA: Kozioł - Makuch, Frohlich, Midzierski, Woźniak - Jędrzejowski, Berliński, Burkhardt (75 Gawęcki), Wiśniewski (67 Eismann), Janić - Aleksander (79 Chmiest).
KOLEJARZ: Lisak - Basta, Szufryn, Markowski, Walęciak - Gryźlak (70 Zawiślan), Stefanik, Cebula (60 Zawadzki), Chrapek, Wolański - Kowalczyk (90 Ciećko).

Gdyby sądzić po początku derbowego meczu, można by oczekiwać wysokiego zwycięstwa Sandecji. Takiego jednak nie było, bo Kolejarz przetrwał trudne chwile i doczekał się swojej szansy, gdy rywal grał w dziesiątkę.

Sandecja szybko prowadziła. W 6 min po strzale Aleksandra z kilkunastu metrów, Lisak tylko wybił piłkę przed siebie, dopadł do niej Jędrzejowski i dobił do celu. Sandecja dalej prowadziła grę, ale jej kolejne szanse nie były już 100-procentowe i nie wykorzystywali ich Jędrzejowski, Burkhardt i Aleksander. Kolejarz długo się ośmielał do odważniejszej gry, ale jego pierwsze próby z końcówki pierwszej połowy nie były wcale groźne.

Trochę inaczej było po przerwie. Kolejarz musiał odważniej zaatakować, bo od 55 min Sandecja grała w dziesiątkę. Jeszcze przed startą Makucha niezłą szansę zmarnował Aleksander. Potem strzały piłkarzy Kolejarza niewiele dawały. Goście próbowali wrzutek w pole karne. Wreszcie w 80 min Kowalczyk z lewej strony boiska wchodził w pole karne, a w nim został sfaulowany przez Frohlicha. Jej pewnym egzekutorem był Stefanik. Sandecja rzuciła się jeszcze do ataku, ale derby skończyły się remisem.

Powiedzieli po meczu:

Mariusz Kuras, trener Sandecji Nowy Sącz: - Był to bardzo prestiżowy pojedynek i byliśmy do niego dobrze przygotowani. Graliśmy szybko, w dobrym tempie i mecz mógł się podobać. Po czerwonej kartce, musieliśmy się wycofać i zagrać bardziej defensywnie. Straciliśmy gola z rzutu karnego i to na pewno boli. Moi piłkarze zostawili bardzo dużo zdrowia, walczyli i bardzo im dziękuję. Sędzia dawał kartki tylko w jedną stronę.

Przemysław Cecherz, trener Kolejarza Stróże: - Bardzo dziękuje chłopcom, za ten mecz. Kosztował on ich bardzo dużo wysiłku. Odrobić na Sandecji bramkę jest bardzo ciężko. Chłopcy do końca walczyli i próbowali stwarzać sobie sytuacje.

DARO, sportowetempo.pl/sandecja.pl

WIADOMOŚCI

REKLAMA

REKLAMA

2009 Sportowetempo.pl © Wszelkie prawa zastrzeżone ^
Web design by Raszty