Facebook
kontakt
logo
Strona główna > STREFA BLOGU
RYSZARD NIEMIEC o skutkach zabijania konkurencji w postaci prasy drukowanej
autor
Ryszard Niemiec (ur. 1939), dziennikarz, reporter, felietonista, działacz sportowy. Koszykarz m. in. Cracovii, Sparty Nowa Huta, Resovii. Były redaktor naczelny "Dziennika Polskiego", "Tempa", "Gazety Krakowskiej". Laureat Złotego Pióra (1979, 1985). Członek Zarządu Polskiego Związku Piłki Nożnej. Od 1993 prezes Małopolskiego Związku Piłki Nożnej.
Wcześniejsze wpisy:

LEKCJA GIMNASTYKI (651) 

Dwa razy w tygodniu...

No, to wracamy do lat 50-tych! Wydawca jedynego, ogólnopolskiego dziennika sportowego -Przeglądu Sportowego, zapowiada, że od 1 stycznia przyszłego roku, gazeta ukazywać się będzie dwa razy w tygodniu, w poniedziałek i piątek…


Jako bezpośredni redaktor zarówno wydający gazetę dwa razy w tygodniu, jak i siedem razy w tygodniu, chciałbym skomentować zaskakującą siurpryzę wyrządzoną czytelnikom. Zaskakującą, bo adresowaną do jednego z najbardziej wiernych odbiorców, pozostająctych w żywej łączności z redakcją. Owszem, jeszcze w 80-latach ubiegłego wieku, krakowskie TEMPO trzymane było krótkiej smyczy dwóch wydań tygodniowo, mimo że tętno życia sportowego w kraju i na świecie, wymagało żywszej częstotliwości. A wszystko z powodu monopolistycznych aspiracji redaktora naczelnego katowickiego SPORTU, posiadającego mocne wejścia do decydentów rządzących PRL w epoce gierkowszczyzny. Chodziło o wyparcie konkurencji na południu kraju… Wolny rynek i wolna konkurencja musiały ustąpić przed limitowanym przydziałem papieru, dostępem do maszyn drukarskich w pożądanej porze.


Dziś, kiedy technologia internetowa daje mediom społecznościowym sposobność do zabijania konkurencji prasy drukowanej, oferowanie czytelnikom wiedzy o wydarzeniach sprzed 24 czy 48 godzin wygląda na masochizm poznawczy. Dla tak rutynowanego wydawcy jakim pozostaje Axel Springer opowiadanie o powyższym wydaje się być truizmem, ale truizmem nie może być pytanie o kadrowe skutki zmniejszania ilości wydań. Posypią się przecież zwolnienia z pracy, wielu młodych ludzi znajdzie się na bruku. Trochę to dziwne, że akurat ten wydawca ma być pionierem smutnego zabiegu. Status obcokrajowca w kraju tak wrażliwym na krzywdy wyrządzane przez obcych, powinien budzić refleksję i nieść daleko idącą ostrożność i takt.  

REKLAMA

REKLAMA

2009 Sportowetempo.pl © Wszelkie prawa zastrzeżone ^
Web design by Raszty