Facebook
kontakt
logo
Strona główna > Piłka nożna > Archiwum > Małopolska 2012/2013 > Seniorzy > V liga (Kraków I)
Olkuszanie na piątkę z rezerwą Garbarni

IKS Olkusz - Garbarnia II Kraków 5-0 (2-0)

1-0 Szczypciak 12 (głową)

2-0 Szczypciak 19

3-0 Banyś 66

4-0 Piegzik 70

5-0 Kaczmarczyk 85

Sędziowali (bezbłędnie): Marcin Przysiężniak oraz Maciej Koster i Mateusz Ślizowski. Mecz bez kartek. Widzów 150.

IKS OLKUSZ: Wilk - Duda, Kańczuga, Kaczmarczyk, Żak, Piegzik, Wdowik, Rodziewicz, Tumiłowicz, Szczypciak (80 Lizończyk), Banyś (73 Kluczewski).

GARBARNIA II: Jękot – Englert (72 Torba), Wlazło, Gawor, Śwituszak (46 Kulanica),  Biernacik (65 Gigoń), Rakowski, Rojek, Mirończuk, Gruchacz, Przysiężniak (80 Zegarek).

Olkuszanie odnieśli wysokie i zdecydowane zwycięstwo nad mocno osłabioną rezerwą Garbarni. W zespole prowadzonym przez Stanisława Śliwę zabrakło nie tylko zawodników z drugoligowej kadry Brązowych (poza Adrianem Jękotem), ale także kilku podstawowych graczy drugiego zespołu (między innymi Pawła Lisa, Dawida Paleja, Łukasza Machny, Artura Krzeszowiaka czy Patrycjusza Kaima).

 

Tak personalnie sklecona drużyna Młodych Lwów nie miała specjalnie szans na przeciwstawienie się zespołowi gospodarzy. Tym bardziej, że w jesiennym spotkaniu rozegranym na Rydlówce, a wygranym przez olkuszan 4-1, skład osobowy Garbarzy był o wiele mocniejszy.

 

Piłkarze IKS-u praktycznie przez całe spotkanie kontrolowali jego przebieg, mieli też niemal stuprocentową skuteczność. Młodym Garbarzom przytrafiały się błędy w grze obronnej, a wziąwszy pod uwagę wyżej wymienione okoliczności, chcąc liczyć na korzystny wynik w tym meczu należałoby ich uniknąć. Debiut w seniorskiej drużynie zaliczyli dziś juniorzy młodsi Garbarni - Grzegorz Biernacik i Bartosz Gigoń.

 

W składzie ekipy z Rydlówki tylko trzech zawodników przekroczyło wiek młodzieżowca. Zespół gospodarzy zaprezentował się na boisku przyzwoicie, a jego kibice mogli opuszczać trybuny zadowoleni z postawy swoich pupili.

 

Warto także podkreślić dobrą pracę sędziowskiej trójki. Okazuje się, że  nie trzeba sięgać po żółte kartki, aby poradzić sobie z temperowaniem zapędów piłkarzy do gry faul.  Zwłaszcza, jeśli przewinienia wynikają ze sportowej rywalizacji, a ich przyczyna nie leży po stronie złośliwości czy brutalności. Takie sędziowanie jest godne polecenia, także w wyższych ligach…

Artur Bochenek

www.garbarnia.krakow.pl

WIADOMOŚCI

2009 Sportowetempo.pl © Wszelkie prawa zastrzeżone ^
Web design by Raszty