Facebook
kontakt
logo
Strona główna > Główna środek > V liga
KO 2 Kraków: Lider pochodzi z Rydlówki2017-10-02 13:48:00

GARBARNIA II Kraków - PROKOCIM Kraków 2-0 (0-0)

1-0 Kamil Moskal 17 (głową)

2-0 Mateusz Ciesielski 29

Sędziowali: Damian Cichoń oraz Jakub Pieprzyk i Mariusz Kucia (KS Małopolski ZPN). Żółte kartki: Paweł Zalewski, Jan Zygmunt - Tomasz Wojdyła, Mateusz Olszański.

GARBARNIA II: Kamil Nowak - Jan Zygmunt, Kamil Moskal, Artur Krzeszowiak, Rafał Górecki - Przemysław Gruchacz (78 Artur Lechowicz), Wojciech Głuchaczka, Jan Kowalik (89 Kacper Guguła), Paweł Zalewski (65 Krystian Żakowicz) - Mateusz Ząbczyk, Mateusz Ciesielski (84 Michał Boruta).

PROKOCIM: Piotr Jakubowski (87 Mateusz Czajka) - Kamil Wąsik (43 Tomasz Wojdyła), Patryk Stankiewicz, Jakub Bułat, Arkadiusz Fornalczyk, Mateusz Olszański, Piotr Sierant, Dariusz Barcik (65 Patryk Wolanin), Sebastian Sapała (65 Dominik Kaczorowski), Bartłomiej Cebula (82 Bartłomiej Tupta), Karol Sierant.

 

W niedzielne październikowe popołudnie Garbarnia II pokonała na własnym boisku Prokocim. Gole Kamila Moskala i Mateusza Ciesielskiego wywindowały Brązowych na fotel lidera II grupy krakowskiej Klasy Okręgowej.

 

Nie wiadomo na jak długo, gdyż za tydzień Młode Lwy gościć będą w Wołowicach, gdzie w meczu z tamtejszym Piastem poległ dotychczasowy przodownik tabeli krzeszowicki Świt. A przecież zarówno Świt, jak i druga w tabeli Bronowianka mają do rozegrania po jednym zaległym spotkaniu.

 

W 7. minucie po rzucie rożnym wykonanym przez Mateusza Ząbczyka uderzał Jan Kowalik, ale piłkę zablokował obrońca gości. W 11. minucie z dystansu próbował zaskoczyć Kamila Nowaka bardzo aktywny w całym meczu Karol Sierant, lecz po rykoszecie Prokocim uzyskał jedynie rzut rożny. Po tym stałym fragmencie wykonanym właśnie przez K. Sieranta obok celu główkował jego brat Piotr.

 

W 17. minucie po kornerze bitym przez Ząbczyka najwyżej w polu karnym gości wyskoczył Kamil Moskal i zdobył gola otwierającego wynik spotkania.

 

W 20. minucie znów w głównych rolach wystąpili bracia Sierantowie. Z rzutu wolnego z boku boiska z 25 metrów dośrodkował piłkę Karol, a Piotr główkował tuż nad poprzeczką. W 26. minucie z 18 metrów strzelał K. Sierant. Nowak pofrunął w powietrzu, ale nie musiał interweniować, bo piłka minęła poprzeczkę.

 

W 29. minucie po akcji na prawej stronie i dośrodkowaniu Jana Zygmunta Mateusz Ciesielski przyjął piłkę w polu karnym, niemrawo niepokojony przez obrońców Prokocimia przełożył ją sobie z nogi na nogę i mocnym strzałem pokonał Piotra Jakubowskiego.

 

W 37. minucie Ciesielski znalazł się w sytuacji sam na sam z bramkarzem, ale Jakubowski wygrał ten pojedynek i sparował piłkę na korner. Pod koniec pierwszej połowy meczu bardzo bolesnej dla mężczyzny kontuzji doznał Kamil Wąsik, w jej efekcie po udzieleniu pomocy przez ratownika medycznego musiał on przedwcześnie opuścić plac gry.

 

Druga część spotkania przebiegała pod dyktando Brązowych, którzy mieli mecz pod swoją kontrolą. W 53. minucie Ciesielski po rajdzie na prawym skrzydle zagrał w pole karne do Ząbczyka, ten skutecznie wypychany przez obrońców wywalczył w końcu rzut rożny.

 

W 58. minucie Zygmunt w ostatniej chwili "skasował" na róg strzał K. Sieranta. W 64. minucie z kolei Nowak obronił groźny strzał Bartłomieja Cebuli, który wcześniej ograł jednego ze stoperów Garbarni. W 70. minucie Cebula po indywidualnej akcji zdecydował się na strzał, ale golkiper Garbarni wykazał sie znajomością swojego fachu.

 

W 74. minucie P. Sierant strzelił z woleja z 20 metrów, jednak piłka po rykoszecie wyszła poza plac gry. W 77. minucie z 15 metrów bardzo groźnie, ale obok słupka strzelał Patryk Wolanin.

 

W końcówce goście opadli z sił, a gra toczyła sie głównie w środku pola. Jesienne słońce nie zachęcało gospodarzy do forsowania ostrego tempa, raczej skłaniało do pilnowania "status quo" w postaci dwubramkowego prowadzenia. Kilka razy "sponiewierany" został przez rywali kapitan Garbarni Ząbczyk, co nie za każdym razem wychwycił arbiter. To także sprawiło, że "motor napędowy" gospodarzy nie narażał swoich nóg na kolejne próby.

 

Brązowi odnieśli zasłużone zwycięstwo, a zazwyczaj groźna drużyna Prokocimia nie miała wiele do powiedzenia na boisku


Artur Bochenek

www.garbarnia.krakow.pl




REKLAMA

REKLAMA

2009 Sportowetempo.pl © Wszelkie prawa zastrzeżone ^
Web design by Raszty