Facebook
kontakt
logo
Strona główna > Główna środek > Futbol mlodzieżowy
MLJM: Pierwsze punkty Garbarzy na Rydlówce2017-10-08 19:34:00

GARBARNIA Kraków - WISŁA SA 2002 Kraków 1-0 (1-0)

1-0 Mateusz Grzybowski 2

Sędziowali (bez zarzutu): Jarosław Kuźniar oraz Tomasz Tatarzyński i Aleksander Najman (KS Małopolski ZPN). Żółte kartki: Patryk Pischinger, Jakub Banasik, Jakub Zima (wszyscy Wisła).

GARBARNIA: Mateusz Kozak - Kamil Kaczmarczyk,  Jakub Pulchny, Jakub Laszczyk, Piotr Sabat - Dominik Wójcik, Antoni Suwała, Tomasz Zapiór, Maciej Augustyńczyk (41  Dominik Kraszewski) - Mateusz Grzybowski (65 Oskar Madej), Dawid Cieślak (71 Robert Wilk).

WISŁA: Szymon Goch - Patryk Pischinger, Jakub Zima, Konrad Konik, Jakub Banasik (41 Jakub Kulig), Aleks Leśniak, Daniel Muniak (72 Jakub Galos), Szymon Nocoń (41 Kacper Wydra), Wiktor Szywacz, Daniel Wolak, Aleksander Buksa.


W 11. kolejce Małopolskiej Ligi Juniorów Młodszych Garbarnia pokonała na Rydlówce Wisłę 2002 Kraków 1-0. Gola na wagę zwycięstwa zdobył już w 2. minucie Mateusz Grzybowski. Podopiecznym trenera Roberta Włodarza należą się duże słowa uznania za walkę, wiarę i determinację w dążeniu do celu.

 

Mecz rozpoczął się świetnie dla gospodarzy. Po jednej z pierwszych akcji rzut rożny wykonywał Dominik Wójcik. Do dośrodkowania wyskoczył kapitan Garbarni Jakub Laszczyk, a po jego "główce" Szymon Goch instynktownie zbił futbolówkę na poprzeczkę. Po odbiciu się od niej piłka powróciła w boisko, a najszybciej przy niej znalazł się Grzybowski i strzałem z powietrza ulokował ją w bramce.

 

W 6. minucie po groźnym dośrodkowaniu Wiktora Szywacza piłka skozłowała w polu karnym, ale w podbramkowym zamieszaniu nie znalazła adresata i opuściła plac gry. W 11. minucie po rzucie wolnym z około 25 metrów wykonanym przez Laszczyka bramkarz Białej Gwiazdy - wprawdzie z kłopotami, ale jednak - wybił piłkę na korner.

 

W 20. minucie po koronkowej akcji wiślaków z udziałem między innymi Szymona Noconia Daniel Muniak strzelił z 16 metrów - bardzo groźnie, ale obok bliższego słupka. W 24. minucie po rzucie rożnym wykonanym przez Aleksa Leśniaka piłka została -  prawdopodobnie przez jednego z obrońców Garbarni - przedłużona na długi słupek i dotarła do Patryka Pischingera. Po strzale tegoż Kozak ratował swój zespół przed rzutem rożnym, bo futbolówka po drodze odbiła się jeszcze od jednego z Brązowych.

 

W 29. minucie po kontrze Garbarni sunący lewą stroną boiska Piotr Sabat zdecydował się na centrostrzał (w początkowej intencji zawodnika miało to być zapewne dośrodkowanie), po którym piłka minąwszy bramkarza Wisły odbiła się od dalszego słupka i wróciła w boisko wprost pod nogi jednego z obrońców gości.

 

W 31. minucie Laszczyk - tu trzeba wspomnieć, ze jak na prawdziwego kapitana przystało, "Laszczu" swoją grą "ciągnął" drużynę Garbarni w dobrym kierunku - po indywidualnej akcji od środka boiska zdecydował się na strzał z 25 metrów, po którym bardzo dobrze interweniował Goch.

 

w 35. minucie po rozegraniu piłki z Pischingerem bardzo groźnie nad spojeniem z 16 metrów uderzył Szywacz. W 37. minucie wydawało się, ze gol na 1-1 jest nieuchronny. W wyniku akcji gości sam na sam z Kozakiem znalazł się Muniak, ale bramkarz Garbarni kapitalną robinsonadą obronił jego strzał z 9 metrów.

 

W 38. minucie akcję Garbarni wślizgiem przerwał 30 metrów od własnej bramki Goch. Pozbawiony w ten sposób piłki Dawid Cieślak przez chwilę nie podnosił się z murawy, ale arbiter nie dopatrzył się - raczej słusznie - przekroczenia przepisów. W 40. minucie po akcji prawą stroną boiska na pozycję sam na sam z Kozakiem wychodził Aleksander Buksa, uderzył mocno wzdłuż linii, nadbiegający Pischinger nie trafił czysto w piłkę i ostatecznie Tomasz Zapiór skierował ją poza plac gry.

 

W 50. minucie Antoni Suwała z rzutu wolnego dograł w pole karne, gdzie Wójcik na 7. metrze nie opanował piłki. W 52. minucie Kacper Wydra objechał w polu karnym Kozaka i strzelił w kierunku bramki, ale w ostatniej chwili na linii bramkowej zastopował futbolówkę Laszczyk. W 53. minucie Jakub Pulchny wykonywał rzut wolny niemal z połowy boiska, Goch źle obliczył tor lotu piłki, ale ostatecznie końcami palców skierował ją na korner.

 

W 66. minucie Szywacz uderzył bardzo niebezpiecznie z 20 metrów, ale minimalnie nad bramką. W 77. minucie to samo uczynił Buksa. Na 60 sekund przed upływem czasu gry po kornerze z pierwszej piłki strzelał Pulchny, ale Goch wyłapał futbolówkę.

 

- Jesteśmy bardzo zadowoleni ze zwycięstwa nad - mimo młodszego rocznika - wyżej notowanym rywalem. Mecz był twardy, szybki, a nasi zawodnicy techniczną przewagę rywali zniwelowali warunkami fizycznymi, ambicją i determinacją. Kiedy koronkowe, finezyjne akcje wiślaków rozbijane były wysoko przez naszych obrońców, goście próbowali pokonać Kozaka strzałami z dystansu. Jednak ani jedna, ani druga metoda nie była dziś wystarczająca na bardzo dobrze usposobionych Garbarzy. Tym samym zdobyliśmy pierwsze w tym sezonie "oczka" na własnym boisku, gdyż do tej pory Młode Lwy punktowały tylko na wyjazdach - powiedział po meczu Jerzy Wojciechowski, kierownik drużyny juniorów młodszych Garbarni.


Artur Bochenek

www.garbarnia.krakow.pl




REKLAMA

REKLAMA

2009 Sportowetempo.pl © Wszelkie prawa zastrzeżone ^
Web design by Raszty