Facebook
kontakt
logo
Strona główna > Główna środek > II liga
RYSZARD NIEMIEC: Westchnijmy do Opatrzności, by zarazę przegnała i stadiony ponownie otwarła na oścież!2020-04-10 13:15:00 Ryszard Niemiec

LEKCJA GIMNASTYKI (546)

Grać, czy nie grać? - oto jest pytanie…


Jak Polska długa i szeroka, od Tatr do Bałtyku, od Bugu po Odrę, światek futbolowy brandzluje się tematem iście hamletycznym: podkulić ogon i kończyć sezon, czy doczekawszy zmierzchu epidemii, honorowo go dograć nawet w lipcu?


Szperam po zastygłych tabelach rozgrywek próbując dociec optymalnego interesu małopolskiej piłki i żaden spójny punkt widzenia z tego nie wychodzi! Idąc od góry piramidy rozgrywkowej i zatrzymując wzrok na układzie tabeli ekstraklasy, dochodzimy błyskawicznie do wniosku, że akurat tu by pasowało odgwizdać podzwonne. Wtedy Cracovia zachowuje trzeci plac, honorowany tytułem drugiego wicemistrza Polski. Także wiślaków ukontentuje miejsce nad strefą spadkową i to bardzo. W zimie złapali wiatr w żagle idąc jak burza po miejsce na suchym lądzie, ale przecież licho nie śpi: kto da głowę, że czas zarazy nie odwróci zwycięskiego trendu?


Na niższym szczeblu, tym I-ligowym, „małopolska racja stanu” już jest bardziej skomplikowana… Zwijając zabawę w awanse i spadki, mielibyśmy pewność, że Nieciecza, Nowy Sącz i Niepołomice w przyszłym roku grać będą na zapleczu ekstraklasy, skąd do niej najbliżej. Prawda, z tym jednak, że Bruk-Betowi wciąż świta nadzieja na załapanie się do baraży i na powrót do elity. Garbarnia, jako jedyna, sama od siebie objawia wolę wyboru wróbla w garści niż sroki na dachu, co oznacza opcję wieszania butów na kołku.


Tym samym tokiem myślenia, a nawet bardziej zdeterminowanym, podążają piłkarze i działacze Hutnika. Sklasyfikowani dziś jako lider tabeli III ligi, nie mają nic przeciwko temu, by do końca czerwca zostać w szatni, a tym samym po latach tułaczki po dworach, wrócić na ogólnopolski przestwór. Wprawdzie jeszcze większym apetytem na awans wykazuje się lubelski Motor, rzucając na szalę argument wyższości korzystniejszej różnicy bramek nad wynikiem bezpośredniego meczu, aliści jest to przejaw subiektywnej kazuistyki magików z Lublina, łatwej do obalenia. Hutnicy - lud honorowy, nic za darmo nie chce, rad by awans zdobyć w boju, tym niemniej, nie zamierza dać się ograć i pójdzie po potwierdzenie swej świętej racji nawet do Strasburga!


Kompletnie nie interesuje przedwczesne zakończenie sezonu piłkarzy Wieczystej - klubu Kwietnia, Iwanów, Cecherza, Miśkiewicza, Makucha i Madejskiego! Nie bardzo mogą sobie pozwolić na kolejny rok bobrowania w okręgówce, bo zakłócą sobie marsz ku szczytom. Dzielnicowy „Real” z Chałupnika, póki co ustępuje miejsca rezerwom Garbarni i rad by zmieść je ze swojej drogi ku cięższym, piłkarskim zbrojom. Niestety, przy zielonym stoliku to się nie stanie, więc trzeba grać i jeszcze raz grać!


Za ilustrację klasycznej dwoistości oczekiwań w analizowanym tu temacie może posłużyć sytuacja w okręgówce oświęcimskiej… Prowadzący w tabeli, żmudnie odbudowywany, zasłużony Chełmek, nie ma nic przeciwko temu, aby na bazie wyników jesiennej rundy awansować do IV ligi. Radykalnie odmienne oczekiwania prezentują piłkarze z Białki, mający ledwie 2 punkty straty do lidera i rwący się do gry za wszelką cenę. A ponieważ jeszcze się taki nie narodził, co by wszystkim dogodził, przy świątecznej okoliczności nie kombinujmy zanadto, jeno westchnijmy do Opatrzności, by zarazę przegnała i stadiony ponownie otwarła na oścież!


Ryszard Niemiec


REKLAMA

REKLAMA

2009 Sportowetempo.pl © Wszelkie prawa zastrzeżone ^
Web design by Raszty