Facebook
kontakt
logo
Strona główna > Sportowe Podkarpacie
RYSZARD NIEMIEC: Nad przepaścią stoi klub niezwykły, wielce zasłużony przemyski Czuwaj...2022-02-21 20:18:00 Ryszard Niemiec

LEKCJA GIMNASTYKI (617)

Harcerskie zawołanie na opak…


Nad przepaścią stoi klub niezwykły, wielce zasłużony przemyski Czuwaj… Zapisał zacną kartę patriotycznego czynu, opartego na swojej genezie i statusie harcerskim. Założony przez grono akademików z zasańskiego liceum w marcu 1918 roku, zanim mu przyszło rozwinąć aktywność na boiskach, niektórzy z jego zawodników wzięli udział w obronie polskości rodzinnego miasta, które w listopadzie opanowali Ukraińcy. Po odbiciu Przemyśla pośpieszyli na odsiecz obrońcom Lwowa. Bohaterska postawa przyniosła im zasłużone miano „Orląt Przemyskich”. Z ich środowiska wywiódł się major WP Mieczysław Słaby (1905), lekarz bohaterskiej załogi Westerplatte. Jego starszy brat Wilhelm, uznawany jest za założyciela Harcerskiego Klubu Sportowego Czuwaj…


Obaj bracia byli również czynnymi zawodnikami, podporami piłkarskiej drużyny „harcerzyków”, która w międzywojniu dwukrotnie zdobywała tytuł mistrzowski w krajowych rozgrywkach klubów Związku Harcerstwa Polskiego. Od roku 1947 klub przydzielony został do niezbyt posażnej federacji klubów kolejowych. W 1950 roku awansował do II ligi państwowej, a po raz drugi występowali w tej klasie rozgrywkowej w sezonie 1997/98. Drużyna 11-osobowa piłkarzy ręcznych w latach 50-tych wywalczyła status ekstraligowców. Czołową rolę w regionie odgrywali lekkoatleci, koszykarze, tenisiści stołowi i ziemni, siatkarze, pływacy, bokserzy. Wśród klubów wielosekcyjnych Rzeszowszczyzny, Czuwaj ustępował jedynie fabryczno-hutniczym klubom z Mielca, Stalowej Woli, Rzeszowa…


O ile przedwojenni działacze tego klubu, rekrutujący się głównie z przemyskiej inteligencji, po wojnie znaleźli pozytywnych kontynuatorów wywodzących się z kadry węzła kolejowego i suchego portu przeładunkowego Przemyśl-Żurawica-Medyka, to po zmianie ustroju nowi sternicy Czuwaju nie zdołali trwale utrzymać wysokich lotów poprzedników. Rok po roku upadały kolejne sekcje, a tej destrukcji nie potrafili zapobiec prezesi i kierowane przez nich zarządy. Jeden z nich zasłynął działaniem wprost na szkodę klubu, przechwytując i zagarniając dla siebie zlecenie firmy przeładunkowej, z której klub czerpał zyski…


Dramatyczne zadłużenie w pewnym momencie odcisnęło się na kondycji psychicznej innego, nieszczęsnego włodarza Czuwaju. Nie widząc znikąd wsparcia, targnął się na swoje życie! Dziś przez media przewija się hiobowa wieść o śmierci klubu, bo z wnioskiem o jego likwidację wystąpił ponoć - o paradoksie - zarząd. W odpowiedzi na to ekstremalne zawirowanie, kibice opublikowali „listę hańby”, tym sposobem piętnując głosujących za zamknięciem działalności  sportowej.


Na szczęście, jak się okazuje, cała ta dziwna inicjatywa likwidacyjna nie tylko pozbawiona jest podstaw prawnych, co podobno nosi charakter przenosin tytułu prawa własności z jednego stowarzyszenia, dotąd kierującego klubem, do kolejnego stowarzyszenia. Przytomnie zareagował prezydent Przemyśla Wojciech Bakun, wytykając autorom destrukcyjnej inicjatywy wygaszającej działalność Czuwaju, jako uzurpacji wobec znaku klubowego i bazy w postaci stadionu i budynku klubowego. Wygląda na to, że jedynie realnym faktem pozostaje dymisja aktualnego zarządu, który nie widząc szans na skuteczne zarządzanie klubem zapragnął pociągnąć go za sobą na dno. Kolejnym krokiem odwracającym katastrofę jawi się wprowadzenie instytucji kuratora, który miałby za zadanie podsumować i rozliczyć „dorobek” rejterujących włodarzy, a następnie doprowadzić do wyboru nowego kierownictwa. Najtrudniej będzie odwrócić proces rozpadu ostatniej, ledwo egzystującej sekcji - piłkarskiej. Seniorzy Czuwaju bowiem pozostają czerwoną latarnią jarosławskiej ligi „pszenno-buraczanej”, co oznacza jej największy, historyczny regres...


Ryszard Niemiec


REKLAMA

REKLAMA

2009 Sportowetempo.pl © Wszelkie prawa zastrzeżone ^
Web design by Raszty