Facebook
kontakt
logo
Strona główna > Piłka nożna > Archiwum > Małopolska 2011/2012 > Juniorzy starsi > II liga (Kraków B) JS
Dobra passa Jutrzenki

Jutrzenka Giebułtów - Olimpic Kraków 2-1 (1-0)


1-0 Adrian Kwiecień 25 (wolny)
1-1 Rafał Hareńczyk 59 (wolny)
2-1 Tomasz Szydło 85
Sędziował Janusz Fliśnik. Żółte kartki: Mateusz Cieślik, Kamil Popek (2), Miłosz Pamuła - Bartłomiej Gierasiński, Tomasz Żerdecki, Jakub Chajdecki, Mateusz Opaliński. Czerwona kartka: Kamil Popek (dwie żółte).
JUTRZENKA: Budz - Kwiecień, Sieńko, Bryła, Chrzan, Kryczek, Cieślik, Walas (65 Pamuła), Kuchta, Szydło, Popek.
OLIMPIC: Siekierka (73 Dudek) - Sroka, Czepiec, Chajdecki (46 Filipowski, 67 Tyrak), Żerdecki, Gierasiński (46 Ryczek), Biernat, Szaroń, Klocek, Hareńczyk, Opaliński (88 Nawrot).

Jutrzenka wyszła na prowadzenie w 25. minucie. Kwiecień uderzył mocno z rzutu wolnego, piłka otarła się o jednego z obrońców Olimpiku i wpadła do bramki. Chwilę później wynik mógł podwyższyć Sieńko, ale jego lob z 30 metrów wylądował na górnej siatce bramki. Swoje okazje mieli również krakowianie, ale nie potrafili strzelić gola w sytuacji sam na sam.

Druga połowa to zdecydowana przewaga Olimpiku. Defensorzy Jutrzenki i dobrze dysponowany tego dnia bramkarz potrafili się jednak wybronić z sytuacji bramkowych stwarzanych przez gości. Nie udało im się tylko raz. W 59. minucie arbiter podyktował rzut wolny pośredni dla krakowian za to, że golkiper Jutrzenki za długo trzymał piłkę w rękach. Gola po dobrze rozegranym rzucie wolnym zdobył Hareńczyk. Olimpic cały czas atakował, ale ostateczny cios zadała Jutrzenka. W 85. minucie z rzutu wolnego centrował Kuchta, do odbitej piłki doskoczył Szydło i z woleja wpakował ją do siatki.

Jutrzenka zainkasowała po raz piąty z rzędu komplet punktów dzięki niesamowitej determinacji. Tym razem odniosła zwycięstwo nad dobrym przeciwnikiem, bo na pewno takim jest zespół wicelidera tabeli, którego szkoleniowcem jest trener... seniorów Jutrzenki Jan Cyniewski.

Marcin Kostera, trener juniorów Jutrzenki:
- Grając w dziesiątkę przez całą drugą połowę odnieśliśmy bardzo ważne zwycięstwo nad wiceliderem i to na przekór sędziemu, który swoimi decyzjami wprowadzał nerwową atmosferę. Cieszy postawa zespołu, bo pokazaliśmy kolejny raz wielkie zaangażowanie i charakter, a przed wszystkim mądrość w grze grając w liczebnym osłabieniu. To piąte zwycięstwo z rzędu, które wywindowało nas na pozycję wicelidera rundy wiosennej. Oby ta passa trwała jak najdłużej!

mik, mj

WIADOMOŚCI

2009 Sportowetempo.pl © Wszelkie prawa zastrzeżone ^
Web design by Raszty