Jadwiga II Kraków - Zieleńczanka Zielonki 1-2 (0-1)
0-1 Piórkowski
0-2 Piórkowski
1-2 Smbatyan
ZIELEŃCZANKA: Misiałkiewicz - Synowiec, Ziętara, Prochal, Białek - Doniec, Piórkowski, Pochopień, Siesiowicz - Gil, Knapik oraz Zębala.
W kolejnym meczu wyjazdowym trampkarze Zieleńczanki rozprawili się z kolejnym rywalem. Tym razem padło na lidera, który jak dotąd od początku rozgrywek nie zaliczył jeszcze porażki.
Zieleńczanka zagrała osłabiona brakiem najlepszego strzelca Huberta Pietrzyka, który zmaga się z kontuzją ręki. Fakt ten jednak nie przeszkodził "Koniczynkom" w zdobyciu 3 punktów, choć Jadwiga II zagrała w swoim najmocniejszym składzie wspomagana dodatkowo kolegami z pierwszej drużyny.
Goście rozpoczęli spotkanie bardzo ambitnie i walecznie, co przyniosło rezultat 25. minucie. Piórkowski pewnym strzałem pokonał bramkarza gospodarzy. Ten sam zawodnik zdobył w drugiej połowie swoją kolejną bramkę lobując bramkarza Jadwigi po otrzymaniu świetnego podania od Gila. Gospodarze zdołali odpowiedzieć tylko raz, w doliczonym czasie.
Bartłomiej Pytlik, trener Zieleńczanki:
- Odnieśliśmy dzisiaj jedno z kluczowych zwycięstw w tym sezonie. Cieszy fakt, iż wygraliśmy mecz na boisku lidera, który wystąpił w swoim najmocniejszym składzie. W całym spotkaniu było jeszcze sporo bramkowych sytuacji po jednej i drugiej stronie, lecz piłka nie znajdywała drogi do bramki. Chciałem gorąco podziękować całej mojej drużynie za sto procent walki i zaangażowania, co sprawiło, że jak dotąd jesteśmy jedyną niepokonaną ekipą w tej grupie. Smutnym faktem jest niestety to, iż kolejny raz arbiter prowadzący zawody trampkarzy popełniał karygodne błędy nie wiedząc nawet ile trwa mecz mistrzowski na tym szczeblu rozgrywek.
Zieleńczanka