Facebook
kontakt
logo
Strona główna > Piłka nożna > Archiwum > Małopolska 2011/2012 > Juniorzy starsi > Liga Małopolska JS
Marut rozwiązał worek

Garbarnia Kraków - BKS Bochnia  4-2 (0-0)

1-0 Marut 46

2-0 Stolarski 77, karny

3-0 Kasprzak 79

3-1 Klesiewicz 86

4-1 Kaczor 88, karny

4-2 Gawroński 90+2

Sędziowali: Magdalena Syta oraz Krzysztof Patyk i  Filip Markiewicz. Żółte kartki: Stolarski, Mucha, Bruzda - Kolanowski.

GARBARNIA: Bruzda - Mucha, Piechówka, Wlazło, Krajewski, Wilk (63 Kwit), Kulanica, Stolarski (80 Ząbczyk), Kasprzak, Marut, Homoncik (70 Kaczor).

BKS BOCHNIA: Kolanowski - Adamczyk, Dobranowski, Gawroński, Kasprzyk, Klesiewicz, Kosiarski (65 Bukowiec), Lewicki, Mazur, Styrna, Szymański (55 Sacha).

Po bezbramkowej pierwszej połowie nagle rozwiązał się worek z bramkami. Konkretnie zrobił to Marut, który przed polem karnym odebrał piłkę jednemu z obrońców gości i przyziemnym strzałem z 16 metrów pokonał Kolanowskiego. Piłka zdążyła się jeszcze odbić od słupka i wpadła do siatki. Chwilę później BKS mógł wyrównać, ale doskonałą okazję zaprzepaścił Dobranowski. Właśnie Dobranowski miał następną szansę w 75. minucie, lecz naciskany przez Kwita przeniósł nad poprzeczką.

Dwie minuty później nie popisał się bramkarz gości, który mając już piłkę w rękach złośliwie zahaczył nogą Kaczora. Kolanowski został ukarany żółtą kartką, zaś cała drużyna podyktowaniem przeciwko niej rzutu karnego. „Jedenastkę” pewnie wykorzystał Stolarski, myląc winowajcę. Za chwilę Kasprzak wszedł energicznie w pole karne i strzałem po ziemi podwyższył na 3-0. 

W 86. faul poza polem karnym popełnił Bruzda i ujrzał żółtą kartkę. Do piłki podszedł Klesiewicz i efektownie wykonał rzut wolny. Piłka wylądowała w górnym rogu bramki „Garbarzy”. Ci niebawem znów mogli egzekwować rzut karny, bo w obrębie „16” ewidentnie został sfaulowany Kasprzak. Egzekutorem był Kaczor, który skopiował swój wyczyn sprzed dwóch dni w Andrychowie. Czyli skutecznie wykonał „jedenastkę”, znów stosując tzw. „podcinkę”. Rozmiary porażki bochnian zmniejszył Gawroński, który dalekim lobem zaskoczył Bruzdę.

Podopieczni Roberta Włodarza odnieśli więc jak najbardziej zasłużone zwycięstwo, choć... - Przeciwnicy grali do pauzy mądrze. Wprawdzie bronili się głęboko, ale dzięki kontrakcjom stwarzali sobie lepsze sytuacje od „Brązowych”. Natomiast zasadniczy wpływ na rozwój wydarzeń miało błyskawiczne strzelenie gola przez Maruta zaraz po przerwie. Bochnianie musieli zmienić taktykę i nie wyszło im to na dobre. Należy skomplementować bardzo dobrą, wyważoną pracę pani sędziny - powiedział kierownik drużyny juniorów starszych Garbarni, Jerzy Wojciechowski.

JC

WIADOMOŚCI

REKLAMA

REKLAMA

2009 Sportowetempo.pl © Wszelkie prawa zastrzeżone ^
Web design by Raszty