Facebook
kontakt
logo
Strona główna > Piłka nożna > Archiwum > Małopolska 2011/2012 > Juniorzy starsi > Liga Małopolska JS

Krakus Nowa Huta - Cracovia 5-1 (1-0)

1-0 Biela 12

2-0 Ciastoń 50

3-0 Fudali 71 (karny)

4-0 Majcher 74

5-0 Ciastoń 86

5-1 Herdecki 90

Sędziowali: Tomasz Piróg - Michał Szczybyło, Marcin Pomierny (Kraków). Żółte kartki: Bartosz, Kuziel. Widzów 60.

KRAKUS: Podstawa - Sularz, Bartosz, Kuligowski (80 Jurek), Michalski (89 Kubuśka) - Ryszawy, Biela (78 Doniec), Fudali, Majcher (83 Groeger) - Kuziel (86 Sapała) - Ciastoń Trener: Maciej Trzcionka.

CRACOVIA: Potyran - Mitana (38 Kapera), Herdecki, Jurasz, Czernecki - Waśniowski (54 Poznański), Duszyk, Dobrzański (74 Szczepański), Kotwica, Ścieszka (85 Bieszczanin) - Mazanek. Trener: Paweł Zegarek.

Już w pierwszej minucie gospodarze mieli okazję; rzut rożny egzekwował Majcher, główkował Kuligowski, jednak bramkarz sparował futbolówkę. W 12 minucie było już 1-0. Z lewej strony Majcher zagrał do stojącego w polu karnym Bieli, a ten miał sporo czasu, aby z 14 metrów trafić przy słupku. W 21 minucie przed szansą stanął Ryszawy, który miał przed sobą tylko Potyrana i zamiast uderzyć... podawał. "Pasy" dopiero w 36 minucie oddały pierwszy strzał w światło bramki, jednak Duszyk uczynił to zbyt słabo, aby zaskoczyć Podstawę. 

Szybki gol po przerwie ustawił dalszy przebieg potyczki. Ciastoń zdecydował się na uderzenie z 25 metrów, a że przymierzył idealnie, więc futbolówka wylądowała w siatce tuż przy słupku. Cracovia nadal nie miała atutów, aby przedostać się pod pole karne rywala. Uczyniła to dopiero w 61 minucie po stałym fragmencie gry. Z rogu dośrodkował Duszyk, z kilku metrów huknął Ścieszka, lecz został zblokowany.

W 71 minucie sędzia Piróg podyktował rzut karny za faul Czerneckiego na Majchrze. Pewnym egzektutorem okazał się Fudali. 

Na 4-0 podwyższył Majcher, który po zagraniu Ciastonia znalazł się sam przed golkiperem. Po ładnej akcji lewą stroną Michalskiego, Ciastoniowi pozostało tylko dołożyć nogę do piłki i zrobiło się 5-0. "Pasy" jedynego gola strzeliły w ostatniej minucie. Rozegranie rzutu wolnego tuż przed polem karnym zupełnie nie wyszło i kiedy piłkarze mieli do siebie wzajemne pretensje futbolówka trafiła do Herdeckiego, a ten z ok. 22-23 metrów trafił w "okienko".

W 72 minucie arbiter zarządził krótką przerwę, co rzadko zdarza się na piłkarskich boiskach. Słońce jednak tak prażyło, że szybkie uzupełnienie płynów okazało się niezbędne.

(AnGo)

WIADOMOŚCI

REKLAMA

REKLAMA

2009 Sportowetempo.pl © Wszelkie prawa zastrzeżone ^
Web design by Raszty