Facebook
kontakt
logo
Strona główna > Piłka nożna > Archiwum > Małopolska 2011/2012 > Juniorzy starsi > Liga Małopolska JS
Dunajec wygrał wiosną pierwszy raz na wyjeździe

Iskra Brzezinka - Dunajec/Start Nowy Sącz 2-3 (1-1)

0-1 Golonka 7
1-1 Skiernik 35
1-2 Orzeł 73
1-3 Golonka 76
2-3 Jarosz 79
Sędziował Lucjan Wesołowski z Oświęcimia. Żółte kartki: Malicki - Majka.

ISKRA: Kowalski – Wojtaszczyk, Zygmunt, Stolarczyk, Radzik – Jarosz, Migdałek, Cegielski, Ł. Chowaniec – Skiernik (46 Malicki), Żabiński.
DUNAJEC: Płaneta - Zawada, Borzęcki, Lizoń, Jabłoński, Majka, Ligarski, Bajorek (46 Orzeł), Nowak, Zygmunt, Golonka.

Zawodnikom przyszło zmagać się w dużym upale i na dodatek obie drużyny posiadały tylko po jednym rezerwowym. Po walce do ostatniego gwizdka 3 punkty pojechały do Nowego Sącza. Dunajec tym samym odniósł pierwsze zwycięstwo na wyjeździe na wiosnę.

Mecz mógł rozpocząć się od mocnego uderzenia gospodarzy. Pierwsza akcja zakończyła się bramką, ale sędzia odgwizdał spalonego. W 7. minucie nastąpiła odpowiedź nowosądeczan. Golonka uderzył z 16 metrów lewą nogą i piłka wylądowała w bramce Iskry. W 25. minucie ponownie Golonka strzelał, ale bramkarz wybił piłkę na rzut rożny. Bajorek dośrodkował, futbolówka trafiła do stojącego na 5. metrze Borzęckiego, który uderzył mocno i niecelnie. W 35. minucie gospodarze wyszli z kontrą i zarobili rzut rożny, po którym zakotłowało się pod bramką Dunajca. Najsprytniejszy okazał się napastnik z Brzezinki Skiernik i wpakował piłkę do siatki wyrównując stan meczu.

– Przy pierwszej akcji gospodarzy i golu ze spalonego bardzo dobrze zareagowała nasza linia, bo kto wie, jak potoczyłoby się dalej to spotkanie, gdyby tak fatalnie się ono dla nas rozpoczęło – analizował po meczu Łukasz Biernacki, trener sądeczan. – Na szczęście to nam udało się otworzyć wynik, a później okazję do jego podwyższenia miał Borzęcki, przenosząc piłkę z pięciu metrów ponad bramką. Pewnie drugą bramką odebralibyśmy rywalom ochotę do gry, a tak, to do końca pierwszej połowy trwało mocowanie i w końcu gospodarze wyrównali. Wszystko zatem zaczęło się od nowa.


Druga połowa zaczęła się od stuprocentowej sytuacji Golonki, piłka po jego bardzo mocnym strzale musnęła poprzeczkę bramki Iskry. Do 73. minuty na boisko trwała ostra walka w środku pola, aż w końcu ponownie Golonka wyszedł na czystą pozycję. Bramkarz sparował uderzenie, do piłki dopadł Orzeł i z 12 metrów skierował ją do pustej bramki. Trzy minuty później Golonka w zamieszaniu podbramkowym podwyższył wynik. Prowadząc 3-1 zawodnicy Dunajca pozwolili sobie na moment dekoncentracji. Lizoń wybił piłkę w zamieszaniu podbramkowym, ta trafiła do zawodnika gospodarzy Jarosza, który w sytuacji sam na sam z Płanetą nie dał mu szans na interwencję. 2-3 i nastąpiła nerwowa końcówka, ale nowosądeczanie nie dali sobie wydrzeć pierwszego wyjazdowego zwycięstwa na wiosnę.

MM + dunajecns-u19.futbolowo.pl

WIADOMOŚCI

REKLAMA

REKLAMA

2009 Sportowetempo.pl © Wszelkie prawa zastrzeżone ^
Web design by Raszty