Facebook
kontakt
logo
Strona główna > Piłka nożna > Archiwum > Małopolska 2011/2012 > Juniorzy starsi > Liga Małopolska JS
Cztery gole „Garbarzy", zdekompletowana Iskra

Garbarnia Kraków - Iskra Brzezinka 4-0 (4-0), mecz przerwany

1-0 Piechówka 14

2-0 Kalicki 23

3-0 Kulanica 28

4-0 Marut 40

Sędziowali: Robert Marciniak oraz Daniel Kozioł i Piotr Turcza. Żółta kartka Wilk (G).

GARBARNIA: Bruzda - Rojek, Kopeć, Piechówka, Krajewski, Wilk, Stolarski, Kasprzak, Kulanica, Kalicki, Marut.

ISKRA: J. Chowaniec - Zygmunt, Wojtaszczyk, Kulczyk, Radzik, Cegielski, Jarosz, Stolarczyk, Ł. Chowaniec, Skiernik, Żabiński. 

Meczowi towarzyszyły niecodzienne okoliczności. Oto w przerwie zawodów trener gości, Łukasz Jasek, zgłosił sędziemu zdekompletowanie drużyny. Chodziło o pięciu zawodników: Wojtaszczyka, Skiernika, Kulczyka, Cegielskiego i Jakuba Chowańca, którzy nie mogli kontynuować gry w drugiej połowie. W związku z tym, że Iskra przyjechała do Krakowa „gołą” jedenastką, mecz musiał zostać przerwany.

W ciągu trzech kwadransów uwidoczniła się zdecydowana przewaga podopiecznych Roberta Włodarza. Iskra zaledwie raz zagroziła bramce Bruzdy, który przy stanie bezbramkowym zdołał naprawić swój błąd. Natomiast do siatki Jakuba Chowańca piłka wpadała czterokrotnie. Rozpoczął Piechówka, który skutecznie „główkował” po kornerze Kalickiego. Właśnie Kalicki podwyższył wynik potężną „bombą” sponad 20 metrów. Kopnięta z ogromną siłą piłka po odbiciu się od poprzeczki uderzyła w tył głowy bramkarza i wpadła do do siatki. Bramkarz Iskry doznał w tej akcji urazu, pomocy udzielił trener. Jakub Chowaniec ambitnie dotrwał jednak do końca pierwszej połowy, a nawet kapitalnie interweniował przy golu na 4-0. Stolarski pięknie wyegzekwował rzut wolny z 16 metrów, golkiper Iskry świetną paradą wybił piłkę na spojenie słupka z poprzeczką, ale dobitka Maruta była nieuchronna. Wcześniej wpisał się na listę Kulanica, który strzałem z półwoleja zamienił na bramkę dośrodkowanie Rojka.

- Takie sytuacje jak dzisiejsza zdarzają się niezmiernie rzadko. Miałem przygotowanych pięć kartek do zmian, były planowane w przerwie meczu. Szkoda mi więc rezerwowych, którym nie było dane pojawić się na boisku - powiedział kierownik drużyny Garbarni, Jerzy Wojciechowski.

JC

WIADOMOŚCI

REKLAMA

REKLAMA

2009 Sportowetempo.pl © Wszelkie prawa zastrzeżone ^
Web design by Raszty