Facebook
kontakt
logo
Strona główna > Piłka nożna > Archiwum > Małopolska 2011/2012 > Juniorzy starsi > Liga Małopolska JS
Wisła wygrała z SMS-em dzięki golom 17-latków

SMS Kraków - Wisła Kraków 1-2 (0-1)


0-1 Dawid Kamiński 20
1-1 Wojciech Rudziński 67
1-2 Tomasz Zając 87
Sędziowali: Maciej Koster oraz Łukasz Mnich i Krzysztof Pszczoła. Żółte kartki: Błąkała, Woźniak - Żemło. Widzów 100.
SMS: Błąkała - Antolak, Kret, Lis, Gąsiorek (46 Wandas) - Stojke (65 Michalak) - Mrożek, Woźniak (83 Łoś), Turczyn (50 Sadecki), Chłoń (46 W. Rudziński) - Duda.
WISŁA: Sypniewski - Stolarski (70 Sosin), B. Kolanko, Żemło, Ślęczka - Kościelniak, Prażnowski (70 T. Zając), Downar-Zapolski (46 Ferens), Czapa - Kamiński (80 Bartoszewicz), Termanowski.

Liderująca w MLJS Wisła zdobyła zwycięskiego gola w wyjazdowym meczu z SMS-em dopiero na 3 minuty przed końcem. Jego autorem był niespełna 17-letni Tomasz Zając. Strzelcem pierwszej bramki dla Białej Gwiazdy był również junior młodszy, jego rówieśnik Dawid Kamiński.

Drużyna prowadzona przez trenera Dariusza Marca była dziś oparta na zawodnikach z roczników 94 i 95, jedynie bramkarz reprezentował rocznik 93. SMS też grał odmłodzonym składem, tylko czterech piłkarzy to 19-latkowie.

Wygrana wiślaków była zasłużona, prezentowali wyższe umiejętności, starali się grać piłką. Ta przewaga optyczna nie przekładała się jednak na zbyt wiele sytuacji bramkowych, gdyż SMS ambitnie przeciwstawiał się rywalom. Mecz był bardzo zacięty, stał na niezłym poziomie.

Wisła objęła prowadzenie w 20. minucie. Kamiński dostał podanie w "uliczkę" i w sytuacji sam na sam z bramkarzem strzelił w "długi" róg. Dwie minuty później mogło być 1-1. Po rzucie rożnym wykonanym przez Dudę obrońcy gości zapomnieli o Mrożku, który główkował z niespełna 10 metrów, ale tuż nad poprzeczką. W 43. minucie szansę mieli wiślacy. W zamieszaniu podbramkowym bramkarz SMS-u wypuścił piłkę z rąk, dobijał ze środka pola karnego Kościelniak, ale Błąkała zdążył wrócić do bramki i obronić strzał.

Zaraz po przerwie znów Wisła miała okazję. Po akcji prawym skrzydłem piłka została wycofana na 10. metr do Stolarskiego, ale drogę do bramki zagrodził obrońca SMS-u.

Gospodarze starali się kontrować, ale najgroźniejsi byli ze stałych fragmentów. Potwierdziło się to w 67. minucie. Z wolnego z prawej strony, z ok 20 m, sprytnie wrzucił Duda, bardzo ładnie do dośrodkowania wyskoczył W. Rudziński i głową przedłużył lot piłki, która wpadła do siatki w dalszy róg. 1-1!

Wisła nie zamierzała jednak zadowalać się remisem. Goście zdecydowanie przyspieszyli grę i zaczęli nękać obronę SMS-u atakami. Dwa razy bliski powodzenia był Ferens, a raz Kamiński. Gdy wydawało się, że wynik już się nie zmieni defensywa gospodarzy nie przypilnowała Termanowskiego, który z 15 m uderzył w słupek. Odbitą piłkę w "długim" rogu zmieścił T. Zając. Była 87. minuta spotkania. SMS nie miał już mocy, by się zrewanżować bramką, choć po akcji Łosia była na to szansa. Strzał z lewej strony pola karnego okazał się zbyt anemiczny.

***
Przed meczem odbyła się miła uroczystość wręczenia nagród dla triumfatorów przełajowych biegów piłkarskiej młodzieży zorganizowanych przez MZPN na krakowskich Błoniach. W kategorii juniorów starszych zwyciężyła wówczas Wisła przed SMS-em, a indywidualnie Dominik Kościelniak (Wisła) przed Adrianem Chłoniem (SMS).

Nagrody - piłki i stroje sportowe - wręczyli w imieniu Rady Trenerów MZPN jej przewodniczący Michał Królikowski oraz Andrzej Turczyński.

***
Mecz oglądało nadspodziewanie dużo znanych osobistości z wielkiej polskiej piłki: dyrektor Wisły Jacek Bednarz, Zdzisław Kapka, Cleber (z synem), a SMS reprezentował wicedyrektor Piotr Kocąb.

RST

WIADOMOŚCI

REKLAMA

REKLAMA

2009 Sportowetempo.pl © Wszelkie prawa zastrzeżone ^
Web design by Raszty