Facebook
kontakt
logo
Strona główna > Piłka nożna > Archiwum > Małopolska 2011/2012 > Juniorzy starsi > Liga Małopolska JS
Sensacja w Oświęcimiu, ale zwycięzców się nie sądzi

MOSiR Unia Oświęcim - Cracovia 1-0 (1-0)

1-0 Godek 33

Sędziowali: Michał Matyjaszek (Kęty) oraz Szymon Krawczyk (Kęty) i Krzysztof Jakubik (Oświęcim). Żółte kartki: Godawa, Semik, Ratajczak – Bębenek (2). Czerwona kartka: Bębenek (druga żółta - 86 min).
UNIA: Ratajczak – Wiertel, Godawa, Gąsiorek, Kosowski (46 Szostek) – Michałek, Łach, Bednarczyk, Semik – Znamirowski Godek (65 Rokowski).
CRACOVIA: Wiśniewski – Dobrzański (78 Potyran), Nawrocki, Czarnecki, Widzisz (65 Szczepański) – Mitana (70 Gala), Bębenek, Duszyk (57 Dobosz), Jurasz – Mazanek, Waśniowski.

Goście z Krakowa do końca walczyli, by kwalifikację końcowego wyniku zmienić z sensacji na niespodziankę. Bliski tego w 82. minucie był Waśniowski, lecz trafił w Ratajczaka. Potem jeszcze Mazanek z bliska atakował oświęcimskiego bramkarza, ale boleśnie go poturbował i służba medyczna potrzebowała blisko trzech minut do postawienia go na nogi, a czas płynął...

Oczywiście „ukradziony” przez uraz czas sędzia doliczył, a właśnie w 90+3. minucie krakowianie bili wolnego, z lewej strony. W pole karne gospodarzy zapuścił się nawet bramkarz Damian Wiśniewski, ale poza ogromnym zamieszaniem goście niczego nie zyskali.

Krakowianie nie mogli darować sędziemu sytuacji z 38. minuty, kiedy w polu karnym padł Sebastian Mazanek. Liczyli na „jedenastkę”, ale się przeliczyli. Sędzia pozostał obojętny na ich protesty.

Inna sprawa, że krakowianie niczym specjalnym nie porwali, a desperacko walczący oświęcimianie „dowieźli” skromną wygraną do końca. Mogli nawet uniknąć nerwowej końcówki, gdyby Łachowi udało się w 90. minucie zakończyć kontrę. Piłkę na korner w ostatniej chwili wybił Wiśniewski. Po nim gospodarze nie zyskali nic, koncentrując się raczej na kradnięciu czasu.

A jak padła bramka? Dość szczęśliwie, bo po strzale tuż zza linii pola karnego Godka piłka skozłowała przed bramkarzem, więc nie miał szans na skuteczną interwencję.

Gospodarze przyznali, że znają swoje miejsce w szeregu, ale też i zwycięzców się nie sądzi...

Mateusz Migalski

WIADOMOŚCI

REKLAMA

REKLAMA

2009 Sportowetempo.pl © Wszelkie prawa zastrzeżone ^
Web design by Raszty