Facebook
kontakt
logo
Strona główna > Piłka nożna > Archiwum > Małopolska 2011/2012 > Juniorzy starsi > Liga Małopolska JS
Trener Marzec: Jestem zły!

BKS Bochnia - Wisła Kraków 0-0

Czerwona kartka: Termanowski (70, dwie żółte).
WISŁA: Sypniewski - Stolarski, Kolanko, Lepiarz (46 Bartoszewicz), Sosin (70 Szywacz) - Kościelniak, Downar-Zapolski, Termanowski, Czapa (46 Kuczak), Ferens - Zając.

W rundzie jesiennej Wisła rozgromiła bochnian 7-1, dziś na ich boisku zaledwie zremisowała 0-0. To sensacyjny wynik, gdyż Biała Gwiazda to zdecydowany lider MLJS.

Krakowianom nie układało się w tym meczu. W I połowie mieli karnego, za podwójny faul na Termanowskim i Downarze-Zapolskim. Strzał Kościelniaka z 11 m obronił jednak golkiper BKS-u. - Po przerwie powinniśmy dostać drugiego karnego, bo był ewidentny, ale sędzia go nie podyktował - mówi Dariusz Marzec, trener juniorów Wisły. Jego podopieczni nie potrafili trafić do bramki gospodarzy, na dodatek przez ostatnie 20 minut grali w dziesiątkę, po czerwonej kartce dla Termanowskiego.

- Przeciwnicy ograniczali się do wybijania piłki, a my na nierównym, małym boisku nie potrafiliśmy prowadzić naszej gry. Granie na tak fatalnych boiskach w Małopolskiej Lidze Juniorów to jedno wielkie nieporozumienie. Inna rzecz, że zagraliśmy bardzo słaby mecz i nawet nie tłumaczy nas fakt, że mamy wiosną w 90 procentach inny skład i brakuje nam zgrania - skomentował trener Marzec. I dodał na zakończenie: - Jestem zły! Jestem niezadowolony. Tak słabo grającej mojej drużyny dawno nie widziałem...

 

RST

WIADOMOŚCI

REKLAMA

REKLAMA

2009 Sportowetempo.pl © Wszelkie prawa zastrzeżone ^
Web design by Raszty