Facebook
kontakt
logo
Strona główna > Piłka nożna > Archiwum > Małopolska 2011/2012 > Juniorzy starsi > Liga Małopolska JS
Grający w dziesiątkę Krakus bliski wygranej w Dębnie

Orzeł Dębno - Krakus Nowa Huta 2-2 (0-1)

0-1 Kuziel 16
0-2 samob. 72
1-2 Mateusz Hamowski 86
2-2 Krystian Hebda 90

Czerwona kartka: Kuligowski (2, akcja ratunkowa).
ORZEŁ: Bochman - Damian Hebda, Ogar, Krystian Hebda, Siemieniec (46 Zydroń) - Mateusz Hamowski, Mirosław Morys (76 Łukasz Hamowski), Rylewicz, Pałucki - Palej, Dominik Hebda.
KRAKUS: Podstawa - Palonek, Biela, Kuligowski, Michalski - Ryszawy, Doniec, Kuziel, Majcher - Kotwica (46 Groeger), Ciastoń (80 Jurek).

Krakus już od 2. minuty grał w dziesiątkę, mimo to zdobył dwa gole i jeszcze na 4 minuty przed końcem prowadził 2-0. Skończyło się jednak remisem 2-2...

Czerwona kartka dla kapitana nowohucian Radosława Kuligowskiego była następstwem błędu bramkarza, który wykopał piłkę do zawodnika Orła. Stoper Krakusa próbował ratować sytuację i nieprzepisowo powstrzymał szarżującego piłkarza gospodarzy. Działo się to przed polem karnym, z wolnego drużyna z Dębna nie zagroziła bramce gości.

Grający w osłabieniu Krakus miał po chwili okazję do zdobycia bramki. Ryszawy minął już bramkarza, ale utracił równowagę i nie trafił do pustej bramki. Co się odwlecze... Niebawem było 1-0 dla gości, po bardzo ładnej akcji. Poszło podanie na lewo do Kuziela, a ten z 22 m uderzył z woleja nad golkiperem Orła. W I połowie miejscowi nie wypracowali sobie czystej sytuacji, choć parę razy zakotłowało się pod bramką ich rywali.

Pierwszy kwadrans po przerwie należał do juniorów z Dębna, ale Krakus kontrolował wydarzenia na boisku, a w 72. minucie podwyższył prowadzenie! Po wrzutce z kornera Biela strącił piłkę głową na 2. metr, obrońca gospodarzy niefortunnie ją odbił, pakując obok słupka do siatki.

Wynik 2-0 nie okazał się bezpieczny, w końcówce Orzeł zdołał uratować remis. W 86. minucie poszła akcja lewą stroną, nastąpiła wrzutka do środka i Mateusz Hamowski z 8-10 m skierował piłkę głową do siatki. Gospodarze wyrównali w ostatniej minucie. Po wolnym z ok. 70 m futbolówka spadła na 14. metr do Krystiana Hebdy, który głową przelobował wysuniętego do przodu golkipera Krakusa. Nowohucianie próbowali odzyskać prowadzenie, ale Ryszawy w doliczonym czasie strzelił niecelnie.

- Jestem załamany postawą sędziego, który robił z nami co chciał. Sędziował stronniczo, odnosił się z pogardą do chłopaków, nawet w grzeczny sposób nie można go było o nic zapytać. Czujemy się pokrzywdzeni, nawet nie wiemy do kogo mamy protestować, bo był z tarnowskiego okręgu - powiedział po meczu Maciej Trzcionka, trener Krakusa.

 

ST + orzeljunior.futbolowo.pl

WIADOMOŚCI

REKLAMA

REKLAMA

2009 Sportowetempo.pl © Wszelkie prawa zastrzeżone ^
Web design by Raszty