Facebook
kontakt
logo
Strona główna > Piłka nożna > Archiwum > Małopolska 2011/2012 > Juniorzy starsi > Liga Małopolska JS
Pasy wyszły z cienia Orła

Orzeł Dębno - Cracovia 0-4 (0-0)

0-1 Herdecki 50
0-2 Ścieszka 53
0-3 Ziobro 65
0-4 samob. 84

ORZEŁ: Bochman - Kural (88 Bojdo), K. Hebda, Damian Hebda, Ogar - Rylewicz, M. Hamowski, Pałucki (68 Ł. Hamowski), Morys (82 Gurgul) - Dominik Hebda (65 Przeklasa), Palej (88 Koczwara).
CRACOVIA: Wiśniewski - Ziobro, Potańczyk, Herdecki, Wasyl - Zieliński (85 Mitana), Kłusek (80 Dobrzański), Bębenek (75 Duszyk) - Ścieszka (68 Szczepański), Mazanek (55 Darowski), Skawski (55 Waśniowski).

W I połowie nieoczekiwanie to Orzeł przeważał i groźnie atakował, Pasy były w cieniu gospodarzy. Nie wynikła jednak z tego naporu żadna korzyść bramkowa.

- Nie wiem dlaczego, ale do przerwy nie potrafiliśmy wymienić więcej niż dwóch, trzech podań - mówi Paweł Zegarek, trener Cracovii. - Może...trawa była za wysoka, może był to efekt złej koncentracji, bo zawodnicy myśleli, że pójdzie lekko, łatwo i przyjemnie. W każdym razie gospodarze objęliby prowadzenie gdyby nie dwie bardzo dobre interwencje Wiśniewskiego. Z naszej strony jedyną okazję miał Mazanek w 30. minucie, ale z 7 metrów strzelił zbyt słabo. W sumie w pierwszej połowie nic nam się nie kleiło, musiałem więc w przerwie trochę wstrząsnąć chłopakami. I rzeczywiście, wreszcie zaczęli grać tak, jak bym sobie tego życzył, czyli szybciej, bez przyjęcia i bez prowadzenia piłki. A Orzeł, który chyba nie trenuje tyle co my, zaczął słabnąć...

Cracovia błyskawicznie zdobyła przewagę bramkową, bo w 53. minucie było już 2-0. Najpierw Kłusek z wolnego z lewej strony dokręcił piłkę do bramki, a nabiegający Herdecki głową skierował ją w górny róg. Po chwili Mazanek wszedł prawą stroną w pole karne, minął dwóch zawodników i wyłożył futbolówkę na 12. metr, a Ścieszka bez namysłu uderzył w "okno". Wkrótce padł trzeci gol. Kłusek, z kolejnego rzutu wolnego, ale z prawej strony, posłał odchodzącą piłkę, a zamykający podanie na dalszym słupku Ziobro strzelił po koźle w "krótki" róg. Wynik został ustalony samobójczym trafieniem, ale duża w tym zasługa Darowskiego, który na lewym skrzydle minął obrońcę, po czym podał wzdłuż bramki, a inny obrońca Orła zmieścił piłkę w siatce.

 

st

WIADOMOŚCI

REKLAMA

REKLAMA

2009 Sportowetempo.pl © Wszelkie prawa zastrzeżone ^
Web design by Raszty