Facebook
kontakt
logo
Strona główna > Główna środek > Ekstraklasa
RYSZARD NIEMIEC: Muszą mieć w CBA reżysera, który naoglądał się amerykańskich filmów kryminalnych...2022-12-17 17:27:00 Ryszard Niemiec

LEKCJA GIMNASTYKI (659)

Co nagle to po diable…


Bardziej emocjonalnego początku tej akcji trudno sobie wyobrazić. Muszą mieć w CBA reżysera, który naoglądał się amerykańskich filmów kryminalnych. Oto zaczynają się światowe mistrzostwa w piłce nożnej, do Kataru wybierają się ekipy zawodnicze w towarzystwie licznych działaczy. Nasza reprezentacja członków zarządu PZPN szykuje się do odprawy lotniczej, a tu, jak grom z jasnego nieba, spada na lotnisko patrol Centralnego Biura Antykorupcyjnego i zdejmuje jednego członka piłkarskiej władzy. Gościu ma z głowy nie tylko bilet, atrakcje katarskich mistrzostw, ale i traci wolność. Tym aresztowanym członkiem delegacji PZPN jest wiceprezes Cracovii Jakub Tabisz.


Kiedy dobre dwa lata temu CBA dokonało nalotu na 16 biur wojewódzkich związków piłkarskich i warszawskiej centrali futbolu, okazało się że tropią powiązania działaczy z zachodniopomorską aferą melioracyjną. Podczas rozmowy z agentami nie mogłem im w żaden sposób pomóc. Zbudzony o zbyt wczesnej dla mnie porze, zdołałem jedynie przypomnieć sobie epizod z wakacyjnej praktyki gimnazjalistów polegającej na kopaniu rowów melioracyjnych…


W miarę ogarniania tematu stało się oczywiste, że za zajęciem dokumentów finansowych i komputerów księgowości PZPN stoi per procura chęć dopadnięcia prezesa Zbigniewa Bońka. „Zibi” politycznie nie jest zanadto rozgarnięty, co jakiś czas potrafi wypalić pod adresem rządzących sarkastyczne uwagi. Minęło dwa lata śledztwa, „meliorantów” jak dotąd nie dopadnięto, ale w papierach PZPN znaleziono dowody przestępstwa. Tabisz skorzystał okazji i załatwił po znajomości dostawy wody mineralnej dla PZPN, na co zgodę wyraził sekretarz generalny związku Maciej Sawicki. Panowie uważają, że dostawa była korzystna dla odbiorcy, śledczy, że wręcz odwrotnie…


Co więcej, obu działaczom postawiono zarzuty wyniesienia z transakcji korzyści materialnej, ale zwrócono wolność. Nie bardzo natomiast wiadomo, dlaczego władze Cracovii w pośpiechu zdjęły Tabisza z funkcji wiceprezesa, nie czekając na finalizację sprawy. Godność zastępcy profesora Janusza Filipiaka pełnił od kilkunastu lat. Był człowiekiem do spraw trudnych, którymi Profesor nie chciał się zajmować albo nie miał czasu. Najczęściej były to konflikty z kibicami, trudne negocjacje kontraktowe z zawodnikami przychodzącymi. Wysokość kontraktu ustalał Filipiak, zastępcy przychodziło brać na klatę całą szarpaninę finansową. Tabisz pilnował klubowej kasy jak niepodległości, myślę, że takim samo podchodził do grosza publicznego w PZPN. Odwołanie go z funkcji wiceprezesa Crcovii uwiarygadnia oskarżenie, pozostawienie go na stanowisku umocniłoby sugestie obrońcy o zerowej skali przestępstwa.


Ryszard Niemiec


REKLAMA

REKLAMA

2009 Sportowetempo.pl © Wszelkie prawa zastrzeżone ^
Web design by Raszty