Facebook
kontakt
logo
Strona główna > Piłka nożna > Wiadomości piłka nożna
Fortuna PP: Puszcza w ćwierćfinale!2021-02-09 18:38:00

Piłkarze I-ligowej Puszczy Niepołomice sprawili niespodziankę w 1/8 finału Fortuna Pucharu Polski, eliminując ubiegłorocznego finalistę tych rozgrywek, Lechię Gdańsk.


Puszcza Niepołomice – Lechia Gdańsk 3-1 (1-1)

0-1 Joseph Ceesay 3

1-1 Michał Nalepa 17 (samob.)

2-1 Hubert Tomalski 54

3-1 Erik Cikos 62

Sędziował Piotr Lasyk (Bytom). Żółte kartki: Serafin, Klec – Fila. Mecz bez publiczności, w Sosnowcu, gdyż boisko w Niepołomicach nie nadawało się do gry.

PUSZCZA: Kobylak - Cikos, Czarny, Stefanik, Mikołajczyk - Tomalski (90 Spławski), Serafin, Stępień, Knap (79 Klec), Górski (68 Radionov) - Kobusiński (68 Pięczek).

LECHIA: Kuciak – Pietrzak, Kopacz, Nalepa, Fila (78 Haydary) - Kubicki, Makowski, Kałuziński (55 Żukowski), Udovicic (55 Gajos) - Ceesay (64 Conrado), Arak (64 F. Paixao).


Puszcza grała z Lechią w Pucharze Polski już po raz trzeci w ostatnich pięciu latach. Najpierw przegrała aż 1-5, następnie wygrała karnymi, a dziś w regularnym czasie!


Już pierwsza akcja przyniosła ekipie z Gdańska prowadzenie. Po rzucie wolnym w pole karne dośrodkował Pietrzak, a piłkę w zamieszaniu wepchnął do siatki z najbliższej odległości Ceesay. Kolejna akcja mogła przynieść piłkarzom trenera Stokowca drugiego gola, ale Arak minimalnie pomylił się po strzale głową.


Puszcza przebudziła się w 16. minucie. Z rzutu rożnego dośrodkował Mikołajczyk, głową strzelał Górski, jednak wprost w ręce Kuciaka. Kolejna akcja przyniosła gola dla niepołomiczan. Po wrzutce w pole karne niefortunnie interweniował Nalepa, który głową zaskoczył własnego bramkarza.


W 37. minucie szansę mieli goście. Ceesay wyszedł sam na sam, ale kapitalnie powstrzymał go Kobylak, a dobitkę na pustą bramkę ofiarnie zablokował Górski.


Na początku II połowy Żubry objęły prowadzenie. Tomalski popędził sam na bramkę Kuciaka i pokonał golkipera Lechii. Po kilku minutach Puszcza strzeliła trzeciego gola! Kapitalnym uderzeniem popisał się Cikos.


Kolejna akcja mogła przynieść gola kontaktowego dla gdańszczan, ale Kobylak znowu świetnie interweniował. Lechia naciskała, w polu karnym dryblował Paixao i w ostatniej chwili został zablokowany przez defensorów. Rywale próbowali znaleźć drogę do bramki próbując wrzutek, lecz obrońcy Puszczy spisywali się bez zarzutu. Gospodarze wychodzili z kontrami, brakowało jednak dokładnego podania.


puszcza-niepolomice.pl, st


cikos.jpg



więcej wiadomości >>>

REKLAMA

REKLAMA

2009 Sportowetempo.pl © Wszelkie prawa zastrzeżone ^
Web design by Raszty