Facebook
kontakt
logo
Strona główna > Piłka nożna > Wiadomości piłka nożna
Cracovia nie dała rady liderowi2019-08-19 07:02:00

W 5. kolejce piłkarskiej ekstraklasy Cracovia przegrała wyjazdowy mecz z liderem, Śląskiem Wrocław, 1-2. 


17.08.2019: Śląsk Wrocław - Cracovia 2-1 (1-0)

1-0 Robert Pich 30

1-1 Rubio 71

2-1 Mateusz Cholewiak 87

Sędziował Daniel Stefański (Bydgoszcz). Żółte kartki: Chrapek, Płacheta - Rubio, Dytiatiev, Gol (4żk). Widzów 16 702.

ŚLĄSK: Putnocky - Broź, Puerto, Golla, Stiglec - Chrapek (89 Łyszczarz), Łabojko - Musonda (74 Cholewiak), Pich, Płacheta - Exposito (82 Szczepan).

CRACOVIA: Peskovic - Rapa, Dytiatiev, Jablonsky, Ferraressoo - Gol - Wdowiak (46 Rubio), Lusiusz (88 Pik), van Amersfoort (85 Piszczek), Hanca - Lopes.


W I połowie Śląsk oddał jeden celny strzał, który dał mu gola i prowadzenie. W 30. minucie, po kombinacyjnym rozegraniu rzutu rożnego, piłka dotarła do Picha, który z 10 m pokonał Peskovica. Bliski podwyższenia był siedem minut później Płacheta, lecz futbolówka po rykoszecie od obrońcy przeleciała tuż obok słupka.


Krakowianie mieli idealną okazję w 13. minucie. Van Amersfoort idealnie podał do wybiegającego na czystą pozycję Wdowiaka, ten uderzył z 14 m w bramkarza, a następnie z dobitki strzelił nad poprzeczką. Na 2 minuty przed przerwą świetną szansę miał z kolei Holender, po podaniu Gola w "uliczkę". Strzelił jednak zbyt lekko i Putnocky obronił.


Druga połowa była o wiele ciekawsza, obfitowała w wiele sytuacji. Dobrze zaczęli gospodarze, groźnie strzelali Musonda i Broź. Później nastąpił bardzo dobry okres gry Pasów. W 64. minucie kłopot bramkarzowi sprawił uderzeniem z 20 m van Amersfoort. W 71. minucie goście wyrównali. Po wrzutce Hanki Dytiatiev zgrał głową na 12. metr, a Rubio (młodszy brat Carlosa Lopeza) w akrobatyczny sposób trafił do siatki. W 77. minucie mogło być 2-1 dla Cracovii. Po dośrodkowaniu Gola do główki wyskoczył Dytiatiev, ale jego strzał z 6 m obronił w kapitalnym stylu Putnocky. Minutę później Ukrainiec znów główkował, tym razem piłka poszybowała tuż nad poprzeczką.


W końcówce do ataku przeszedł Śląsk. W 82. minucie sytuacji sam na sam nie wykorzystał Cholewiak, dobitka została zablokowana, a z kolejną poradził sobie Peskovic. Pięć minut później nastąpiła decydująca dla losów meczu akcja. Cholewiak popędził prawą stroną z połowy boiska, wygrał pojedynek biegowy z Ferraresso, przed polem karnym skręcił do środka, ominął Jablonsky'ego i z 20 m huknął w prawe "okno".


Sporo działo się jeszcze w doliczonym czasie. Najpierw szansę miała Cracovia. Hanca wrzucił piłkę z lewej strony, a Rapa z 8 m uderzył; Putnocky po raz kolejny popisał się jednak wspaniałą interwencją. Gospodarze skontrowali, ale Płacheta przegrał pojedynek z Peskovicem, a Łyszczarz nie zdołał dobić piłki.


W 90+5. minucie Gol uderzył zza szesnastki, strzał ofiarnie zablokował Broź. Przez dwie minuty VAR analizował czy nie uczynił tego ręką. Werdykt okazał się pomyślny dla Śląska, sędzia nie podyktował karnego...


Statystyka meczu: 16:14 w strzałach (4:8 w celnych), 51:49% w posiadaniu piłki, 12:3 w kornerach, 110:108 pod względem ilości przebiegniętych kilometrów.


ST


rubioslask.jpg



więcej wiadomości >>>

REKLAMA

REKLAMA

2009 Sportowetempo.pl © Wszelkie prawa zastrzeżone ^
Web design by Raszty