TEMPO
-
Od Piłkarza do Supertempa
Przeżyjmy to jeszcze raz
Redaktorzy naczelni
Tempo we wspomnieniach
Laureaci Złotego Pióra
Felietonowa ekstraklasa
Mistrzowie reportażu
Konkurs im. Jana Rottera
Na zagranicznych wyjazdach
Tempo kuźnią kadr
Nasza Specjalność: Skarby Kibica
Wydania jubileuszowe
Medal Kalos Kagathos
Wasze ulubione, stałe rubryki
Pod patronatem Tempa
Okno na Wielopolu
Nie tylko w Krążowniku
Gościli w redakcji
To też część naszej historii
Oni tworzyli tę gazetę
Gdy dowiedział się, że wystąpi w Lidze Mistrzów, nie spał całą noc, a na drugi dzień nie poszedł do szkoły. Krzysztof Ignaczak bardzo go chwalił, tak jak trener Ljubo Travica, który nie zwykł wystawiać indywidualnych laurek. Przeczytaj wywiad z libero Asseco Resovii Tomaszem Głodem. Absolutnym debiutantem, wychowankiem rzeszowskiego klubu.
- Kiedy dowiedziałeś się, że wystąpisz w Lidze Mistrzów przeciwko Belediyesi Stambuł?
- W poniedziałek po zajęciach Krzysztof Ignaczak oznajmił, że naciągnął mięśnia uda. Wówczas jednak nie przypuszczałem, że trener zdecyduje się wystawić mnie do gry w tak ważnym pojedynku. Ostateczna decyzja zapadła następnego dnia. Trener podszedł do mnie i oznajmił, że wystąpię na sto procent, bo Krzysiek nie uporał się ze swoją dolegliwością. Byłem w szoku. Wcześniej grałem w turnieju towarzyskim w Krośnie oraz w meczu o podobnym charakterze przeciwko Iskrze Odincowo. Aż tu nagle Liga Mistrzów! Nie ukrywam - po tej informacji noc miałem nieprzespaną.
- Podobno z wrażenia w dniu meczu nie poszedłeś do szkoły?
- Zgadza się, chciałem jak najlepiej przygotować się do spotkania. Moi klasowi koledzy, a jednocześnie partnerzy z drużyny juniorów oraz szerokiej kadry Asseco Resovii Kamil Długosz i Jakub Peszko wysłali mi esemesa. Napisali, że w szkole wszystko jest OK. Nieobecność z tak ważnego powodu była usprawiedliwiona.
- Dociera do Twojej świadomości fakt, że na parkiecie niespełna 18-letni libero Asseco Resovii wypadł znakomicie?
- Powoli tak. Ale nie przesadzajmy z pochwałami, do ideału trochę brakowało. Cały zespół zagrał doskonale. Przed meczem miałem wsparcie ze strony starszych kolegów. "Młody, będzie dobrze - uspakajali.
- W trakcie meczu wskazówek udzielał Ci nie tylko Ljubo Travica, ale i Krzysztof Ignaczak...
- I były one bardzo cenne. Podtrzymywali mnie na duchu, dodawali wiary we własne siły.
- W tym meczu byłeś jedynym wychowankiem Resovii. To chyba satysfakcja, że w końcu Rzeszów doczekał się utalentowanej młodzieży. Prezes Asseco Resovii Adam Rusinek wierzy, że w najbliższym czasie zespół będzie miał z Was sporo pożytku.
- Pan Adam jest szalenie zaangażowany w pracę na rzecz siatkówki. To nie dotyczy tylko pierwszej kadry, lecz także jej zaplecza czyli juniorów. Skoro tak mówi, to postaramy się nie zawieść oczekiwań.
- Przygodę z siatkówką zaczynałeś w rzeszowskiej "Siódemce"?
- Tak. Moimi pierwszymi trenerami byli Ryszard Soboń oraz Sebastian Warchałowski. Potem trafiłem do Resovii, pod skrzydła Jerzego Wietechy.
- Chyba te występy w drugiej lidze sprawiły, że w Lidze Mistrzów po Tomaszu Głodzie nie widać było tremy?
- Oj trema była, naprawdę. Najważniejsze, że wypaliła koncentracja. Oczywiśćie gra w drugiej lidze to doskonałe przetarcie w obliczu spotkań na najwyższym poziomie.
- Twoje plany na przyszłość?
- W następnym roku czeka mnie matura. Potem może uda mi się dostać na fizykoterapię. W przyszłości pragnę grać w Resovii. Jest się od kogo uczyć, bo Krzysztof Ignaczak to "profesor" wśród libero.
- W sobotę czeka Was pojedynek ligowy z Jadarem Radom. Niewykluczone, że znowu zagrasz.
- "Igle" życzę jak najszybszego uporania się z kontuzją. Jeśli jednak nie zdąży do soboty, znów postaram się zaprezentować z jak najlepszej strony.
Krzysztof Ignaczak o swoim następcy
Tomek nie popełniał błędów, zachowywał spokój. Jak to bywa w tego typu sytuacjach, rywale sporo piłek kierowali właśnie na niego. Liczyli na błędy, ale się przeliczyli. "Głodzik" w znacznym stopniu przyczynił się do efektownej wygranej. To pracoholik. Podczas treningów ciągle o coś pyta, doskonali swój warsztat. Jeżeli do soboty zachowa formę, to mogę spokojnie dalej oddawać się rehabilitacji.
- Środa, 21 stycznia 2026 r.
- AUSTRALIAN OPEN. Pięć polskich zwycięstw
- Lwy Terangi lepsze do Lwów Atlasu
- EHF EURO 2026. Islandia też za mocna dla biało-czerwonych
- HOKEJ. JKH pokonał Zagłębie, Unia liderem
- SHORT TRACK (ME). Dwa medale bialo-czerwonych
- Wtorek, 20 stycznia 2026 r.
- Poniedziałek, 19 stycznia 2026 r.
- ŁYŻWIARSTWO FIGUROWE (ME). Gruzińskie złoto
- RAJD DAKAR. Al-Attiyah po raz szósty
- SNOWBOARD. Król-Walas na podium PŚ (akt.)
- Brotherm Kraków najlepszy w XII Memoriale Stanisława Syrdy
- RB LIPSK - BAYERN 1-5 (FOTO)
- AMPFUTBOL. Wysokie zwycięstwo nad Indonezją
- Synerise SA sponsorem tytularnym Stadionu Miejskiego im. Henryka Reymana
- 12 drużyn w XII Memoriale Stanisława Syrdy
- EHF EURO 2026. Wysoka porażka z Węgrami
- HOKEJ. Stalowe Pierniki zatrzymały Unię
- Zmiany w Sandecji
- LK UEFA. Lech z Kuopio, Jagiellonia z Fiorentiną
- Wembanyama zadebiutuje w Sosnowcu
- AMPFUTBOL. Zwycięstwo nad Hiszpanami
- Niedziela, 18 stycznia 2026 r.
- Mecze TAURON Hokej Ligi online w TVP Sport
- Sobota, 17 stycznia 2026 r.
- Monte Carlo - rajd, który uczy pokory
- Piątek, 16 stycznia 2026 r.
- SIATKÓWKA. ZAKSA - SKRA (FOTO)
- Surinam ma nowego trenera
- Mikaela Shiffrin po raz 107!
- Jota Gonzalez wybrał osiemnastkę na EHF EURO 2026
- Czwartek, 15 stycznia 2026 r.
- Środa, 14 stycznia 2026 r.
- Wszystkie nagrody dla Bogdanki LUK Lublin (FOTO)
- Superpuchar dla Barcelony, gol Lewandowskiego
- KOSZYKÓWKA. Puchar Polski dla Ślęzy
- ZAKOPANE. Lanisek dedykuje zwycięstwo Stochowi
- Kolejny, historyczny sukces siatkarzy Bogdanki LUK Lublin: do kolekcji Puchar Polski
- HOKEJ. Mistrz pokonał lidera
- PIŁKA RĘCZNA. Remis z Serbami
- ŁYŻWIARSTWO SZYBKIE. Sześć złotych medali!
- UNITED CUP. Do trzech razy sztuka, triumf biało-czerwonych!
- Wtorek, 13 stycznia 2026 r.
- Poniedziałek, 12 stycznia 2026 r.
- Krakowski finał Pucharu Polski siatkarzy: po raz pierwszy do Lublina czy po 39 latach znów do Rzeszowa?
- Klaudia Zwolińska laureatką Plebiscytu PS
- ZAKOPANE. Biało-czerwoni na podium
- ŁYŻWIARSTWO SZYBKIE. Złota polska sobota
- PIŁKA RĘCZNA. Wygrana z Serbami
- Lindsey Vonn po raz 84
więcej wiadomości >>>




