Cracovia nie była gorsza od Lechii, ale lider ekstraklasy okazał się skuteczniejszy i wygrał w 23. kolejce ekstraklasy 4-2.
Lechia Gdańsk - Cracovia 4-2 (1-1)
0-1 Krzysztof Piątek 15
1-1 Ariel Borysiuk 45
2-1 Flavio Paixao 47 (karny)
3-1 Grzegorz Kuświk 58
3-2 Krzysztof Piątek 70
4-2 Grzegorz Wojtkowiak 84
Sędziował Jarosław Przybył (Kluczbork). Żółte kartki: Borysiuk, Maloca, Milinkovic-Savic - Piątek, Deleu, Budziński. Widzów 13 018.
LECHIA: Kuciak - Wojtkowiak, Janicki, Maloca, Wawrzyniak - Borysiuk, Sławczew (69 Chrapek) - F. Paixao, Krasic (78 Nunes), Peszko - Kuświk (81 van Kessel).
CRACOVIA: Sandomierski - Ferraresso (46 Szczepaniak), Malarczyk, Wołąkiewicz, Deleu - Dąbrowski, Budziński - Wójcicki, Steblecki (69 Cetnarski), Mihalik (75 Vestenicky) - Piątek.
W pierwszym kwadransie Cracovia mogła zdobyć kilka bramek, ale zdobyła tylko jedną. Zanim to się stało szans nie wykorzystali Mihalik, Piątek i Wójcicki. W końcu Piątek celnym strzałem wykończył dwójkową akcję z Dąbrowskim. Autor gola mógł podwyższyć w 32. minucie, lecz potknął się i trafił w bramkarza.
Lechia uzyskała przewagę pod koniec I połowy. W 38. minucie F. Paixao strzelił w słupek, a w 45. minucie, piękną akcję sfinalizował Borysiuk bombą z dystansu. Sandomierski nawet nie zdołał wykonać ruchu w kierunku piłki, która wpadła w prawe "okienko".
Tuż po przerwie Lechia objęła prowadzenie. Kuświk ograł Malarczyka, po czym został sfaulowany przez obrońcę Pasów. Jedenastkę pewnie wykonał F. Paixao. Niebawem było 3-1. Kuświk wykorzystał sytuację "sam na sam".
Krakowianie nie poddali się. Szanse mieli Mihalik i Piątek. Ten ostatni w 70. minucie zdobył kontaktowego gola, z podania Budzińskiego. Goście dążyli do remisu, ale nadzieja zgasła w 84. minucie, gdy Wojtkowiak precyzyjnym strzałem trafił do siatki.
st