Facebook
kontakt
logo
Strona główna > Piłka nożna
Na Łazienkowskiej bramki dopiero w dogrywce2009-11-25 21:00:00 AnGo

Dopiero dogrywka wyłoniła ostatniego ćwierćfinalistę Remes Pucharu Polski. Legia w 1/8 finału pokonała w niej Cracovię.

Lenczyk: Jeżeli Legia ma być zdobywcą Pucharu Polski, to Europa nie ma się czego bać...  (czytaj inne opinie po meczu, zobacz zdjęcia)


Legia Warszawa - Cracovia 2-0 (0-0, 1-0)

1-0 Szałachowski 100

2-0 Rybus 117

Sędziował Dawid Piasecki (Słupsk). Żółte kartki:  Kłus, Mierzejewski, Baran, Tupalski. Widzów 800.
LEGIA: Mucha - Rzeźniczak, Astiz, Jędrzejczyk, Kiełbowicz - Radović (66 Żyro), Borysiuk, Jarzębowski (46 Szałachowski), Smoliński, Rybus - Paluchowski (90 Kosecki).
CRACOVIA:
Merda - Sasin, Tupalski, Kłus, Wasiluk (24 Mierzejewski) - Baran - Snadny (46 Goliński), Jeleń, Cebula, Derbich - Kaszuba (65 Matusiak).


15 sierpnia br., w trzeciej kolejce ekstraklasy, "Pasy" - pod wodzą debiutującego w Cracovii trenera Oresta Lenczyka - bezbramkowo zremisowały w Warszawie. Teraz każdy wynik był możliwy, bowiem zaprezentowały się rezerwy, a tak na dobrą sprawę, to o kilku zawodnikach przeciętny kibic niewiele mógł coś powiedzieć. Choćby o Jeleniu, kojarzonym z Auxerre a nie z krakowskim klubem. Trudno się jednak temu dziwić, skoro Mateusz Jeleń debiutował w pierwszej drużynie. Podobnie jak Jakub Snadny.
W pierwszej połowie spotkanie nie dostarczyło wielu emocji. Akcje rozgrywane były w wolnym tempie, a każda próba przyspieszenia kończyła się z reguły faulem. W 15 minucie Cebula zdecydował się na techniczne uderzenie z 25 metrów, ale Mucha nie dał się zaskoczyć i sparował futbolówkę na róg. W odpowiedzi Paluchowski próbował minąć golkipera Cracovii, który ratując sytuację wybiegł poza pole karne. W 21 i 23 minucie Merda dobrym ustawieniem zażegnał niebezpieczeństwo po uderzeniach Radovica. Po chwili murawę opuścił kontuzjowany Wasiluk.
Legia dominowała na murawie, próbowała grać skrzydłami, ale wolne tempo nie mogło zachwycić. I chyba czegoś takiego spodziewali się kibice, bowiem tylko nieliczni wybrali się na stadion. Krakowianie w tym okresie gry niczym nie mogli zaimponować, a ich kontrataki nie były w stanie zrobić krzywdy legionistom.  Pod koniec pierwszej połowy kibice gwizdami wyrazili swoją dezaprobatę wydarzeń na boisku.

- Chciałem uderzyć nad bramkarzem, ale się nie udało - powiedział Adrian Paluchowski, który w 17 minucie znalazł się przed Merdą.

- Mamy dużo młodzieży, stąd taka a nie inna gra. Szkoda, że nie stworzyliśmy żadnej sytuacji pod bramką Legii. Mam jednak nadzieję, iż w drugiej połowie wyjdzie nam jakaś kontra i wyeliminujemy Legię - dodał Arkadiusz Baran.

 

Tuż po wznowieniu gry rzut wolny egzekwował Radović i po jego dośrodkowaniu nie trafił w piłkę głową Astiz. Okazja była przednia, a odległość to zaledwie 6 metrów. Po godzinie gry Cracovia uczyniła to, o czym wspominał Baran. Szybka kontra w wykonaniu Cebuli zakończyła się jego zagraniem do Golińskiego, który jednak z linii pola karnego źle trafił w piłkę i ta opuściła przy słupku plac gry. Wytrawny trener, jakim jest Lenczyk, zwietrzył szansę na awans i obok Golińskiego wprowadził do gry Matusiaka. Zdawał sobie sprawę, że na słabo dysponowaną tego dnia Legię może wystarczyć jeden gol. I właśnie w 87 minucie Matusiak wybiegł na czystą pozycję, ale sędzia przerwał grę, choć spalonego nie było. W odpowiedzi Szałachowski znalazł się przed Merdą i trafił wprost w niego. Mecz w regulaminowym czasie gry zakończył strzał Kłusa.

 

W pierwszej akcji dogrywki sam pobiegł na bramkę "Pasów" młodziutki Jakub Kosecki i trafił wprost w bramkarza. W 100 minucie padł gol dla Legii. Szałachowski zdecydował się na uderzenie z 30 metrów i piłka przelobowała stojącego na piątym metrze Merdę wpadając pod poprzeczkę.

W 107 minucie Matusiak powinien doprowadzić do wyrównania, jednak futbolówkę po jego strzale z zaledwie 5 metrów instynktownie odbił Mucha. W 117 minucie Legia postawiła kropkę nad "i". Z dość ostrego kąta strzelał Szałachowski, Merda sparował piłkę, ale z metra dobił ją Rybus.

 

Powiedzieli po meczu

Orest Lenczyk, trener Cracovii: - O wyniku tego spotkania zadecydowało przesunięcie tego meczu na dzień dzisiejszy. Legia miała dłuższą przerwę po meczu ligowym. Dodatkowo sędzia w niektórych momentach był nieudaczny, ale zawsze na korzyść gospodarzy. Te zawody można było prowadzić lepiej. Mam szacunek do swoich piłkarzy za grę. Byli bardzo zmęczeni. Właśnie tak krótka przerwa po meczu z Wisłą zadecydowała o tym, że nie mogliśmy zagrać lepiej. Legia zdobyła bramkę po bardzo ładnym strzale Szałachowskiego i za to brawa. Czy awans Legii jest jednak zasłużony nie mi to oceniać. Jeżeli Legia ma być przyszłym zdobywcą Pucharu Polski to Europa nie ma się, czego bać...

 

Jan Urban, trener Legii: - Powinniśmy ten mecz rozstrzygnąć w pierwszej połowie. Graliśmy spokojnie i bez kombinacji, znając to boisko. Mieliśmy sytuacje do zdobycia gola. Druga połowa była bardzo słaba. Dziś zagrało dużo młodzieży z różnych względów. Na pewno ta dogrywka nie była nam potrzebna. Straciliśmy siły przed meczem z Bełchatowem. Cieszy mnie jednak sam awans wywalczony młodzieżą Ja nie widziałem w meczu sytuacji kontrowersyjnych, które mogły wpłynąć na wynik meczu.

 

Radosław Matusiak, napastnik Cracovii: - Legii się nie lekceważy, szczególnie w Warszawie. Jesteśmy po ciężkim meczu z Wisłą Kraków, graliśmy w niedzielę, a Legia w piątek, więc mieliśmy tylko 2 dni przerwy. Kadra liczy 22 zawodników, dlatego każdy ma prawo zagrać. Nie uważam, żebyśmy grali rezerwowym składem. Nie czekaliśmy na rzuty karne, chcieliśmy zdobyć bramkę, ale niestety nie udało się. To Legia strzeliła dwa gole i awansowała do ćwierćfinału rozgrywek o Puchar Polski.

Konrad Cebula, pomocnik Cracovii: - Myślę, że nie musimy się wstydzić swojej postawy. Zagraliśmy nieźle, ale zabrakło nam szczęścia i sił w dogrywce.

 

Jan Mucha, bramkarz Legii: - Wygraliśmy po bardzo trudnym meczu. Cracovia stawiła opór i nie było łatwo przedostać się pod jej bramkę. Na szczęście udało się strzelić dwa gole i odnieśliśmy sukces. Liczy się wygrana oraz nasz awans. Nie wiem na kogo chciałbym trafić w ćwierćfinale. Będę losował pary ćwierćfinałowe i liczę, że trafimy na ciekawego rywala.

 

www.legia.com

 

* * *

Komplet meczów 1/8 finału Remes Pucharu Polski

Bytovia II Bytów - Wisła Kraków 0-2
Zagłębie Sosnowiec - Stal Stalowa Wola 3-0
Pogoń Szczecin - Piast Gliwice 2-0
Arka Gdynia - Jagiellonia Białystok 0-2
Start Otwock - Ruch Chorzów 0-1
Dolcan Ząbki - Korona Kielce 3-4
Lechia Gdańsk - Odra Wodzisław Śląski 1-0
Legia Warszawa - Cracovia 2-0
Ćwierćfinały rozegrane zostaną 16-17 marca 2010 roku. Losowanie par odbędzie się w poniedziałek, 30 listopada od godz. 19 w studio Telewizji Polskiej. Bezpośrednia transmisja w TVP Sport.


AnGo
cracoviapolonia.jpg
golinski.jpg
matusiak.jpg
gra.jpg
mlodziez.jpg



więcej wiadomości >>>

REKLAMA

REKLAMA

2009 Sportowetempo.pl © Wszelkie prawa zastrzeżone ^
Web design by Raszty