Facebook
kontakt
logo
Strona główna > Główna środek > Ekstraklasa
Korona w dziewiątkę ograła Pasy...2019-12-15 21:28:00

W 19. kolejce piłkarskiej ekstraklasy Cracovia zanotowała najbardziej żenujący występ w tym sezonie. Przegrała 0-1 w Kielcach z Koroną, mimo że ta grała najpierw w dziesiątkę, a potem w dziewiątkę...


Korona Kielce - Cracovia 1-0 (1-0)

1-0 Erik Pacinda 43

Sędziował Wojciech Myć (Lublin). Żółte kartki: Gardawski, Miletic, Żubrowski (2),Spychała, Pacinda, Marquez, Smyła (trener) - Lopes, van Amersfoort, Rakoczy, Probierz (trener). Czerwone kartki: Zalazar (Korona, 39), Żubrowski (Korona, 75, druga żółta) - Jablonsky (89). Widzów 4728.

KORONA: Kozioł - Spychała, Kovacevic, Marquez, Miletic - Pacinda (90+3 Tzimopoulos), Gnjatic, Żubrowski, Gardawski (69 Djuranovic) - Zalazar, Pucko (85 Jukic). 

CRACOVIA: Peskovic - Rapa, Helik, Jablonsky, Pestka (67 Siplak) - Dimun - Wdowiak (61 Rakoczy), Lusiusz (46 Piszczek), van Amersfoort, Hanca - Lopes.


Mecz ten potwierdził, że nie bez powodu ekstraklasa jest pod względem poziomu 32. ligą Europy. O poziomie gry Pasów w tym spotkaniu świadczy z kolei fakt, że mając przewagę personalną oddali mniej celnych strzałów niż gospodarze (3:4)! Krakowianie grali wolno, statycznie, przegrywali pojedynki jeden na jeden, nie umieli wypracować skutecznego modelu gry pozycyjnej. Do poziomu meczu dostroił się sędzia, który pokazał aż 15 kartek: 12 żółtych (8:4) i 3 czerwone (2:1); niektóre jego decyzje były kontrowersyjne, a kilka wręcz złych.


Trener Korony Mirosław Smyła podkreślał charakter drużyny: "Każdy oddawał serducho, każdy walczył za każdego." I To była prawda. Z kolei wypowiedź szkoleniowca Cracovii Michała Probierza - "Zespoły, które walczą na dole tabeli są tak zdeterminowane, że walczą o każdą piłkę" - daje do myślenia. Wierzyć się bowiem nie chce, że góra tabeli pressing z założenia odpuszcza...


W I połowie krakowianie mieli jedyną okazję w 25. minucie, gdy po wrzutce Hanki z kornera Jablonsky główkował obok słupka. Optycznie w tej części gry lepiej prezentowali się kielczanie.


Wydawało się, że kluczowy i korzystny dla gości moment nastąpił w 39. minucie, kiedy czerwoną kartkę dostał Urugwajczyk Zalazar. Po faulu na Heliku początkowo zobaczył żółtą, lecz po analizie VAR arbiter zaostrzył wymiar kary. Grając w dziesiątkę Korona kilka minut później... objęła prowadzenie. Lusiusz dostał piłkę od Rapy, chciał podać do tyłu, a podał do Pucko, który zagrał do nadbiegającego Pancindy, a ten z niespełna 20 m precyzyjnie trafił w prawy, dolny róg. Zaraz po przerwie gospodarze mogli podwyższyć, Gardawski strzelał w "krótki" róg, ale Peskovic był na posterunku.


Cracovia zrewanżowała się "główką" Piszczka w ręce bramkarza w 54. minucie. Mijał czas, a goście nie potrafili poważniej zagrozić bramce miejscowych. W 75. minucie drugą żółtą (za faul na van Amersfoorcie) i w konsekwencji czerwoną dostał Żebrowski i Korona grała już w dziewiątkę! Nie zmieniło to obrazu gry. Goście nadal byli bezradni, rozgrywali bezproduktywnie piłkę w trójkę w środku boiska... Patrząc na taką taktykę tylko statystycznie, gospodarze mieli przewagę ilościową pod własną bramką (9:7...).


W 89. minucie Jablonsky był faulowany przez Djuranovica, upadając kopnął go, a rywal teatralnie upadł. Obrońca drużyny krakowskiej zobaczył czerwień, choć raczej należało mu się tylko żółtko.


Dopiero od tego momentu Cracovia zaczęła grać tak jak powinna była. W doliczonym czasie goście mieli trzy doskonałe okazje. W 90+2. minucie Lopes w 100-procentowej sytuacji chybił z 12 m. W 90+6. minucie Helik uderzył obok bramkarza do siatki, ale w ostatnim momencie sprzed linii futbolówkę wybił Spychała. I wreszcie w 90+7. minucie po strzale Dimuna z 15 m piłkę nogą obronił Kozioł...


Statystyka meczu: 9:12 w strzałach (4:3 w celnych), 43:57% w posiadaniu piłki, 5:6 w kornerach, 24:11 w faulach...


st


koronacracovia.jpg


REKLAMA

REKLAMA

2009 Sportowetempo.pl © Wszelkie prawa zastrzeżone ^
Web design by Raszty