"Szalony mecz; Najlepsza promocja hokeja; NHL w Krakowie" - to tylko niektóre opinie po jubileuszowej, 20. edycji LOTTO Pucharu Polski w hokeju na lodzie.
Po raz ósmy w finale tych prestiżowych rozgrywek wystąpili hokeiści GKS-u Tychy i zanotowali ósmy triumf. Taką serią nie może pochwalić się żaden inny polski klub.
Obrońcy trofeum przegrywali w Krakowie już 0-2, ale ostatecznie pokonali Comarch Cracovię 6-5 po dogrywce. "Złotą bramkę" zdobył dla tyszan reprezentacyjny napastnik Michael Cichy.
Taki finał to doskonała reklama hokeja. Nikt na trybunach i spośród oglądających transmisję w TVP Sport w 49. minucie, gdy Maciej Urbanowicz strzelał gola na 3-1 dla gospodarzy, nie przypuszczał chyba, że czeka go jeszcze taki rollercoster. Wkrótce był remis, gdy Cracovia najpierw straciła gola podczas gry w przewadze, a później wstrzelony pod bramkę krążek odbił się od bandy i pleców Rafała Radziszewskiego a po chwili zatrzepotał w siatce.
Do końca regulaminowego czasu gry było tylko sześć minut, a padły cztery bramki. Najpierw na plusie byli tyszanie, potem Cracovia. Jednak na 69 sekund przed końcem III tercji Bartłomiej Pociecha huknął w „okienko” i znów był remis.
W dogrywce gra była bardziej ostrożna, ale szans nie brakowało. Gdy wydawało się, że zakończy się karnymi, Michael Cichy wjechał w tercję obronną krakowian i za moment utonął w ramionach kolegów.
Okazałe trofeum podczas ceremonii zamknięcia turnieju wręczyli zawodnikom GKS-u Tychy przedstawiciel LOTTO - Małgorzata Nowożeniuk i wiceminister energii - Grzegorz Tobiszowski.
Comarch Cracovia - GKS Tychy 5-6 (1-0, 1-0, 2-5 - 0-1)
1-0 Sinagl - Kalus - Sykora 7:29
2-0 Da Costa - Kapica - Kruczek 33:15 (w przewadze)
2-1 Bagiński - Kolanos - Kotlorz 41:33 (w przewadze)
3-1 Urbanowicz - Drzewiecki - Rompkowski 48:08
3-2 Galant - Witecki - Bryk 49:20 (w osłabieniu)
3-3 Witecki - Górny - Kalinowski 53:52
3-4 Gościński - Bagiński - Rzeszutko 54:36
4-4 Sinagl - Sykora - Kalus 56:20
5-4 Drzewiecki - Dąbkowski - Urbanowicz 57:26
5-5 Pociecha - Witecki 58:51
5-6 Cichy - Bryk 75:11
Sędziowali: Przemysław Kępa, Paweł Meszyński – Wojciech Moszczyński, Sławomir Szachniewicz. Widzów 2200.
CRACOVIA: Radziszewski - Zib, Novajovsky; Sykora, Sinagl, Kalus - Rompkowski, Noworyta; Urbanowicz, Bryniczka, Drzewiecki - Kruczek, Wajda; Da Costa, Dziubiński, Kapica - Dąbkowski, Dutka; Paczkowski, Zygmunt, Domogała. Trener: Rudolf Rohaček.
TYCHY: Murray - Pociecha, Ciura; Galant, Kalinowski, Witecki - Bryk, Górny; Gościński, Rzeszutko, Bagiński - Kolarz, Kaznadziej; Kolanos, Cichy, Szczechura - Kotlorz, Woźnica; Jeziorski, Komorski, Kogut. Trener: Andriej Gusow.
(ST, pzhl)