Facebook
kontakt
logo
Strona główna > Siatkówka > Ekstraklasa mężczyzn
W walce o siatkarskie złoto Resovia wyrównała stan rywalizacji2013-04-08 22:05:00

Asseco Resovia pokonała ZAKSĘ 3-1 (25-23, 19-25, w25-22, 25-23) w drugim pojedynku finałowej rozgrywki o mistrzostwo Polski. Po meczach w Kędzierzynie-Koźlu jest remis. Teraz rywalizacja przeniesie się do Rzeszowa.


Asseco Resovia - ZAKSA Kędzierzyn Koźle 3-1 (25-23, 19-25, 25-22, 25-23)
ZAKSA: Zagumny, Ruciak, Fonteles, Możdżonek, Wiśniewski, Rouzier, Gacek (libero)  oraz Kapelus, Pilarz, Gladyr, Nogueira.
Resovia: Tichacek, Lotman, Akhrem, Kosok, Nowakowski, Bartman, Ignaczak (lbero) oraz Dobrowolski, Schops, Kovacević, Perłowski.

To starcie było zdecydowanie bardziej zacięte i stało na lepszym poziomie, niż mecz rozegrany w niedzielę. W pierwszej partii ZAKSA prowadziła tylko do pierwszej przerwy technicznej. Później lekką przewagę uzyskali goście. Resovia odskakiwała na dwa, trzy oczka, ale nasi siatkarze potrafili doprowadzić do remisu. Losy partii rozstrzygnęły się w końcówce. Przy stanie po 23 Felipe Fonteles miał kontrę, ale przy ataku przekroczył linię trzeciego metra. Decydujący punkt zdobył bezpośrednio z zagrywki Olieg Achrem.

Drugi set przebiegał pod dyktando kędzierzynian. Dwie piłki skończył Michał Ruciak, Antonin Rouzier wykorzystał kontrę, a Fonteles zablokował Zbigniewa Bartmana i nasz zespół odskoczył na 8:3. Kiedy Fonteles wykorzystał kolejną kontrę, a na dokładkę posłał asa, to przewaga ZAKSY wynosiła już siedem punktów (12:5). Nasi utrzymali wysokie prowadzenie, a zwycięski punkt zdobył Ruciak.

W kolejnej odsłonie role się odwróciły. Teraz stroną aktywniejszą byli przyjezdni. Podopieczni Andrzeja Kowala szybko odskoczyli na 9:5. Siatkarze z Kędzierzyna-Koźla zbliżyli się na jedno oczko (14:15), gdy Rouzier punktował z zagrywki. Niestety, po drugiej stronie siatki kontrę wykorzystał Bartman, a Ruciak uderzył w aut i zrobiło się 16:19. Trzypunktowego prowadzenia rzeszowianie już nie oddali.

W czwartym secie od początku rozgorzała fantastyczna walka. Żadna z ekip nie chciała odpuścić. W końcu Rouzier przełamał blok rywali i ZAKSA objęła dwupunktowe prowadzenie (16:14). Utrzymała je do stanu 21:19 i wtedy stanęła. Najpierw punktował Bartman. W kolejnej akcji skuteczny był Achrem, a po chwili, na nieszczęście dla nas, Łukasz Perłowski zaliczył asa serwisowego i to Asseco wyszło na 22:21. Na 23:23 wyrównał Łukasz Wiśniewski, ale za moment środkowy ZAKSY posłał zagrywkę w aut. W kolejnej akcji goście obronili nasz atak, a skutecznie kontrował Bartman i całe spotkanie padło łupem Resovii.
GŁ,zaksa.pl





więcej wiadomości >>>

REKLAMA

REKLAMA

2009 Sportowetempo.pl © Wszelkie prawa zastrzeżone ^
Web design by Raszty